Wolność dla koronawirusa! – nowy odcinek podcastu „Ludzkie gadanie”

7 maja 2020 Aktualności komentarze: 2

W piątym odcinku „Ludzkiego gadania” Mateusz Machaj i Karol Zdybel debatują nad tym, jak społeczeństwo zorganizowane według wolnościowych zasad mogłoby poradzić sobie z pandemią groźnego wirusa.

Czy bez państwowego aparatu przymusu bylibyśmy gorzej przygotowani na walkę z pandemią? A może społeczeństwa prawa prywatnego bez problemu wykształciłoby podobne narzędzia? Dlaczego ubezpieczalnie, wspólnoty mieszkaniowe czy inwestorzy zakładający prywatne miasta mieliby wprowadzać takie rozwiązania? Na ile jest to myślenie życzeniowe i bujanie w obłokach, a na ile realny scenariusz, którego zalążki widzimy już dzisiaj?

Dyskusję o tych wszystkich zagadnieniach moderuje Mateusz Benedyk. Po raz pierwszy podcast poprzedzony jest muzycznym intro autorstwa Michała Dymnego. Michale, dziękujemy!

Przypominamy, że nasz podcast dostępny jest na YouTube oraz najpopularniejszych serwisach podcastowych: Spotify, Apple Podcasts, Google Podcasts, Anchor, Breaker, RadioPublic oraz Overcast. Zapraszamy do odsłuchu!

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Instytut Misesa

O Autorze:

Instytut Misesa

Instytut Ludwiga von Misesa ufundowany we Wroclawiu w sierpniu 2003 r. jest niezaleznym i nienastawionym na zysk osrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwolujacym sie do tradycji austriackiej szkoly ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertarianskiej mysli politycznej. Instytut zostal nazwany na czesc - naszym zdaniem najwybitniejszego ekonomisty XX w. - Ludwiga von Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

2 Komentarze “Wolność dla koronawirusa! – nowy odcinek podcastu „Ludzkie gadanie”

  1. A ja uważam, że w państwie minimum, czy też na obszarze, na którym jest anarchokapitalizm, przebieg takiej epidemii byłby bardzo podobny do tego, co teraz. Rodzice baliby się posłać dzieci do prywatnych szkół (nauczyciele zresztą też baliby się tam uczyć) więc wymusiliby naukę zdalną. Rodzice więc musieliby zostać w domu z dziećmi, wymusiliby więc na swoich firmach pracę zdalną, zresztą właściciele też baliby się epidemii, więc by się łatwo zgodzili. Nie istniałby państwowy zakaz działania kin, siłowni czy restauracji, ale i tak mało kto by tam chodził. Sklepy same by wprowadziły wymóg wchodzenia w maseczkach i rękawiczkach oraz limit klientów na sklep, bo inaczej pozwalniałyby się wszystkie ekspedientki, zresztą większość klientów by nie protestowała. Itd. Itp.
    W dalszym etapie liberalizm wykazałby swoją wyższość nad reżymami:
    Jakiś przedsiębiorczy startup zorganizowałby masowe testy, których wyniki wczytywanoby do aplikacji we smartfonie. Prywatne kina, siłownie, fryzjerzy itd. wpuszczałyby tylko tych klientów, którzy taką aplikacją udowodniliby, że są zdrowi. To samo niektóre sklepy a inne wprowadziłyby dla takich klientów rabaty. Itd. itp.

  2. Doskonały odcinek. Chcę więcej. Moje 3 grosze:

    – W zamordyzmie kacyk/tyran/rząd wprowadzi taką apkę/obrożę/czipa jaką zechce. Na przykład dożywotnio niezdejmowalną. Nie widzę silnego motywatora by zrobił inaczej.

    – W ładzie naturalnym opór nieufnej części społeczeństwa byłby istotnym bodźcem do opracowania technologii nieinwazyjnych lub mniej inwazyjnych. Do bluetootha o którym mówił prof. Machaj można dodać otwartość źródeł: trochę inaczej jest nosić na sobie elektroniczny gadżet z własnoręcznie skompilowanym libre linuxem, o którym wiadomo co robi, niż jakieś ścierwo z DRM albo innym Remote Managementem, którego nawet rozłożenie na części w celu przeanalizowania, czy nam jakiegoś cyjanku nie wstrzyknie jest karalne.

    Ze względu na powyższe, nawet gdyby prywatny system okazał się mniej skuteczny w pierwszej iteracji (co nie wydaje się pewne w świetle wątpliwych dokonań dzisiejszych rządów), to w długim okresie mógłby być bezpieczniejszy, zmniejszając ryzyko wyhodowania tyrana z konsekwencjami liczonymi w milionach ludzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Uwolnij
KRS: 0000174572
 
KRS: 0000174572