Khan: Dlaczego Bliski Wschód nie jest sprawnym rynkiem?

19 marca 2016 Historia gospodarcza komentarze: 6

Autor: Salmaan A. Khan
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Paweł Sitarz
Wersja PDF, EPUB, MOBI

Bliski WschódWedług badacza historii gospodarczej Timura Kurana, „około dziesiątego wieku, Bliski Wschód był jednym z najbardziej rozwiniętych gospodarczo regionów na świecie pod względem standardu życia, technologii, wydajności rolnictwa, umiejętności czytania i pisania oraz kreatywności instytucjonalnej. Jedynie Chiny mogły być uważane za bardziej rozwinięte”. W dzisiejszych czasach Bliski Wschód jest ofiarą historycznych przeszkód prawnych, które zwiększyły preferencję czasową konsumentów i inwestorów, oraz nieudanych prób restrukturyzacji prawa islamskiego, które miały pozwolić mu podążać za zmianami zachodzącymi w świecie handlu.

Ład korporacyjny

Jedną z największych przeszkód dla rozwoju gospodarki islamskiej były przepisy dotyczące spółek osobowych. Podczas gdy w Europie powstawały wielkie przedsiębiorstwa z setkami czy tysiącami udziałowców, w krajach islamskich spółki były ograniczone do maksymalnie sześciu wspólników. Było to uzasadnione działaniem islamskiego prawa umów, według którego gdy jeden ze wspólników umiera, pozostali muszą upłynnić aktywa zmarłego i podzielić je między jego spadkobierców. Nie oznaczało to, że spółka musi się rozpaść po śmierci jednego z wspólników. Jednak związane z tym komplikacje — połączone z wypaczonymi, egalitarystycznymi przepisami spadkowymi szariatu, według których dwie trzecie majątku muszą być rozdzielone między bliskimi, zarówno mężczyznami jak i kobietami — utrudniały uzyskanie korzyści skali przez brak trwałości, wyspecjalizowania oraz przewidywalności spółek w krajach islamskich.

Ponadto z racji praktykowanej na wielu obszarach poligamii rodziny były stosunkowo duże. Ponieważ osób uprawnionych do dziedziczenia spadku było wiele, spółki ulegały po prostu rozwiązaniu. Kuran zauważa, że: „przedsiębiorcy z Bliskiego Wschodu zmniejszali ryzyko przedwczesnego rozwiązania poprzez utrzymywanie niewielkich i krótkotrwałych spółek”. Konsekwencją tego stanu rzeczy dla gospodarek krajów islamskich jest przedłużająca się od czasów rozpoczęcia w Europie rewolucji przemysłowej próba dogonienia gospodarek Zachodu.

Dziedzictwo wakfów

Niektórzy uczeni uważają, że to fatalizm kulturowy i religijny przyczynił się do spowolnienia rozwoju gospodarek krajów Bliskiego Wschodu, ponieważ przeświadczenie o tym, iż „wszystko jest rękach Boga”, promuje bezczynność. Istnieje jednak więcej dowodów empirycznych na to, że na zacofanie dzisiejszego Bliskiego Wschodu duży wpływ miała dokonana przez Imperium Osmańskie biurokratyzacja darowizn zwanych wakfami.

Istnieją dwa typy wakfów, zależnie od tego jaką funkcję przydzielił im fundator (wakif) w akcie darowizny (waqfiyya): charytatywne oraz rodzinne. Charytatywne wakfy miały pełnić funkcję społeczną. Z początku były to jedynie donacje na rzecz placówek religijnych, ale z czasem zaczęły obejmować także pomoc biednym, świadczenie usług medycznych, fundowanie szkół, bibliotek oraz pozostałych budynków zapewniających korzyści publiczne. Rodzinne wakfy były z kolei używane w celu ustanowienia praw własności dla rodzin, które chciały zabezpieczyć swoje oszczędności przed konfiskatą przez sułtana.

Z powodu swojego statusu świętości, wakfy były w teorii zwolnione od opodatkowania. Jednak według Murata Cizacka, „autorytarne władze mogły przywłaszczać sobie własność prywatną, powołując się na interes ummy”.

Ponadto gdy w przypadku rodzinnych wakfów pojawiały się jakiekolwiek trudności (charytatywne wakfy funkcjonowały pod okiem społeczeństwa, a ich wykorzystanie środków było jawne), stawano wobec bardziej kontrowersyjnych problemów, których nie dało się łatwo rozwiązać w sądzie. Same akty wakfów często ulegały zniszczeniu lub uszkodzeniu podczas wojen. Skutkowało to coraz częstszym wywłaszczaniem oraz wzmożoną regulacją ze strony władz Imperium Osmańskiego. W tym samym czasie w Europie podobne usługi były świadczone przez dobrze prosperujący, rentowny sektor przedsiębiorstw, korzystający z reguł podwójnego zapisu księgowego oraz instytucji spółki akcyjnej. Według Kurana, „ludzie z Zachodu mieli dostęp do komercyjnych banków, które wykorzystywały kapitał zebrany od mas do realizacji produktywnych przedsięwzięć na wielką skalę”.

W gruncie rzeczy powodem stagnacji wakfów była ich rygorystyczna zgodność z prawem religijnym. Szariat nie zezwalał na powstawanie jakichkolwiek instytucji mogących konkurować z wakfami. W wyniku regulacji prawnych wprowadzonych przez ulemów, wakfy uzyskały monopol na dostarczanie dóbr publicznych, nawet takich jak podręczniki szkolne.

Można więc stwierdzić korelację między zdecentralizowanym okresem wakfów, w którym kraje islamskie odgrywały wiodącą rolę w handlu międzynarodowym i cieszyły się dużym dobrobytem, a okresem scentralizowanej kontroli narzuconej przez Imperium Osmańskie, który doprowadził do opóźnienia i ograniczenia rozwoju gospodarki na Bliskim Wschodzie. Kuran stwierdził, że „wakfy były gospodarczo niewydajne z uwagi na swoją dożywotniość, sztywność, brak samorządności oraz brak odrębnej osobowości prawnej”. Przed wiekami gospodarki krajów Bliskiego Wschodu były znane ze zdecentralizowanych oraz elastycznych instytucji, które zapewniały większy dobrobyt, dzisiaj natomiast wyglądają zupełnie inaczej.

Podobnie jak Rosjanie w przeszłości byli ofiarami reżimów totalitarnych, narody na Bliskim Wschodzie są obecnie ofiarami reżimów, których głównym wrogiem są zazwyczaj ich właśni obywatele. Niestety reżimy te dalej mogą kontrolować rynek i bogacić się dzięki dawnym restrykcyjnym instytucjom.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Salmaan A. Khan

Pozostałe wpisy autora:

6 Komentarze “Khan: Dlaczego Bliski Wschód nie jest sprawnym rynkiem?

  1. Ja mam wrażenie, że z kolei społeczeństwa naszej cywilizacji (Zachodu) stały się ofiarami socjal-demokracji. Sami ograniczamy sobie nasz rozwój, gdyż z własnej woli staliśmy się niewolnikami państwa opiekuńczego.

    1. Socjalizm to pochodna demokracji. Dochodzi jeszcze tresura niewolnicza, dzięki której dobrowolnie pozwoliliśmy naszym ,,elitom” odbierać nam ok. 80% naszych pieniędzy, a potem nas nimi przekupywać.
      __
      Swoją drogą tu można zauważyć całkiem ciekawa rzecz: na nic zdał się europejski kapitalizm, skoro przy rażących różnicach kulturowo/obyczajowych, najeźdźcy z krajów B. Wschodu i Afryki będą nas wyrzucać z własnych domów i odbierać nam nasze bogactwo wypracowane przez lata w naszym o niebo lepszym systemie ekonomicznym. Zachciało się zasiłków socjalnych…

  2. Zwracam uwagę, że ten region ma znacznie więcej problemów, niż tylko te darowizny. Oto lista:

    1. Relacje damsko-męskie, w tym traktowanie kobiet.

    2. Absurdalne oprocedurowanie każdej, najdrobniejszej aktywności ludzkiej (np. sposób jedzenie, mycia się, modlitwy, postrzegania świata, uprawiania seksu itp.)

    3. Nakaz walki z niewiernymi.

    4. Prawo szariatu

    5. Sukuk – finanse islamskie, które są tak naprawdę oszustwem, bo w rzeczywistości odsetki są naliczane, ale „udaje się”, że ich „nie ma” (podobnie, jak „nie ma” WSI …)

    6. Ogólnie cała cywilizacja jest prymitywna, zacofana, nie ma żadnej kultury (zakaz (poza wyjątkami) śpiewu, malarstwa itp.).

    7. Brak kreatywności wynikający z całkowitego zdania się na wolę Allaha (celowo nie piszę „Boga”, bo Allah z Bogiem w naszym rozumieniu nie ma NIC WSPÓLNEGO).

    8. Gdy w końcu cena ropy spadnie poniżej progu opłacalności jej wydobywania (co stanie się SZYBCIEJ, niż wyczerpią się jej zasoby), to kraje muzułmańskie stracą źródło finansowania swoich idiotycznych kraików, a sami z siebie nie będą w stanie stworzyć społeczeństwa wolnorynkowego, przedsiębiorczego (w każdym razie nie przez najbliższe 500-1000 lat). Ludzie będą domagali się coraz większej opieki państwa, której nie będą mogli otrzymać i cały ten system społeczno-polityczny runie przygniatając miliony ofiar na całym świecie.

    1. Dobra uwaga w punkcie 8. Kraje te żyją praktycznie z ropy (poza małymi wyjątkami, jak Dubaj utrzymujący się z turystyki i sektora finansowego). Gdy skończy się ropa/popyt na nią, zobaczymy czym skutkuje nieleczona choroba holenderska – moim zdaniem pewne bankructwo.

      1. Yes, a koniec nadchodzi wielkimi krokami. Największą ironią jest to całe planowanie z powodu zmiany klimatycznej na lata w przód. A prawda jest taka, że rynek te sprawę załatwi 10 razy szybciej niż planistom się wydaje.

  3. Nie znam się na szariacie, ale dziwi mnie zgodność wszystkich czterech szkół sunnickich (a z tego co autor pisał można by wywnioskować że i piątej, dżafaryckiej) na tak szczegółowy temat jak kwestia spółek. Zwłaszcza że w imperium osmańskim miano skłonność do obchodzenia rożnych niewygodnych władzy przepisów religijnych (gdyby przejmowano się szkołą hanaficką nie można by pochować zmarłego na Węgrzech Sulejmana Wspaniałego w Konstantynopolu). Autor nie podał przypisów więc nawet nie mam jak tych rewelacyj weryfikować. Szkoda bo z pewnością byłoby to pouczające.
    Problemy są innego rodzaju i dobrze ilustruje je Paul Ricaut w swojej Monarchii Tureckiej
    https://books.google.pl/books?id=VySWLPrQUaEC&pg=PP9&dq=monarchia+turecka+rycaut&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwig6ZaYwtLjAhUCkMMKHX8NDAMQ6AEIMjAC#v=onepage&q=monarchia%20turecka%20rycaut&f=false
    W skrócie – niestabilność władzy sprawowanej przez niewolników sułtana (to nie jest żadna figura retoryczna de iure łatwiej było ściąć wezyra niż anatolijskiego chłopa!) prowadzi do wysokiej preferencji czasowej wszystkich. Plus trudności w przekazywaniu nieruchomośći związane ze strukturą własności (a raczej dzierżawy) ziemi

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *