Podręcznik „Wolna przedsiębiorczość” na razie bez ministerialnej akredytacji

8 sierpnia 2017 Aktualności komentarze: 9

Szanowni Państwo,
niestety Ministerstwo Edukacji Narodowej odmówiło dopuszczenia do użytku szkolnego podręcznika „Wolna przedsiębiorczość”.

Aby podręcznik został dopuszczony do szkół, musi uzyskać dwie pozytywne opinie merytoryczne i jedną pozytywną opinię językową wyznaczonych przez MEN rzeczoznawców. Nasz podręcznik uzyskał pozytywną recenzję językową, oraz jedną pozytywną i jedną negatywną recenzję merytoryczną.

Dzięki sugestiom rzeczoznawców przygotowaliśmy poprawiony podręcznik, który został przedstawiony dodatkowo wyznaczonemu rzeczoznawcy. Niestety jego opinia była negatywna.
Złożyliśmy odwołanie od decyzji ministerstwa, które ma 30 dni na odniesienie się do naszego wniosku. Po zakończeniu tej procedury poinformujemy Państwa o dalszych losach podręcznika oraz o naszych dalszychkrokach. Wtedy też upublicznimy dokumenty związane ze sprawą, abyście również mieli do nich wgląd. Tu można zapoznać się z najbardziej aktualną wersją podręcznika.

O naszych krokach zostali już poinformowani wszyscy darczyńcy projektu „Wolna przedsiębiorczość”, którzy wyrazili zgodę na otrzymywanie wiadomości o jego postępach. Jeśli ktoś z Państwa chciałby również otrzymywać takie wiadomości, bardzo proszę o kontakt mailowy ze mną.

Jesteśmy przekonani, że nasz podręcznik spełnia wszelkie ministerialne wymogi dopuszczenia do użytku szkolnego, a jednocześnie znacznie lepiej niż inne podręczniki przedstawia najważniejsze procesy gospodarcze i nakreśla kluczową rolę pełnioną przez przedsiębiorców w gospodarce rynkowej. Dlatego też dołożymy wszelkich starań, by uczniowie mogli z niego korzystać podczas lekcji z podstaw przedsiębiorczości.

Z poważaniem
Anna Gruhn
Koordynator projektu „Wolna przedsiębiorczość”

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Instytut Misesa

O Autorze:

Instytut Misesa

Instytut Ludwiga von Misesa ufundowany we Wroclawiu w sierpniu 2003 r. jest niezaleznym i nienastawionym na zysk osrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwolujacym sie do tradycji austriackiej szkoly ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertarianskiej mysli politycznej. Instytut zostal nazwany na czesc - naszym zdaniem najwybitniejszego ekonomisty XX w. - Ludwiga von Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

9 Komentarze “Podręcznik „Wolna przedsiębiorczość” na razie bez ministerialnej akredytacji

  1. Proponuję zorganizować akcję protestacyjną pod koniec sierpnia i we wrześniu. Zaangażować do tego protestu uczniów oraz rodziców (w tym rady rodziców). Zachęcić prywatne szkoły do korzystania z podręcznika.
    .
    Myślę, że dobra, zorganizowana akcja otrzeźwiła by decydentów w MEN i zmieniony by decyzję.
    .
    Prawda jest taka, że bez zmian w edukacji dotyczącej ekonomii nie uda się odciągnąć w przyszłości ludzi od idei lewacko-keynesistowskich.
    .
    Zacznijmy od tego, aby zebrać listę mailingową rodziców z każdej szkoły. Ci rodzice jako łącznicy przekazywali by lokalnie w szkołach informacje na temat podręcznika i wagi edukacji ekonomicznej. Dobrze by było w tym celu stworzyć niezależny portal „Edukacja ekonomiczna” wraz z fanpagem na jednym z dużych portali społecznościowych o zasięgu międzynarodowym.
    .
    W ten sposób bardzo szybko duża liczba rodziców dowiedziałaby się o akcji.
    .
    Być może w sumie całe to zamieszanie wyjdzie podręcznikowi na dobre.

  2. Dla podręcznika Wolna Przedsiębiorczość taka decyzja MEN to dobry omen,zakazany podręcznik zawsze cieszy się większym zainteresowaniem niż lektura szkolna,religia katolicka traci wyznawców właśnie dlatego że nauczana jest w szkole,nie wiem czy jest sens zabiegać o to aby ten podręcznik był lekturą szkolną,jak to kogoś nie interesuje to nawet w szkole go nie zaciekawi,natomiast teraz każdy młody człowiek ma dostęp do internetu,i z pewnością wielu ten podręcznik przeczyta

  3. Dobra rada: Jeśli myślicie, że wystarczy napisać dobry podręcznik a potem on sam zdobędzie rynek, to znaczy, że nie macie o tym rynku zielonego pojęcia. Przy czym zdobycie stempla MEN, to jest tylko mały pikuś. Potem jest znacznie trudniej, bo trzeba zdobyć akceptację tysięcy nauczycieli i dyrektorów szkół, którzy decydują, żeby podręcznik został wybrany w danej szkole. Nie da się tego zrobić bez posiadania sieci doświadczonych przedstawicieli handlowych, którzy docierają do szkół i wiedzą, jak to robić. Takiej sieci nie opłaca się tworzyć dla tylko jednego podręcznika.
    Dlatego Waszą jedyną szansą jest zaoferowanie waszego podręcznika jakiemuś istniejącemu wydawnictwu edukacyjnemu, który te sprawy ma obcykane. Pewnie wszystkie duże wydawnictwa już mają w swoim portfolio podręcznik do tego przedmiotu, więc drugim nie będą zainteresowane. Ale znajdźcie jakieś mniejsze wydawnictwo, które ma dajmy na to na razie tylko kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście podręczników a do przedsiębiorczości nie ma.

    PS. I nie słuchajcie rad o organizowaniu jakichś „protestów”, bo jak zrobicie z tego sprawę polityczną, to na pewno przegracie. To nie jest sprawa polityczna – nie walczycie z żadnymi „lewakami”, tylko przedsiębiorcami, którzy opanowali dany rynek, nieźle na tym zarabiają i łatwo tego rynku nie oddadzą.

    Drugie PS. Czy ja muszę tłumaczyć takie rzeczy, że nie sztuka stworzyć produkt, sztuka go sprzedać, komuś kto … napisał podręcznik do przedsiębiorczości 🙂 🙂 🙂

    1. To się da łatwo zrobić poprzez akcję nacisku przez RADY RODZICÓW oraz uczniów. Dyrektorzy i nauczyciele NIE BĘDĄ MIELI WYJŚCIA przyciśnięci do muru …

  4. Skoro jedna opinia merytoryczna jest negatywna, to co może dać protest do ministerstwa? A swoją drogą, ciekawie dla odwiedzających mises.pl byłoby poznać te opnie, zwłaszcza negatywną.

  5. Podręcznik jest sprzeczny z wizją Morawieckiego, który próbował przeczytać „Kapitału w XXI wieku” Thomasa Piketty’ego tylko nie dał rady, ale ogólne tezy ignoranta Piketty’ego są bardzo bliskie sercu Morawieckiego.

  6. Można tak jak ja robię, niby kształcenie „prawidłowe” a i tak dodaje od siebie, podręcznik swoje a … rynek działa bez podręcznika, tak tłumaczę tym młodym ludziom.

  7. Moja córka będzie uczyć się z tego podręcznika w ramach edukacji domowej (i z kilku innych, m. in. „Ekonomii w matriksie” K. Rybińskiego” oraz „Ja, ołówek” L. E. Reada). Jest w trakcie lektury „Kapitalizm dla nastolatków” Karla Hessa i całkiem nieźle przyswaja materiał. Nie powiem gdzie mam państwową edukację… Nie liczcie na odgórne decyzje biurokratycznej sitwy z MEN i innych instytucji państwowych obsadzonych przez miernoty i beton umysłowy. Tylko praca organiczna u podstaw, każdy w miarę swoich potrzeb na własnym podwórku i rozproszona popularyzacja podręcznika ma sens.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy