Benedyk: Bogactwo narodów i nędza Oxfamu

30 stycznia 2019 Komentarze komentarze: 3

Autor: Mateusz Benedyk
Wersja PDF

  • Raport Oxfamu sugeruje, że z rozwoju gospodarczego korzystają tylko miliarderzy, a majątek najuboższych maleje.
  • W najuboższych krajach nie są jednak prowadzone statystyki majątku ludności. Dysponujemy jedynie kiepskimi i bardzo zmiennymi szacunkami na ten temat, które powstały na podstawie modeli ekonometrycznych.
  • Źródła danych, na które powołuje się Oxfam, pokazują w rzeczywistości inny trend – nierówności majątkowe nie rosną, a na rozwoju korzystają miliardy, a nie garstka.
  • Dane o dochodzie i materialnych warunkach życia ludzi potwierdzają, że na obecnych procesach rozwoju korzystają szerokie masy.
  • Zamiast walczyć o polepszenie warunków rynkowej współpracy czy lepszą ochronę praw własności najuboższych Oxfam nawołuje do zwiększenia podatków, co tylko pogorszy los osób próbujących wyrwać się z biedy.

Styczniową tradycją stał się medialny szum wokół kolejnych raportów organizacji Oxfam na temat nierówności majątkowych na świecie. Nie inaczej stało się w tym roku. Najnowszy raport nawołuje do zwiększenia rządowych wydatków na edukację, służbę zdrowia i pomoc kobietom chcącym podjąć pracę zarobkową — środki na te cele powinny zostać zebrane przez zwiększenie opodatkowania korporacji i najbogatszych osób.

Trzeba przyznać, że raporty Oxfamu są świetnie opakowane medialnie i zawierają gotowe nagłówki mające szokować czytelników — np. że 26 najbogatszych osób ma majątek równy majątkowi biedniejszej połowy mieszkańców świata, albo że majątek tej biedniejszej połowy spadł o 11% w ciągu roku. Polskie media niemal bez wyjątku przedrukowały te doniesienia — od „Gazety Wyborczej” przez „Rzeczpospolitą”, media ekonomiczne, związkowe czy portale komunistyczne i te tropiące światowe spiski. Rzadkim głosem rozsądku w tej zgodnej narracji był wpis na portalu pitu-pitu.pl.

Na szczęście obraz świata jest w rzeczywistości dużo lepszy, niż maluje to Oxfam. Nierówności majątkowe na świecie nie rosną, a z rosnącego majątku korzystają także najbiedniejsi. Zanim jednak przejdziemy do komentarza na temat wniosków i rewelacji Oxfamu, musimy poświęcić chwilę na opisanie, skąd Oxfam czerpie swoje dane.

Raport Credit Suisse Research Institute

Podstawowym źródłem danych do raportów Oxfam są coroczne raporty Credit Suisse Research Institute o nazwie „Global Wealth Report” z towarzyszącym im zebraniem danych statystycznych „Global Welath Databook”. Raporty te wydawane są od 2000 roku, a ich wydania z lata 2010-2018 można pobrać ze strony Credit Suisse Research Institute (CSRI).

Autorzy raportu przyznają się otwarcie do kiepskiej jakości danych[1], jakimi dysponują. Systematyczne badanie majątku gospodarstw domowych odbywa się w mniejszości państw świata. Na przykład NBP takie badania dla Polski prowadzi dopiero od 2014 r. Tym samym Polska jest jednym z 49 państw świata, które posiada systematyczne opracowanie szacowanego majątku ludności. Dla kolejnych trzech państw analitycy CSRI mają do dyspozycji wyniki prostszych badań ankietowych. Co prawda w tych 52 państwach żyje 65,1% populacji świata, ale to przede wszystkim kraje o wysokim dochodzie — głównie europejskie. Nie dysponujemy systematycznymi danymi na temat majątku w krajach najbiedniejszych. Dla przykładu — systematyczne badania majątku ludności dotyczą tylko jednego kraju afrykańskiego: Republiki Południowej Afryki, a z państw o niskim dochodzie mamy tylko dane ankietowe z Indii i Indonezji.

Te trudności autorzy raportu CSRI rozwiązują przez stworzenie modeli ekonometrycznych, które na podstawie innych zmiennych mają oszacować majątek mieszkańców danego kraju i jego rozkład pomiędzy bogatych a biednych. Dla ponad 30 państw brak nawet zmiennych, by oszacować majątek — w takich przypadkach przypisuje im się majątek i jego dystrybucję typową dla państw o podobnym poziomie dochodu w regionie, w jakim się znajdują. To pierwsza ważna przestroga dla osób, które tworzą i rozpowszechniają raport Oxfamu: raport CSRI nie dostarcza nam danych o majątku mieszkańców najbiedniejszych państw na świecie, mamy do czynienia jedynie z ekonometrycznym oszacowaniem tego majątku bez łatwej możliwości porównania wyników z innymi państwami z podobnego regionu lub grupy dochodowej.

Z innych ważnych cech raportu CSRI warto wspomnieć także o tym, że majątek przeliczany jest na bieżące dolary amerykańskie. W międzynarodowych porównaniach stosuje się zwykle kurs walutowy z uwzględnieniem różnic w sile nabywczej. Tymczasem CSRI stosuje do swoich obliczeń bieżące kursy walutowe. Taki zabieg ma dwie ważne konsekwencje. Po pierwsze, powoduje, że majątek mieszkańców biedniejszych państw jest w oszacowaniach CSRI mniejszy niż w rzeczywistości. Korekta o siłę nabywczą uwzględnia, że ceny wielu dóbr i usług są w biedniejszych państwach niższe i że za dolarowy majątek o tej samej wysokości można nabyć większą liczbę dóbr w państwie biedniejszym niż w państwie bogatszym. Po drugie, oszacowania majątku są bardzo podatne na bieżącą sytuację na rynku walutowym — przykładowo państwa, w których w 2018 r. według CSRI odnotowano największy procentowo spadek majątku to Argentyna i Turcja — gdzie majątek gospodarstw domowych spadł o odpowiednio 27,2% i 15,9%. Oba te kraje doświadczyły ostatnio kryzysu walutowego — gwałtownego osłabienia się peso i liry względem dolara. Takie jednorazowe zdarzenia powiększają zmienność majątku analizowanego przez CSRI. Majątek szacowany przez CSRI wyrażany jest w bieżących dolarach — czyli nie uwzględnia wpływu inflacji na realną wartość majątków. W porównywaniu zmian majątku w czasie trzeba zatem wziąć poprawkę na różnice między wartościami realnymi a nominalnymi.

Raport CSRI nie uwzględnia także wartości kapitału ludzkiego — nie wycenia, że np. programista czy lekarz posiadają zdolność uzyskiwania przez lata wprzód wysokich zarobków. Stąd też inna ważna cecha raportu — ludzie, którzy zadłużyli się na poczet rozwoju swoich umiejętności — np. kredytując studia w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii[2]uznawani są za ludzi z ujemnym majątkiem. W tym właśnie tkwi źródło wielu nieporozumień i nadużyć. Konwencja przyjęta przez CSRI sprawia, że najbiedniejsze 10% ludności świata ma ujemny majątek — właśnie z racji długów. W tej grupie najbiedniejszych przykładowo 6,8% stanowią mieszkańcy Stanów Zjednoczonych a 1,7% Niemiec.

Ujemny majątek najbiedniejszej grupy decylowej (dolnych 10%) sprawia, że zsumowany majątek najbiedniejszych 40% ludności wynosi mniej więcej zero. Dlatego też każdy, kto ma dolara w kieszeni i nie ma długów jest według tej metody bogatszy niż biedniejsze 40% ludności świata łącznie[3].

Te wszystkie uwagi nie są w swej istocie krytyką raportu CSRI — ten rzetelnie informuje o swojej metodologii i wybiera takie dane, które są najbardziej istotne z punktu widzenia banków inwestycyjnych — dlatego też skupia się raczej na przybliżeniu majątku najbogatszych mieszkańców świata. Ważne jednak, żeby pamiętać o ograniczeniach raportu i wyciągać z niego takie wnioski, na jakie pozwalają zgromadzone tam informacje.

Trendy w światowym majątku według Global Wealth Report

Sam raport CSRI dostarcza wielu ciekawych graficznych podsumowań trendów widocznych w zakresie ewolucji majątku mieszkańców świata. Chciałbym tu zwrócić uwagę na cztery zjawiska, żeby przybliżyć lepiej kontekst, w jakim powstają raporty Oxfamu.

Po pierwsze, nierówności w rozkładzie majątku są stabilne. Jeśli mielibyśmy dopatrywać się jakiejś drobnej zmiany, to raczej nierówności powoli maleją od roku 2000. Świadczy o tym dość stabilny udział majątku najbogatszych 10%, 5% czy 1% ludności w całkowitym majątku. Majątek ten spada zwykle przy kryzysach giełdowych, kiedy spadają ceny akcji posiadanych głównie przez najbogatszych, a rośnie w okresie giełdowych boomów. Chociaż światowe giełdy w roku 2018 stały bardzo dobrze, to majątek najbogatszych 10% ludności świata stanowił wówczas mniejszą część majątku świata niż w roku 2000. Podobny lekki spadek można zaobserwować w przypadku górnych 5%. Majątek górnego 1% świata stanowi obecnie niemal identyczną część majątku świata co w roku 2000.

Wykres 1. Udział górnych 10%, 5% i 1% w majątku całej ludności świata oraz udział aktywów finansowych w tym majątku. Źródło: Global Wealth Report 2018, s. 16.

Po drugie, rośnie mediana majątku, a nie tylko majątek w ogóle czy średnia majątku. Mediana majątku na świecie wzrosła z około 1500 dolarów w roku 2000 do ok. 4200 dolarów w roku 2018[4]. Wyraźne wzrosty tego wskaźnika zanotowano zwłaszcza w Indiach i Chinach. To wyraźnie pokazuje, że wzrost majątku nie jest ograniczony jedynie do najbogatszych.

Wykres 2. Mediana majątku przypadającego na dorosłą osobę w latach 2000-2018 dla wybranych regionów, państw i całego świata. Źródło: Global Wealth Report 2018, s. 17.

Po trzecie, osoby z biedniejszych krajów bogacą się szybciej niż te z krajów bogatszych.  Udział mieszkańców krajów o niskich dochodach w majątku świata wzrósł z 10% w roku 2000 do 25% w roku 2018. W latach 2000-2018 1/3 przyrostu majątku przypadała właśnie na mieszkańców krajów o niskich dochodach. Jednocześnie udział mieszkańców Ameryki Północnej, krajów Europy o wysokim dochodzie czy bogatych krajów Azji i Pacyfiku w majątku światowym spadł.

Wykres 3. Udział w majątku świata w roku 2000 i 2018 różnych grup państw oraz udział w przyroście majątku w latach 2000-2018. Źródło: Global Welth Report 2018, s. 14.

Po czwarte, od początku XXI wieku setki milionów osób przebiło próg 10000 USD majątku. W roku 2000 ponad 80% dorosłych mieszkańców świata miała majątek mniejszy niż 10000 USD. Do roku 2018 ten odsetek spadł do niecałych 64%. Jednocześnie silnie przyrosła liczebność średnich grup w rozkładzie majątku — osoby z majątkiem między 10 tysiącami a milionem dolarów stanowią już 35,3% dorosłych świata wobec 19,5% w roku 2000.

Wykres 4. Procent światowej populacji mający majątek w określonych przedziałach w latach 2000, 2008, 2018 i 2023 (prognoza). Źródło: Informacja prasowa z okazji publikacji Global Wealth Report.

Jak zatem znaleźć problem?

Nie tylko bardziej długotrwałe trendy w rozkładzie światowego majątku przeczą alarmującym doniesieniom Oxfamu. Akurat raport CSRI za rok 2018 pokazał np. że współczynnik Gini’ego — czyli najpopularniejszy w naukach społecznych miernik nierówności — dla światowego rozkładu majątku spadł do poziomu 90,4 z 91,6 rok wcześniej (im niższy współczynnik, tym mniejsze nierówności)[5]. Mediana światowego majątku wzrosła jednocześnie z 3582 dolarów do 4209 dolarów — znacznie silniej niż średnia[6]. To sugerowałoby raczej stonowanie alarmistycznych doniesień o wzroście nierówności. Doniesienia o malejących nierównościach jednak nie mają wstępu do raportów Oxfam, więc zamiast tego analitycy tej organizacji tak długo przeszukiwali raport CSRI, aż znaleźli coś, co mogliby sprzedać jaką złą wiadomość — spadek majątku biedniejszej połowy ludności świata. Nie zastanowili się oczywiście, czy ten spadek to tylko wahania wokół trendu rosnącego majątku, czy to wina rosnących długów młodych osób w krajach rozwiniętych lub poszczególnych kryzysów walutowych.

Oprócz bardzo mylącego przedstawiana statystyk Oxfam sugeruje także istnienie związków przyczynowo-skutkowych między bogaceniem się miliarderów a ubóstwem reszty świata. Materiały Oxfamu stwierdzają wprost, że nierówności są powodem utrzymywania się biedy. Jest jednak dokładnie odwrotnie. Wyjście z biedy krajów Zachodu spowodowało wzrost nierówności. Wychodzenie z biedy kolejnych krajów Azji czy Afryki te nierówności niweluje. Widać to szczególnie w statystykach dochodu — które są znacznie lepiej opracowane niż statystyki majątku. Światowe nierówności dochodowe wzrosły gwałtownie po 1800 roku, ale nie dlatego, że Trzeci Świat zbiedniał, ale dlatego, że Zachód znacznie się wzbogacił. Od kilkudziesięciu lat obserwujemy jednak włączanie się kolejnych państw w sieć rynkowych wymian i inwestycji, która powstała początkowo w Europie i Ameryce Północnej i światowe nierówności dochodowe maleją.

Żeby zrozumieć te procesy, trzeba raczej sięgnąć do prac Deirdre McCloskey, a nie poprzestawać na przejrzeniu statystyk. Co do roli miliarderów, to warto przywołać także pracę niedawnego noblisty z ekonomii — Williama Nordhausa — który spróbował oszacować, jak duży zysk z innowacji przypada samych ich twórcom. Wynik Nordhausa to skromne 2,2% — pozostałe zyski z innowacji przypadają społeczeństwu. Kilkadziesiąt najbogatszych osób na świecie to właśnie tacy innowatorzy, których biznesy codziennie dostarczają milionom ludzi na świecie dobra i usługi lepsze niż konkurenci. Te innowacje, rozwój gospodarczy i wzrost dochodu na mieszkańca przekładają się na konkretne warunki życia ludzi i ich możliwości działania. Jeśli je zbadamy, to powinniśmy raczej czytać nagłówki w rodzaju:

  • Coraz więcej ludzi ma dostęp do elektryczności! Odsetek mieszkańców Ziemi mogących korzystać z prądu wzrósł z 78% w roku 2000 do 87% w roku 2016.
  • Edukacja bardziej powszechna! W roku 2000 15% dzieci na świecie nie chodziło do szkoły. Do roku 2017 ta liczba spadła poniżej 9%.
  • Dostęp do internetu łatwiejszy niż kiedykolwiek! — w 2000 roku niecałe 7% ludzi korzystało z sieci, w roku 2016 już 46%.
  • Żyjemy coraz dłużej! Oczekiwana długość życia na świecie wzrosła z 68 lat w roku 2000 do 72 lat w roku 2016.
  • Wielki sukces prywatnych szkół dla mas! W roku 2000 10% uczniów chodziło do prywatnych szkół podstawowych — do roku 2017 ta liczba wzrosła do 17%[7].

Podobne, optymistyczne nagłówki można z czystym sumieniem podawać dla dostępności telefonii komórkowej, dostępu do czystej wody pitnej, alfabetyzacji, spadku śmiertelności niemowląt i setek innych wskaźników, które pokazują, że realne życie ludzi na świecie poprawia się, a na rozwoju gospodarczym nie korzysta tylko garstka miliarderów[8].

Co zamiast?

Z optymistycznym obrazem świata nie możemy oczywiście przesadzać. W biednych krajach dalej są problemy, z którymi Oxfam mógłby walczyć. Te problemy to np. brak dostępu do międzynarodowych rynków przez protekcjonizm i regulacje walutowe, prawo tłamszące przedsiębiorczość i zapewniające monopole przyjaciołom władzy, brak jasnych reguł przyznawania i transferu własności, konflikty zbrojne, nieprzyjazne nastawienie do przedsiębiorców itp. Z pewnością przyczyną braku rozwoju niektórych krajów nie są jednak zbyt małe podatki w krajach rozwiniętych.

Zamiast jednak wykonywać sensowną pracę, która pomogłaby pomnożyć dochody i majątek tysięcy lub nawet milionów ludzi (o przykładach takich działań można przeczytać np. na stronach Atlas Network), Oxfam szkodzi najbiedniejszym i podsyca konflikty zamiast ułatwiać współpracę, która opłaca się wszystkim.
 

Cenisz komentarze ekspertów Instytutu Misesa?
Przekaż 1%!
KRS: 0000174572

 

[1] Podsumowanie jakości danych można znaleźć w Tabeli 2.1 Global Wealth Databook 2018, s. 19-22. Opis metod badawczych znajdziemy na stronach 4-8 tego samego dokumentu.

[2] Inaczej wygląda sprawa w przypadku kredytów na zakup dóbr trwałych. Jeśli ktoś zadłuży się na poczet kupna mieszkania, to jego majątek netto będzie bliski zera — „minus” z kredytu mieszkaniowego zostanie zniwelowany przez dodatnią wartość nieruchomości.

[3] Chociaż osoba z majątkiem jednego dolara nadal należy do grupy najbiedniejszych 10% mieszkańców Ziemi — żeby wydostać się ponad granicę 10%, trzeba mieć majątek wart 53 dolary.

[4] Uwzględnianie cen bieżących utrudnia porównanie wartości w czasie. W latach 2000-2018 poziom cen w USA wzrósł o około 40%. Trudno uznać na ile reprezentatywne są dane o Stanach Zjednoczonych dla reszty świata. Jeśli mielibyśmy je przełożyć na warunki światowe, to mediana dochodu na świecie wzrosła realnie dwukrotnie w latach 2000-2018.

[5] Nie należy jednak doszukiwać się jakichś wielkich trendów w tych zmianach. Od 2010 roku współczynniki Gini’ego podawany przez CSRI waha się w przedziale 88,1-92,7.

[6] Obserwacja mediany majątku szacowanej przez CSRI pozwala uzmysłowić problemy z kiepską jakością danych dla niższych decyli rozkładu majątku i problemy związane z często zmieniającym się kursem walutowym. Poniższa tabela przedstawia medianę podawaną przez CSRI dla lat 2010-2018. Jeśli wierzyć ustaleniom CSRI mediana spadła o połowę w latach 2011-2016, by potem wzrosnąć dwukrotnie. Jednocześnie sam raport nie podaje, skąd mogłyby się brać tak gwałtowne zmiany. (Źródło: opracowanie własne na podstawie raportów za lata 2010-2018)

Rok 2018 2017 2016 2015 2014 2013 2012 2011 2010
Mediana majątku w USD 4209 3582 2222 3210 3641 3945 3710 4208 4118

[7] Jeśli ktoś chce poznać bliżej tę niesamowitą historię rozwoju prywatnych szkół w uboższych krajach, powinien posłuchać podcastu Toma Woodsa.

[8] Dane z nagłówków i wspomniane w kolejnym akapicie podaję za World Development Indicators Banku Światowego.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Benedyk

O Autorze:

Mateusz Benedyk

Ekonomista i historyk; dyrektor generalny i członek zarządu Instytutu Edukacji Ekonomicznej im. Ludwiga von Misesa; od III 2014 r. do I 2018 r. prezes zarządu Instytutu, autor artykułów naukowych i publicystycznych dotyczących polityki pieniężnej, bankowości, polityki fiskalnej; stypendysta Summer Mises Fellowship w Ludwig von Mises Institute w Alabamie, USA.

Pozostałe wpisy autora:

3 Komentarze “Benedyk: Bogactwo narodów i nędza Oxfamu

  1. Niestety Oxfam ma rację, że mieszkańcy w biednych krajach ubożeją, bo syn gościa posiadającego dzidę i mającego $20 na miesiąc oraz chatkę z g*wna, został lekarzem w styczniu 2018 roku z roczną pensją $1200. Obecnie ma mieszkanie i samochód. Oczywiście mieszkanie i samochód są na kredyt.

  2. Bieda dotyka tak wielu ludzi, że aż żal robi się, gdy widzi się głodne, brudne i nie wyedukowane dziecko. Szkoda, że na Świecie jest tak niewielu, którym naprawdę zależy na losach tych najbiedniejszych mieszkańców naszej planety Ziemia.

    1. A co TY zrobiłeś dla biednych na Świecie, poza pisaniem takich bzdetów poprawiających ci samopoczucie , jakim to super, ekstra gościem jesteś? Czy ktoś ci broni założyć firmę i zatrudnić 100 pracowników, najlepiej niewykształconych i płacić im po 10 000 PLN? Rockefeller na dobroczynność i wspieranie biednych wydał równowartość dzisiejszych 500 MILIARDÓW $. Możesz też założyć firmę a zyski przeznaczyć na edukację najbiedniejszych na Ziemi i budować im np. studnie z oczyszczaniem wody. Wolno ci, tylko musiałbyś mieć w głowie coś poza sznurkiem trzymającym uszy żeby nieodpadły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy