Stringham: 800 specjalistów przestrzega przed drakońskimi środkami

31 marca 2020 Koronawirus komentarze: 3

Autor: Edward Stringham

Źródło: aier.org

Tłumaczenie: Przemysław Rapka

Wersja PDF

Artykuł z 24 marca 2020 roku.

Jeśli w trakcie kryzysu czerpie się informacje wyłącznie ze środków masowego przekazu, perspektywa może być zniekształcona. Można odnieść wrażenie, że cały świat uznał życie w zamknięciu za jedyną metodę kontroli rozprzestrzeniania się koronawirusa i minimalizowania śmiertelności. Jednak nie bierze to pod uwagę faktycznej obecnej opinii wielu lekarzy.

Setki profesorów związanych z Yale University wystosowało list do Białego Domu. Podpisało go 800 licencjonowanych profesjonalistów, zajmujących się przede wszystkim epidemiologią i medycyną. Nie uznałbym tego za traktat wolnorynkowy, żeby było jasne, i w pewnych punktach nie zgadzam się z tym listem.

Mimo wszystko ten list wskazuje nam nieco inną drogę, znacznie bardziej libertariańską od tej, którą obecnie prowadzą rządy. List przestrzega przed masowym tłumieniem i zamykaniem działalności, ograniczaniem przemieszczania się i możliwości pracy, ponieważ może to być kontrproduktywne i przynieść nie takie rezultaty, jakich ludzie oczekują. Ten list przypomina nam o obawach wyrażonych przez stanfordzkiego epidemiologa Johna Ioannidisa w jego niedawnej publikacji, gdzie ostrzega nas, że podejmujemy ekstremalne działania na podstawie niskiej jakości informacji, jednocześnie nie biorąc pod uwagę kosztów.

Gdzie list wyraża zaniepokojenie utratą pewnych usług publicznych, wyraziłbym również zaniepokojenie utratą istotnych usług rynkowych. Zacytuję duże fragmenty listu. Moje główne przesłanie jest takie: jeśli obawiasz się, że środki przymusu stosowane i proponowane przez rządy są zbyt radykalne, to nie jesteś sam. Wielu przedstawicieli głównego nurtu profesji medycznej zgodziłoby się z tobą.

Przymusowe kwarantanny, zamykanie obszarów i ograniczenia możliwości przemieszczania się zostały wykorzystane w celu ograniczenia ryzyka COVID-19 w Stanach Zjednoczonych i za granicą. Jednak są one ciężkie do wprowadzenia i mogą podkopać wzajemne zaufanie społeczne, wiązać się z dużymi kosztami społecznymi i, co najważniejsze, ponadproporcjonalnie zaszkodzić najsłabszym członkom społeczeństwa. Tego rodzaju środki mogą być skuteczne wyłącznie w bardzo konkretnych warunkach. Wszystkie tego rodzaju środki powinny być stosowane w oparciu o naukę, przy poszanowaniu praw tych, których zastosowanie tych środków dotyka. Ograniczenia swobód powinny być proporcjonalne do ryzyka, jakie stanowią zarażeni, solidnie uzasadnione naukowo, jasno przedstawione opinii publicznej, możliwie mało restrykcyjne w celu chronienia zdrowia publicznego i regularnie rewidowane w celu upewnienia się, czy są wciąż potrzebne w miarę przebiegu epidemii.

Dobrowolna izolacja ma większą szansę na zachęcenie do współpracy z rządem i ochronę wzajemnego zaufania społeczego niż przymus i ma większą szansę zapobiec próbom uniknięcia kontaktów ze służbą zdrowia. Aby przymusowe kwarantanny były efektywne, a więc naukowo i prawnie uzasadnione, muszą spełniać trzy kryteria: 1) choroba musi być zdolna przenosić się w fazie presymptomatycznej lub we wczesnych fazach symptomatycznych; 2) ci którzy mieli styczność z COVID-19 muszą być możliwi do efektywnego zidentyfikowania; i 3) ci ludzie muszą stosować się do wymogów kwarantanny. Mamy dowody na to, że COVID-19 przenosi się w fazie presymptomatycznej lub wczesnych etapach fazy symptomatycznej. Jednak odsetek zakażeń wynikających z kontaktu z osobami w fazie presymptomatycznej lub wczesnej fazie symptomatycznej jest nieznany. Efektywne poszukiwanie osób mających kontakt z nosicielami wirusa będzie coraz trudniejsze w miarę wzrostu liczby zakażonych, przez co kwarantanna będzie coraz mniej odpowiednim środkiem zaradczym. Możliwość przestrzegania kwarantanny, szczególnie przez niskopłatnych pracowników i inne słabsze jednostki zależy od zapewnionego wsparcia. Chociaż kwarantanny już zostały wprowadzone w wielu miejscach, to ich dalsze stosowanie i wprowadzanie kolejnych przez władze federalne, stanowe lub lokalne wymaga ciągłej rewizji i oceny, aby uzasadnić ich wykorzystywanie w miarę rozwoju sytuacji w ramach przejrzystego i otwartego procesu podejmowania decyzji uwzględniającego zewnętrznych naukowych i prawnych ekspertów.

Jest również konieczne niestosowanie nieludzkich lub dyskryminujących praktyk, jak te zastosowane na statku Diamond Princess, gdzie pasażerowie byli poddani kwarantannie w celu chronienia ludności na lądzie, ale byli zamknięci w warunkach sprzyjających rozprzestrzenianiu się choroby.

Rząd i pracodawcy muszą zdać sobie sprawę, że pracownicy słabo opłacani, pracujący na zlecenia i zatrudnieni na akord, którzy obecnie nie są w stanie wykonywać swojej pracy z powodu kwarantanny czy ograniczeń poruszania się lub innych barier gospdarczych i publicznych zmagają się z wyjątkowymi problemami. Moga mieć problem zaspokoić podstawowe potrzeby swoje lub swojej rodziny.

Ludzie muszą być zachęcani do zrozumienia swoich praw i postępowania według nich. Powinny być przedstawiane uzasadnienia wszelkich przymusowych restrykcji, jak i informacje o tym, gdzie i jak zostają podejmowane te decyzje. Władze powinny zachować standardy procesu legislacyjnego, łącznie z zapewnieniem powszechnego dostępu do konsultacji prawnych, aby zapewnić uzasadnienie, że dyskryminujące i ryzykowne warunki wynikające z nakładanych ograniczeń zostały wzięte pod uwagę.

Efektywność zamykania regionów i zakazów przemieszczania się zależy od wielu zmiennych oraz maleje wraz z rozwojem sytuacji w trakcie epidemii. Chociaż dowody są jeszcze niewielkie, to niedawne wyliczenia na podstawie modeli sugerują, że zastosowanie tych środków w Chinach mogło ograniczyć, ale nie powstrzymać rozprzestrzenianie się epidemii COVID-19, opóźniając jego lokalne rozprzestrzenianie się o kilka dni, jednocześnie mając lepszy, chociaż wciąż umiarkowany, efekt w skali międzynarodowej, szczególnie jeśli w danej społeczności nie wdrażano innych środków które, zmniejszyły liczbę zarażeń o przynajmniej 50%. Ograniczenia przemieszczania się również mają negatywne skutki, takie jak niszczenie łańcuchów dostaw najważniejszych towarów. Autorzy niedawnego przeglądu badań dotyczących tej epidemii doszli do wniosku, że „efektywność ograniczeń przemieszczania się jest nieznana” i „oceniając i uzasadniając potrzeby zakazu przemieszczania się, biorąc pod uwagę małą ilość dowodów, ważne jest sprawdzenie, czy jest to najmniej restrykcyjnym środkiem, który chroni zdrowie ludzi i nawet jeśli jest, to powinniśmy często powtarzać to pytanie”.

Niezależnie od tego, czy ktoś w pełni popiera liberalizm gospodarczy czy nie, ten list pokazuje, że poważni naukowcy zajmujący się medycyną nie całkiem zgadzają się ze stosowanymi drakońskimi metodami rozkazywania i kontrolowania. Czy do ludzi w Białym Domu dotrze ten list? Mam nadzieję, że tak.

Treść listu:

https://www.aier.org/wp-content/uploads/2020/03/final_covid-19_letter_from_public_health_and_legal_experts.pdf

Źródło ilustracji: Adobestock

Czytasz mises.pl?
Przekaż 1%!
KRS: 0000174572

1%

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Edward P. Stringham

Pozostałe wpisy autora:

3 Komentarze “Stringham: 800 specjalistów przestrzega przed drakońskimi środkami

  1. Dzięki za mnóstwo materiałów do czytania! Tu niestety coś umknęło przy tłumaczeniu lub redakcji. Przed obszernym cytatem brakuje tłumaczenia czwartego akapitu:

    „And where the letter worries about the loss of public services, I would add the worry of the loss of essential economic services. I will quote large sections of this letter. My main message here is as follows. If you worry that the coercive measures government is using and proposing go way too far, you are not alone: many in the mainstream of the medical profession agree with you.”

    Przedostatni akapit to również cytat z listu, a wygląda już jak słowa autora artykułu.

  2. Właśnie! To jest zbiorowa paranoja histeria i socjalistyczna głupota urzedasow biurokracji rządów! Nie tak nie tedy droga, nie kosztem gospodarki, ludzi, ich firm, pracy i pieniędzy! Zgroza współczesnej demokracji, socjalizmu, Systemu!

  3. Ten list nie zawiera żadnych skanów podpisów osób wymienionych w tym liście. Jedynym dowodem na to, że wymienione w tym liście osoby i organizacje zgadzają się z treścią listu, jest fakt, że ten list w formie elektronicznej został umieszczony na subdomenie yale.edu. Czy są inne dowody na to, że faktycznie setki specjalistów podpisały i wysłały ten list do Białego Domu?

    Do tego listu można jeszcze dopisać. Może to zrobić także Instytut Misesa wypełniając następujący formularz:
    https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSd8NW4xfRKEQp2FecU-qiO_BdbPBQhCgGn180SN7EUxwGcMHQ/viewform

    (link do tego formularza skopiowałem z listu)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *