Autor: Karol Zdybel
Wersja PDF

ludowaWydaje się, że amerykański prezydent Donald Trump, po wielu miesiącach zapowiedzi i pogróżek, wypowiada małą (przynajmniej na razie) wojnę handlową innym uprzemysłowionym gospodarkom świata. Cła importowe na stal i aluminium dołączyły właśnie do ceł na pralki i panele słoneczne, również wprowadzonych w bieżącym roku. Dla światowego hutnictwa decyzja Trumpa ma spore znaczenie: Amerykanie są największym na kuli ziemskiej importerem stopu. Równocześnie może jednak zaskakiwać, że największymi eksporterami tego towaru do USA są kraje sojusznicze lub w najgorszym razie politycznie neutralne względem Waszyngtonu — Kanada, Brazylia i Korea Południowa, zaś w pierwszej dziesiątce mieszczą się również Japonia czy Niemcy. Retoryka ochrony interesów strategicznych mimo to ma się całkiem dobrze. „Jeśli nie masz stali, nie masz kraju!” — histerycznie pisał sam Trump, który cło wprowadził zresztą na podstawie zimnowojennej ustawy dającej prezydentowi mandat do clenia towarów w celu ochrony bezpieczeństwa narodowego.

Jednak to nie bezpieczeństwo narodowe, ale tematy ekonomiczne dominują w debacie publicznej nad najnowszymi posunięciami administracji. Usłyszeć można kolejne warianty odkurzanego co jakiś czas sloganu „America first!”: tym razem chodzi o pierwszeństwo krajowych miejsc pracy, których ochronę w zakładach konkurujących z importem ma zapewnić polityka handlowa. Sam argument jest zresztą tyleż poprawny, co demagogiczny: nie sposób zaprzeczyć oczywistemu faktowi, że ochrona celna przemysłu hutniczego zdecydowanie sprzyja samym hutnikom zatrudnionym w amerykańskich przedsiębiorstwach, tak samo jak sprzyja właścicielom owych przedsiębiorstw, które mogą spodziewać się wzrostu zamówień i wyższych cen, a więc i zysków. Inni pracownicy przemysłu znajdą się jednak w trudnej sytuacji, bo ich zakłady zmierzą się z wyższymi kosztami. Może i wizja upadających konglomeratów hutniczych chwyta niektórych za serce, ale warto zwrócić uwagę na proporcje: zatrudnienie w amerykańskim przemyśle stalowym nie przekracza 90 tysięcy ludzi, kiedy w całym przetwórstwie przemysłowym wynosi ponad 12,5 miliona. Ochrona pierwszej grupy pracowników kosztem wszystkich pozostałych może uchodzić za akt patriotyzmu gospodarczego — cokolwiek to znaczy — tylko u zaślepionych fanatyków.

Niezgodne z prawdą, ale proste i atrakcyjne retorycznie komunikaty przyjmują się wśród niewytrenowanych wyborców całkiem nieźle, a niekiedy wręcz utrwalają na długo i zaczynają żyć własnym życiem.  Podobne przekonania — określane niekiedy zgrabną nazwą „Folk economics”, ekonomii ludowej — z łatwością znajdziemy w Polsce. Są obecne w wyobrażeniach na temat kondycji polskiego przemysłu, historii transformacji gospodarczej czy waluty euro, by wymienić pierwsze z brzegu. Chociaż statystyki pokazują, że Polska od lat konsekwentnie awansuje w globalnych łańcuchach wartości dodanej, przekonanie o statusie „montowni Niemiec” jest dziś tak silne jak chyba nigdy wcześniej. Produkcja przemysłowa szybko rośnie i jest na historycznych maksimach, a jej udział w dochodzie narodowym pozostaje stały od ponad dwóch dekad, jednakże podobno Polska potrzebuje reindustrializacji. Niedawne badania Jana Hagemejera podważają natomiast popularne wyobrażenie o wyprzedaży majątku publicznego „za bezcen” w latach 1990. — okazuje się, że transformację w dobrym zdrowiu przetrwało zaskakująco wiele dawnych spółek państwowych, z których mnóstwo trafiło do polskich właścicieli. Podobne przykłady można by mnożyć, a obficie dostarczają ich osoby z samego świecznika władzy. Nie dalej jak parę miesięcy temu ówczesny szef MSZ Witold Waszczykowski rzucił w wywiadzie dla tygodnika „Der Spiegel”, że ogromne pieniądze płynące do Polski z Unii Europejskiej są formą zapłaty za otwarcie polskiego rynku na towary z zachodniej Europy, jak gdyby handel zagraniczny był krzywdą, za której wyrządzenie należy się słusznej wysokości rekompensata. To pogląd bliźniaczy do Trumpowskiego protekcjonizmu.

Czy „Folk economics” jest groźnym zjawiskiem? Narzucającą się odpowiedź „to zależy” należałoby chyba, po uwzględnieniu ducha czasów, zastąpić odpowiedzią „owszem, jest”. O ile potknięcia można wybaczyć trybunom ludowym i innym populistom, to wymaganie, by elity nie upowszechniały poglądów jaskrawo sprzecznych z szerokim konsensusem naukowym — jak ten o szkodliwości handlu — nie jest chyba postawione na wyrost. Obserwując z niepokojem rozwój wydarzeń w globalnym handlu i globalnej polityce, oczekujmy od notabli odpowiedzialności za słowo. I miejmy przy tym w pamięci uwagę przypisywaną Fryderykowi Bastiatowi: jeśli towary nie przekroczą granic, zrobią to armie.

4 odpowiedzi na „Zdybel: Amerykańskie cła i ekonomia ludowa”

  • Stanisław Michalkiewicz i Rafał Ziemkiewicz już dawno porzucili wolnorynkowy liberalizm Korwina-Balcerowicza. Przeszli na pozycje “patriotyzmu gospodarczego”, narodowego protekcjonizmu i interwencjonizmu. Źródłem natchnienia panów nie jest ani Austriacka Szkoła Ekonomii, ani nawet słabiej wolnorynkowa Szkoła Chicagowska. Neoliberalizm Miltona Friedmana jest z ich punktu widzenia za bardzo radykalny. Michalkiewiczowi i Ziemkiewiczowi obecnie bliżej jest do interwencjonizmu i protekcjonizmu Angeli Merkel niż do neoliberalnych praktyk Margaret Thatcher i Ronalda Reagana. Po prostu sparzenie się ponad ćwierćwieczem transformacji. Ludzie ich pokroju woleliby, żeby wobec braku możliwości przeprowadzenia uczciwej prywatyzacji, zachować państwową formę własności środków produkcji, choćby i przez kolejne 30 lat, aż prawo będzie na tyle stabilne i porządne, zaś rządy transparentne, że pozwoli to na uczciwą prywatyzację. Oznacza to nie mniej i nie więcej, jak utrzymanie socjalizmu przez kolejne pokolenie. Dodatkowo zwolennicy Michalkiewicza podkreślają, że państwowe, komunistyczne molochy mogą być skuteczną przeciwwagą dla wielkich, zachodnich korporacji. 2000-hektarowe PGR-y mogłyby spokojnie równać się z rolnictwem farmerskim w USA (200 ha), zaś PRL-owskie blaszaki przeciwstawiłyby się zachodnim hipermarketom. Michalkiewicz i Ziemkiewicz nie są leseferystami, tylko narodowymi-protekcjonistami, bo chcą wolnego rynku co najwyżej wewnątrz kraju i uważają, że kapitał ma narodowość.

    Korwin-Mikke i Balcerowicz są ekonomicznymi kosmopolitami i dużo bliżej im do libertarianizmu. Oni chcą wolnego rynku w skali globalnej, a nie zamkniętej, “wolnorynkowej” autarkii – wolnego rynku w twardej skorupie państwowego protekcjonizmu.

    • Przepraszam, ale jaki ma ten komentarz związek z zamieszczonym tekstem?

    • Pomijając kompletną nieadekwatność komentarza do tekstu, to chyba jednak się mylisz co do dziadka Staszka. Czasami zdarza mu się cytować „Maurycego” Rothbarda i krytykować „gierkizm” PISu. W sferze ekonomicznej jest zdaje się zwolennikiem państwa minimum (tak przynajmniej pisał w swoim „Dobry, zły liberalizm”) tyle , że ta minimalna administracja ma być silnie nastawiona nacjonalistycznie w polityce zagranicznej. No i oczywiście te jego teksty o Żydach i razwiedce powtarzają się na jego stronie bez ustanku. Można po samym tytule odgadnąć całą jego zawartość , choć z drugiej strony nie sposób mu odmówić pewnego poczucia humoru i ;iterackiego talentu wynikającego z olbrzymiego oczytania w literaturze pięknej (i trochę brzydszej).

      Co do Ziemkiewicza to nic nie wiem, bo kompletnie mnie odrzuca sama jego postać… sorry Rafał.

    • https://www.youtube.com/watch?v=kusd69L8Z8I

      Chyba pan Michalkiewicz został tu pomylony z kimś innym, gdyż jest zdecydowanym przeciwnikiem protekcjonizmu i zwolennikiem prywatyzacji wszystkich sektorów gospodarki, poza policją, armią i sądami (państwo minimum).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cytat:
  • Ekonomia rynkowa nie potrzebuje obrońców i propagandzistów. Można do niej zastosować słowa epitafium Sir Christophera Wrema, znajdujące się w londyńskiej katedrze: Si monumentum requiris, circumspice (Jeśli szukasz jej pomnika, rozejrzyj się). Ludwig von Mises
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W maju wsparli nas:
Pan Neil Abragimowicz
Pan Dominik Aromiński
Pan Marcin Bałazy
Pan Adam Banys
Pan Bartosz Baranowski
Pan Marek Barciński
Pan Bartosz Bartoszko
Pan Michał Basiński
Pan Kamil Becmer
Pan Konrad Berkowicz
Pan Marek Bernaciak
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Sebastian Bigos
Pan Artur Tadeusz Birczyński
Pan Karol Bisewski
Pan Arkadiusz Bodura
Pan Tomasz Boguszewski
Pan Rafał Boniecki
Pan Tomasz Borkowski
Pani Dominika Buczek
Pan Arkadiusz Bykowski
Pan Marceli Chałubiński
Pan Robert Ciborowski
Pan Artur Czerwiński
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Kamil Deleżuch
Pan Marcin Dengus
Pan Michał Dębowski
Pan Tomasz Dorau
Pan Stanisław Duda
Pan Tomasz Dworowy
Pan Gniewomir Dziadek
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Eugeniusz Flibrant
Pan Jarosław Garbowski
Pan Grzegorz Gawinowski
Pan Marek Gazda
Pan Łukasz Gąsowski
Pan Hubert Gebler
Pan Marcin Głombica
Pan Marcin Gmaj
Pan Adrian Gołosz
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Maciej Gorzelak
Pan Daniel Góra
Pan Karol Grodzicki
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Mariusz Grzebielucha
Pan Kamil Grzebyta
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Jacek Hecht
Pan Andrzej Heydel
Pan Patryk Hołub
Pan Tomasz Hrycyna
Pan Stanisław Hyrnik
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Robert Iwaszkiewicz
Pan Marcin Jaczewski
Pan Bartosz Jakusz
Pan Mirosław Janisz
Pan Konrad Janiec
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Bartosz Jezierski
Pan Wojciech Jodłowski
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Dariusz Kabarciński
Pan Krzysztof Karp
Pan Paweł Kasprowicz
Pan Michał Kawa
Pan Piotr Kazimierski
Pan Rafał Kensy
Pan Michał Klich
Pan Tomasz Kłosiński
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Tadeusz Kominek
Pan Kamil Kopeć
Pan Jan Kosmala
Pan Tomasz Kowalczewski
Pan Rafał Kowalczyk
Pan Marcin Kowalewski
Pan Bartosz Kowalski
Pan Michał Kozar
Pan Antoni Kozielewski
Pan Andrzej Koźlik
Pan Daniel Marcin Krawieczyński
Pani Joanna Kruk
Pan Karol Krzysiak
Państwo Agnieszka i Łukasz Krzymowscy
Pan Mateusz Kućka
Pan Wojciech Kukla
Pan Tomasz Kułaga
Pan Marcin Kurzeja
Pan Mateusz Kuska
Pan Witold Kwaśnicki
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Szymon Loduchowski
Pan Maciej Lorenc
Pan Paweł Łagowski
Pan Adrian Łazarski
Pan Adrian Łukasik
Pan Mateusz Łukomski
Pan Jerzy Machowski
Pan Paweł Majdan
Pan Gracjan A. Majewski
Pan Tadeusz Malinowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Mateusz Małż
Pan Maciej Matwiejczuk
Pan Adam Mazik
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pan Dawid Megger
Pan Miłosz Mirowski
Pan Paweł Młynarek
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Błażej Naczyński
Pan Tomasz Netczuk
Pan Łukasz Niedziałek
Pan Konrad Niemotko
Pan Dawid Nowak
Pan Paweł Nowak
Pan Filip Nowicki
Pan Marek Oleszko
Pani Karolina Olszańska
Pan Rafał Opryszczko
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Adam Pajęcki
Pani Maria Papis
Pan Wojciech Peisert
Pan Łukasz Piątkowski
Pan Iwo Pietrala
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Rafał Podgórski
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Alfred Podstolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Tomasz Polkowski
Pan Andrzej Pondarzewski
Pan Maciej Przepiórka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Dominik Pytlewski
Pan Michał Rałowski
Pan Jacek Rusiecki
Pan Karol Rzepiela
Pan Jakub Sabała
Pan Michał Sałaban
Pan Mateusz Sawicki
Pan Maciej Seremek
Pan Paweł Sierzupowski
Pan Wojciech Siłko
Pan Jarosław Skoczylas
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Maksymilian Spik
Pan Rafał Staniec
Pan Jan Stasiczak
Pan Piotr Szewc
Pan Władysław Szewc
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Maciej Szymański
Pan Adam Ślązak
Pan Marek Świerk
Pan Jan Maria Talar
Pan Tomasz Trocki
Pan Krzysztof Turowski
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Osman Waroński
Pan Piotr Warzecha
Pan Aleksander Adam Wegner
Pan Marek Wiatroszak
Pan Karol Więckowski
Pan Jacek Wilk
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Jacek Wołpiuk
Pan Michał Woźnikiewicz
Pan Paweł Wójtowicz
Pan Piotr Wrotny
Pan Tomasz Wyszogrodzki
Pan Karol Wyszyński
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Karol Zdybel
Pan Jakub Zelek
Pan Marek Zemsta
Pan Andrzej Zientek
Pan Dawid Zięba
Pan Aleksander Żarnowski
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 29 345,82 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>