Autor: Przemysław Rapka
Wersja PDF

Teksty publikowane jako working papers wyrażają poglądy ich Autorów — nie są oficjalnym stanowiskiem Instytutu Misesa.

finansomJedno z najważniejszych pytań w ekonomii, jeśli nie najważniejsze, dotyczy tego, co spowodowało gwałtowny wzrost gospodarczy oraz podniesienie poziomu życia mas. Przez większość czasu istnienia ludzkości życie było krótkie, marne i biedne. Śmiertelność dzieci była wręcz niewyobrażalna. Działo się tak aż do XVI wieku, kiedy to gospodarka światowa zaczęła się integrować i nastąpiło przyspieszenie wzrostu gospodarczego, szczególnie w Anglii i Holandii. W tym okresie przyspieszył także wzrost liczby ludności[1]. Ten rozwój stał się naprawdę gwałtowny w drugiej połowie XVIII wieku i jest jedną z wielkich zagadek historycznych, którą starają się rozwiązać ekonomiści i historycy gospodarki.

Chociaż ekonomia jako osobna dziedzina liczy sobie dobrze ponad 200 lat, to niestety nie udzielono jeszcze na to pytanie takiej odpowiedzi, z którą zgodziliby się wszyscy ekonomiści. Znalezienie rozwiązania tej zagadki jest istotne nie tylko z powodu niepowtarzalności tego wydarzenia w historii ludzkości. Jest istotne także dlatego, że kwestia przyczyn tego niebywałego rozwoju ekonomicznego jest blisko związana z ogólnym problemem wzrostu gospodarczego, a znalezienie odpowiedzi na to pytanie może pomóc rozwiązać problem zacofania gospodarczego wielu krajów na świecie.

Przyczyny „fali dobrobytu”, która potężnie wezbrała ponad 200 lat temu zdają się być także czynnikami odpowiedzialnymi za stopniowe kształtowanie się kapitalizmu. System ten dominował w gospodarce europejskiej i amerykańskiej w czasie gwałtownego wzrostu gospodarczego, tworząc otoczenie dla działalności gospodarczej ludzi. Można powiedzieć, że kapitalizm także jest odpowiedzialny za bezprecedensowy wzrost gospodarczy. Dlatego odpowiedź na pytanie o źródło tej fali może przynajmniej częściowo być też odpowiedzią na przyczyny powstania systemu równie powszechnego, co kontrowersyjnego.

Jak dotąd zaproponowano wiele teorii tłumaczących powstanie kapitalizmu oraz realnego rozwoju gospodarczego, na którym korzystały całe narody. Najczęściej jako poszukiwane przez badaczy przyczyny wskazuje się akumulację kapitału, rozwój technologii i innowacje technologiczne, zmiany kulturowe czy nawet prowadzenie wojen[2]. Bez wątpienia każda z tych przyczyn miała swój udział w wyjściu ludzkości z permanentnej biedy. Te wyjaśnienia jednak mają swoje słabe punkty. Chciałbym także zwrócić uwagę na inny czynnik, który wydaje mi się najistotniejszy i najciekawszy, mianowicie rozwój i upowszechnianie się zmian w finansach, które doprowadziły do przekształcenia funkcjonowania przedsiębiorców i całej gospodarki. Jak postaram się pokrótce pokazać, każde z kilku proponowanych (tutaj omawianych) wyjaśnień ma słabe strony lub pewne niedomówienia, które można spróbować wytłumaczyć właśnie poprzez zmiany w systemie finansowym. Bez tych zmian nie byłoby możliwe upowszechnienie się przedsiębiorczości oraz zwiększenia skali handlu zarówno w obrębie Europy, jak i morskiego.

Rewolucja finansowa

Zmiany w finansach, kontraktach i formach prowadzenia działalności mogą też być rozpatrywane jako ważny czynnik odpowiedzialny za wyrwanie się świata z odwiecznej nędzy — z tego prostego powodu, że w XVI wieku rozpoczął się widoczny rozwój rynków i innowacji finansowych oraz nowych, różnych form prawnych dla działalności gospodarczej — rewolucję przemysłową poprzedza rewolucja finansowa. Zmieniały się wtedy metody finansowania działalności, wzrosła rola kredytów obrotowych oraz weksli. Wtedy też zaczęto organizować przedsiębiorstwa w ramach nowych form prawnych oraz rozpowszechniła się opracowana we Włoszech rachunkowość.

Duża część innowacji w organizacji i finansach wywodzi się z Holandii oraz Anglii i wiąże się przede wszystkim z podejmowaniem inwestycji w przemysł czy handlowymi wyprawami morskimi, które były kosztowne, bardzo ryzykowne i długie. Jedną z najistotniejszych innowacji było powstanie spółki akcyjnej, która rozwijała się przede wszystkim w Holandii. W XVI wieku kupcy zaczęli zakładać spółki w celu sfinansowania i zorganizowania wyprawy handlowej. Wtedy uformowała się i upowszechniła spółka akcyjna (joint-stock company), spółka osobowa (partnership), czy spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Często te spółki były zawierane na czas pojedynczej wyprawy. Spółka akcyjna wywodzi się ze spółki regulowanej (regulated company).

Spółka regulowana także służyła zrzeszaniu kupców, przede wszystkim w celu prowadzeniu handlu z koloniami. Często nadawano im przywileje i monopole, jak np. wyłączne prawo do handlu z danym regionem czy możliwość operowania z konkretnego portu. Była ograniczona możliwość zrzeszania się w ramach tej formy. W odróżnieniu od spółki akcyjnej do spółki regulowanej dołączyć mogły jedynie osoby należące do konkretnych organizacji kupieckich, co nie zapewniało aż takich możliwości pozyskiwania kapitału oraz płynności, jak czyniła to spółka akcyjna[3]. Jak dużą różnicę robiła forma spółki akcyjnej, można zobaczyć, porównując ze sobą Brytyjską i Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską, założone odpowiednio w 1600 i 1602 roku. Niall Ferguson podaje, że holenderska kompania zebrała kapitał o wartości 6 450 000 guldenów, podczas gdy Brytyjska 820 000 guldenów, chociaż Brytyjska była starsza o dwa lata. Tylko w Amsterdamie kompania holenderska znalazła 1143 inwestorów, podczas gdy brytyjska kompania posiadała zaledwie 219 udziałowców[4].

Przed rewolucją przemysłową rozwinęły się też inne instytucje finansowe, jak giełdy czy systemy rozliczeniowe między bankami. Na znaczeniu nabrała księgowość — do tego stopnia, że według Colberta powinien był istnieć jednolity system księgowości obejmujący całą działalność gospodarczą i połączony z systemem opodatkowania, co miało być uznane przez słynnego ministra finansów za warunek konieczny realizacji narodowych celów ekonomicznych[5]. W 1494 roku Luca Pacioli opisał metodę podwójnego zapisu księgowego w dziele Summa de Arithmetica, Geometria, Proportioni et Proportionalita. W XVI wieku stosowano wczesną rachunkowość kosztów w przedsiębiorstwach produkcyjnych i wydobywczych we Włoszech czy w górnictwie na terenie Niemiec. Rozwój księgowości miał też wpływ na zarządzanie przedsiębiorstwem. Jako przykład wpływu może posłużyć Josiah Wedgwood, pamiętany głównie jako XVIII wieczny producent ceramiki. Opracował dla własnych potrzeb system kalkulacji kosztów na potrzeby podejmowania decyzji. Wcześniej określanie przez niego kosztów było w znacznej mierze zgadywaniem, a same koszty według Hopwooda były wtedy bardziej ideą niż faktyczną wartością z powodu braku wykształconego odpowiedniego aparatu, dzięki któremu można by je wyrazić. Wedgwood dzięki wprowadzeniu zmian w rachunkowości odkrył oszustwa, jakich dokonywali jego ważni pracownicy oraz korzyści z wielkoskalowej produkcji[6].

Wraz z rozwojem finansów zmieniła się też istotność pojęć, którymi się posługiwano. Przed XVIII wiekiem nie kapitał był najważniejszym pojęciem w finansach, tylko kredyt. Także znaczenie ziemi było dużo większe. To właśnie ona była najistotniejszą inwestycją[7]. Termin „kapitał” nabrał na znaczeniu prawdopodobnie właśnie dzięki upowszechnianiu się opracowanej we Włoszech księgowości oraz inwestycjom w wyprawy handlowe. Poprzez „kapitał” rozumiano wartość inwestycji. W ten sposób terminem tym posługiwano się już w XVII wieku, czego przykładem jest jedna ze spółek należących do Virginia Company już w 1623 roku[8].

Rozwój giełd był wyraźny już w XVI wieku. Giełda w Antwerpii (Antwerp Bourse) zajmowała się obsługą rozliczeń oraz kontraktami terminowymi na towary, co już wtedy umożliwiało spekulację, jak i zabezpieczanie się przed ryzykiem. Organizowała też rynek wtórny dla instrumentów dłużnych, w tym długu publicznego Anglii, Portugalii oraz większych miast Niderlandów. Thomas Gresham, będąc pod wrażeniem giełdy w Antwerpii, postanowił założyć giełdę w Londynie (Royal Exchange). W 1530 roku została założona Giełda Amsterdamska (Amsterdam Bourse), która zajmowała się handlem kontraktami terminowymi, a także akcjami. Wolumen transakcji był znaczący aż do kryzysu po Tulipomanii z lat 1636-1637[9].

Chociaż to kapitał stał się najważniejszym pojęciem, kredyt nie przestał pełnić istotnej roli. System finansowy rozwijał się i upowszechniało się wykorzystanie środków kredytowych w handlu. W XVI wieku weksle w Antwerpii stały się podstawowym krótkoterminowym instrumentem kredytowym dzięki swojej elastyczności i możliwości wykorzystania jako środka płatniczego. Stały się podstawą handlu międzynarodowego[10]. Weksle były też główną formą udzielania kredytu. Dzięki upowszechnieniu się kredytu handlowego (suppliers credit) czy kredytu dla nabywcy (buyers credit) ustabilizowały się dostawy do portów przewozowych oraz ceny towarów[11]. Z czasem powstały też banki akceptacyjne specjalizujące się w obrocie wekslami (acceptance house). Zajmowały się akceptowaniem, gwarantowaniem oraz dyskontowaniem weksli. Istniały również przedsiębiorstwa zajmujące się handlem komisowym (commission trade) — poprzez szukanie nabywców i organizowanie transakcji zarabiające na prowizjach (commission)[12]. Te formy działalności, zwłaszcza ta związana z obrotem wekslami, były także powszechne w Anglii. 

Akumulacja kapitału, czyli czego?

Chociaż kapitalizm od razu kojarzy się z pojęciem kapitału, to jednak nie akumulacja kapitału jest odpowiedzialna za powstanie kapitalizmu i wyrwanie ludzkości z pierwotnej nędzy. Jak napisałem wcześniej, przez długi czas to kredyt, a nie kapitał był najistotniejszym pojęciem w finansach, a najważniejszą inwestycją była ziemia. Była ona do tego stopnia istotna, że fizjokraci uznawali ziemię i rolnictwo za jedyny czynnik wartościotwórczy w gospodarce; pozostałe czynności nie tworzyły już w wizji fizjokratów wartości, a jedynie przekształcały produkty ziemi. Przez jakiś czas przedsiębiorcy i rolnicy nie zaliczali ziemi i nieruchomości do kapitału[13].

Pojęcie akumulacji kapitału sprawia pewne problemy, gdyż ma kilka znaczeń, ale dwa główne to ekonomiczne i finansowe. Kapitał nie jest pojęciem fizycznym, lecz ekonomicznym i tak też powinno się o nim myśleć. W sensie ekonomicznym kapitał to zbiór dostępnych środków produkcji, które można wykorzystać w celu osiągnięcia korzyści w przyszłości. W sensie finansowym kapitał jest zsumowaną wartością posiadanych heterogenicznych aktywów. Te dwa znaczenia kapitału są od siebie zależne. Bez wymiaru pieniężnego dobra kapitałowe są ledwie spisem posiadanych rzeczy, których wartość i koszt użytkowania, a przez to rezultaty ich wykorzystania w działalności są trudne do ustalenia. To wartość pieniężna pozwala na określenie rezultatów ekonomicznych ich wykorzystania. Ponieważ kapitał jest także pojęciem  finansowym, powstałym na rzecz i wykorzystywanym w prowadzeniu działalności jeszcze przed epoką kapitalizmu, to możemy uznać, że poprzedza akumulację kapitału. Ciężko jest przypisać znaczenie ekonomiczne rzeczom materialnym oraz zainwestowanym przez przedsiębiorcę środkom bez odpowiednich pojęć i narzędzi, dzięki którym można określić możliwości i efekty ekonomiczne wykorzystania posiadanych środków. Gdyby nie rozwój finansów i upowszechnienie się księgowości, to kapitał i wyrażona w pieniądzu wartość środków nie stałyby się pojęciami tak istotnymi, jakimi są od powstania kapitalizmu.

Istotność znaczenia samego wykorzystywania kapitału, nie tylko jego gromadzenia dla tworzenia bogactwa społeczeństw można dostrzec w pracach ekonomistów klasycznych. Już w XVIII Adam Smith pisał o istotności kredytu jako czynnika ożywiającego martwy kapitał do jego wykorzystania w celu dalszego wytwarzania bogactwa[14]. Pogląd ten podzielało przez długi czas wielu ekonomistów jeszcze w XIX wieku, ponieważ podobnie wypowiadali się o kredycie np. Cieszkowski, Roscher czy Dunajewski[15].

Akumulacja kapitału mogła stać się istotną częścią rzeczywistości gospodarczej właśnie dzięki zmianom w otoczeniu prowadzenia działalności i istotności pojęć, dlatego możliwe stało racjonalniejsze dysponowanie gromadzonymi środkami. Ciężko jest akumulować kapitał, nie posługując się pojęciem kapitału.

Technologia nie tylko w XVIII wieku

Innym popularnym wyjaśnieniem wyrwania się ludzkości z odwiecznej niedoli jest postęp technologiczny oraz innowacyjność. To postęp naukowy oraz nowe metody produkcji wprowadzone do użytku, zwłaszcza te umożliwiające prowadzenie produkcji masowej, spowodowały, że standard życia przeciętnego człowieka mógł się w końcu permanentnie podnieść. To upowszechnianie się wykorzystania maszyn parowych czy napędów wodnych w przemyśle, jak np dla zakładów włókienniczych pozwoliło na osiągnięcie odpowiednio wysokiej produkcji, by można było obniżyć ceny do takiego poziomu, na którym przeciętny robotnik jest w stanie zakupić większą liczbę towarów za otrzymaną płacę. To tłumaczenie zdaje się nie brać pod uwagę faktu, że wzrost poziomu życia oraz rozwój przemysłu miał miejsce jeszcze przed samą rewolucją przemysłową i upowszechnieniem wykorzystania silnika parowego udoskonalonego przez Jamesa Wattsa.

W latach 20. XVIII wieku Daniel Defoe w swojej książce The Complete English Tradesman pisze, że angielscy robotnicy pracujący w manufakturach mogą się cieszyć znacznie wyższymi płacami i poziomem życia niż robotnicy gdziekolwiek indziej w Europie.

Sam rozwój technologiczny i mechanizacja pracy nie rozpoczęła się dopiero w drugiej połowie XVIII wieku. W średniowieczu także miał miejsce postęp technologiczny i naukowy. Wprowadzono do użytku napęd wodny dla młynów i maszyn (przede wszystkim tkackich), rozwinęła się mechanika. Rozpowszechniło się wykorzystanie prochu strzelniczego i rozpoczęto odwadnianie kopalń, co zrewolucjonizowało górnictwo. Dokonał się postęp w chemii i metalurgii, dzięki czemu później mogły zostać udoskonalone silniki parowe.

Uprzemysłowienie nie dokonało się nagle w ciągle paru lat, lecz było w rzeczywistości długim procesem. Mechanizacja produkcji napędzana silnikiem wodnym w takich branżach jak włókiennicza i wełniana na terenie hrabstwa Lancashire czy hutnicza hrabstwa West Midlands rozpoczęła się w Anglii już pod koniec XVI wieku. Nie rozwijały się one jednak w oderwaniu od otoczenia handlowego i finansowego ówczesnego handlu. Przykładowo branża włókiennicza z regionu Lancashire mogła rosnąć dzięki ekspansji rynku Europejskiego, co zapewniało możliwości długookresowego wzrostu oraz już istniejącemu systemowi finansów zapewniającemu dostęp do finansowania krótko- i długoterminowego w postaci kapitału kupców i kredytu[16].

Samo istnienie technologii nie sprawia jeszcze, że jest ona produktywnie zastosowana. Musi być wprowadzona w życie, a to wymaga istniejących lub potencjalnych rynków zbytu oraz nakładów finansowych lub rzeczowych w postaci czy to kapitału finansowego i materialnego zewnętrznego inwestora, czy też dostępu do kredytu. Potrzebna jest także metoda pozwalająca określić efektywność prowadzonej działalności. Jak napisałem wcześniej, dzięki zmianom w finansach ustabilizował się łańcuch dostaw oraz ceny. Takie warunki znacznie ułatwiają prowadzenie działalności w sposób ciągły. Dodatkowo nowe formy prowadzenia działalności oraz pozyskiwania kapitału jak akcje czy udziały oraz kredyt pozwoliły na zarówno poprawę płynności, pozyskanie większego kapitału, jak i redukcję ryzyka. Także księgowość pozwala śledzić efekty osiągane w prowadzeniu działalności. Bez tego otoczenia finansowego znacznie ciężej byłoby znaleźć zastosowanie i uzasadnienie dla tak dużych i innowacyjnych inwestycji. Bez możliwości włączenia się w podział pracy szerszy niż tylko lokalny ograniczone byłyby możliwości pozyskania nakładów, a także otrzymania czegoś za produkt. Potencjał inwestycji w technologię mógłby być niewykorzystany w pełni lub koszty i ryzyko jej podjęcia byłyby zbyt duże, aby inwestycja została podjęta.

Zmiany kulturowe i ideowe

Niektórzy wskazują na czynniki kulturowe oraz zmiany w dominujących ideach jako główną przyczynę zmiany. To właśnie przekształcenia w kulturze, etyce i języku miały doprowadzić do zmiany postrzegania przedsiębiorców, rynku oraz innowacji przez społeczeństwo. Przez tysiąclecia pogardzano przedsiębiorczością i innowacyjnością, a zmiana postrzegania tych postaw miała się rozpocząć dopiero w XVII wieku, kiedy to zaczęto uznawać handel i zmiany w społeczeństwie i technice za przynoszące korzyści ogółowi społecznemu, a nie pojedynczej osobie kosztem innych. Przedsiębiorczość, handel i innowatorstwo przestały być zajęciem niegodnym porządnego człowieka. Problematyczne jest to, czemu tak późno zaczęto dostrzegać korzyści z handlu. Można rozważyć koncepcję, czy zależność między rozwojem handlu a przewartościowaniem pojęć przedsiębiorczości, innowacyjności i kupiectwa nie jest odwrotna ― to dzięki rozwojowi handlu, zauważono w końcu, że tak pogardzany kupiec i innowator nie tylko sami korzystają, ale także ich działania przynoszą korzyść całej społeczności. Nie pasożytują na innych ludziach, jedynie rozporządzając tym, co ludzie wytworzyli, ale także sami czynią coś wartościowego.

Dzięki wcześniejszej zmianie postrzegania instytucji kredytu przez społeczeństwo, rozwojowi księgowości i finansów mogła się upowszechnić przedsiębiorczość, co umożliwiło bogacenie się nie tylko szlachcie, ale także osobom z niższych stanów. Poprzez rozwój giełd i wprowadzenie nowych form prawnych możliwe stało się zarządzanie i zabezpieczanie się przed ryzykiem, spekulacja oraz ułatwiono pozyskiwanie kapitału na działalność gospodarczą.

Te właśnie zmiany umożliwiły rozwój handlu międzynarodowego oraz podział pracy, a efektem tego mogło być powstanie przestrzeni dla wykorzystania w pełni możliwości, jakie dają innowacje. Możliwe że zmiany w języku i etyce dokonały się (przynajmniej po części) właśnie dzięki zaobserwowaniu, że przedsiębiorczość i innowacyjność są korzystne dla całego społeczeństwa — nie tylko dla samego przedsiębiorcy kosztem innych osób.

Finanse mają znaczenie

Ciężko jest wskazać jeden najważniejszy czynnik, który spowodował gwałtowny rozwój dobrobytu ludzkości. Jest to tym trudniejsze, że tych czynników jest naprawdę dużo i oddziaływały jednocześnie. Patrząc na wydarzenia, które miały doprowadzić do rewolucji gospodarczej, najczęściej skupiamy się na tych najlepiej widocznych, jak właśnie podróże morskie, zmiany ideowe czy rozwój nauki i technologii. Z pewnością jednak w pełni wykorzystanie tych czynników lub dostrzeżenie ich pozytywnego wpływu umożliwiły nowe instrumenty finansowe i upowszechnienie się księgowości.

Mam nadzieję, że zwróciłem uwagę czytelnika na mniej ekscytujący, ale wydaje się że równie istotny aspekt dla rozwoju świata, jakim był rozwój finansów. Zmiany w tej dziedzinie bez wątpienia mają znaczenie dla świata, co widać na przykładzie ostatniego kryzysu, który swój początek miał właśnie na Wall Street. Najczęściej finanse są postrzegane jako źródło problemów i kryzysów, ale może warto też zacząć je dostrzegać i uczyć się o nich jako o czynniku pozytywnym, faktycznie mającym swój udział w tworzeniu bogactwa na przestrzeni wieków, nie tylko jego niszczeniu.

 

[1] Carlos Sabillon, On the causes of economic growth, Algora publishing 2008, s. 38.

[2] Wojny jako czynnika, który sprowokował gwałtowne zmiany w społeczeństwie i jego dobrobycie, nie będę krytykował. Próba wytłumaczenia poprawy dobrobytu i wzrostu liczby ludności poprzez posyłanie ludzi na śmierć oraz do produkcji wojennej, która jest zwykłym marnotrawstwem — szczególnie wtedy — rzadkich zasobów jest bezsensowna.

[3] Philip Lipton, The evolution of the joint stock company to 1800: a study of institutional change, http://www.clta.edu.au/professional/papers/conference2009/LiptonCLTA09.pdf, dostęp: 28.07.18, s. 37.

[4] Niestety Ferguson nie wskazuje konkretnych dat, dla których podaje te wartości. Najprawdopodobniej ma na myśli wartość kapitału jeszcze w początkowych okresach działalności.

Niall Ferguson, Potęga pieniądza. Finansowa historia świata, Wydawnictwo literackie 2010, s. 130-131.

[5] Jonathan B. Baskin, Paul Miranti, History of corporate finance, Cambridge University Press 1999, s. 93.

[6] Anthony Hopwood, Archeology of accounting systems, Accounting Organizations and Society, vol. 12, nr 3, s. 207-234, 1987, s. 214-217.

[7] Randall Michie, The London Stock Exchange: a history, Oxford University Press, 2011, s. 15.

[8] C. E. Walker, „The history of joint stock company”, The Accounting Review, vol. 6, no. 2, 1931, s. 102.

[9] Jonathan B. Baskin, Paul Miranti, History…, op. cit., s. 96.

[10] Jan de Vries, Ad van der Woude, The first modern economy. Success, failure and perseverance of the Dutch Economy 1505-1815, Cambridge University Press 2010, s. 130.

[11] Jan de Vries, Ad van der Woude, The first modern economy…, op. cit., s. 134.

[12] Ibidem, s. 136.

[13] Ludwig von Mises, Ludzkie działanie, Instytut Ludwiga von Misesa 2011, s. 227.

[14] Adam Smith, Badania nad naturą i przyczynami bogactwa narodów, Wydawnictwo Naukowe PWN, s. 360-361.

[15] Julian Dunajewski, Wykład ekonomii politycznej, Wydawnictwo Prohibita 2012, s. 116-117.

[16] John Walton, Proto-industrialisation and the first industrial revolution: the case of Lancashire [w:] Regions and industries. A perspective on the industrial revolution in Britain red. Pat Hudson, Cambridge University Press 1989, s. 61.

Ilustracja: Emanuel de Witte, Podwórze Starej Giełdy w Amsterdamie, 1653, Museum Boijmans Van Beuningen, Rotterdam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cytat:
  • Albo prywatna własność środków produkcji, albo głód i nędza dla wszystkich. Ludwig von Mises
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W październiku wsparli nas:
Pan Michał Basiński
Pan Marek Bernaciak
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pan Mirosław Cierpich
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Tomasz Hrycyna
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Sławomir Krawczyk
Pan Wojciech Kukla
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pan Mateusz Musielak
Pani Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Arkadiusz Pierowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Norbert Slenzok
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Tomasz Wojtasik
Pan Jakub Wołoszyn
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pan Aleksander Żarnowski
Pracownik Santander Consumer Banku
Forum Obywatelskiego Rozwoju
Związek Przedsiębiorców i Pracodawców

Łącznie otrzymaliśmy 9 447,94 zł. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!

Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>