Salerno: Paul Volcker – pogromca złota

24 czerwca 2020 Standard złota komentarze: 1

Autor: Joseph T. Salerno
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Przemysław Rapka
Wersja PDF

Niemal każde z licznych wspomnień po zmarłym w zeszłym tygodniu Paulu Volckerze (1927-2019) wychwalało jego zasługi jako prezesa Fedu (1979-1987), gdy pełniąc tę funkcję udało mu się zdławić dwucyfrową inflację, która niszczyła gospodarkę Stanów Zjednoczonych w latach siedemdziesiątych.

Volckera określano mianem „byłego prezesa, który walczył z inflacją” (tutaj); „pogromcy inflacji” i „wielkim antyinflacyjnym wojownikiem” (tutaj); czy „prezesem Fedu, który wypowiedział wojnę inflacji” i poprowadził „brutalną kampanię Rezerwy Federalnej przeciw inflacji” (tutaj). Pan Volcker jak najbardziej zasługuje na uznanie za zwalczenie wielkiej inflacji z lat siedemdziesiątych. Jednakże miał on również znaczny współudział w sprowadzeniu tej wielkiej inflacji na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. To właśnie pan Volcker był głównym architektem programu ogłoszonego przez prezydenta Nixona 15 sierpnia 1971 roku, który jednoznacznie zawiesił wymienialność na złoto dolarów amerykańskich posiadanych przez zagraniczne rządy i banki centralne, wprowadził faszystowskie kontrole cen i płac w gospodarce Stanów Zjednoczonych i nałożył 10% dodatkowej opłaty na towary importowane[1].

Niestety po przecięciu ostatnich więzów łączących dolara ze złotem program Volckera zniszczył ostatnią szansę na powrót do prawdziwego standardu złota.

Niecałe dwa lata przed zamknięciem przez Nixona „okienka ze złotem” Volcker, niedawno mianowany na podsekretarza skarbu do spraw monetarnych, wystąpił przed Nixonem i jego najbliższymi doradcami i poruszył problem bilansu płatniczego Stanów Zjednoczonych. To wystąpienie było oparte na służbowej notatce, którą tajna „Grupa Volckera”, powołana przez Henry’ego Kissingera, przygotowywała przez pięć miesięcy.

Oprócz innych działań, Volcker zalecił kontynuowanie kontroli przepływów kapitału, aby utrzymać zbyt mocny kurs walutowy inflacyjnego dolara i spowodować umocnienie, czy „rewaluację” mniej inflacyjnych walut, jak waluta Zachodnich Niemiec, przerzucając na te kraje ciężar koniecznych dostosowań spowodowanych nieograniczoną inflacją w Stanach Zjednoczonych. Volcker następnie podłożył bombę, która ostatecznie wybuchła i przypieczętowała los standardu złota. Zasugerował Nixonowi, że jeśli tym działaniom nie uda się utrzymać pseudo-standardu złota ustanowionego w Bretton Woods, to masowemu drenażowi złota Stanów Zjednoczonych będzie mogło zapobiec jedynie złamanie obietnicy wymiany posiadanych przez inne kraje rezerw w dolarach na złoto. Niestety raport Grupy Volckera odrzucił możliwość podniesienia — być może podwojenia — ceny złota w dolarach, czyli „dewaluacji dolara”, co spowodowałoby zwiększenie wartości zasobów złota Stanów Zjednoczonych i umożliwiłoby powrót do prawdziwego standardu złota.

Jedynie realny standard złota mógł zatrzymać i zawrócić powolny upadek międzynarodowego systemu monetarnego, który rozpoczął się w połowie lat 60., spowodowany ogromnymi deficytami płatniczymi Stanów Zjednoczonych, napędzanymi rozrzutną kreacją dolara[2].

Volcker jednak nie cierpiał standardu złota — chciał się pozbyć wszelkich jego pozostałości i zastąpić go systemem stałych kursów walutowych, zdominowanych przez dekretowego dolara, aby dalej umacniać wpływ i prestiż Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej. Według Volckera „stabilność i siła naszej waluty jest istotna dla utrzymania tej ważnej światowej pozycji Stanów Zjednoczonych”. Lata później Volcker wyjawił: „zawsze czułem, że silna waluta jest pożądana i że jest zazwyczaj oznaką zdrowia, siły i konkurencyjności”[3]. Jeden z jego biografów sugerował że, u źródeł determinacji, z jaką Vocker starał się o podtrzymanie „supremacji amerykańskiego dolara jako głównej waluty światowej” stał długotrwały żal Volckera wywołany nieprzyjęciem go do wojska w trakcie II wojny światowej z powodu jego wzrostu[4].

Rzeczywiście, Volcker dokładał wszelkich starań, by dolar sprawiał wrażenie silnego, pomimo szaleńczego dodruku pieniądza w celu sfinansowania programów socjalnych Wielkiego Społeczeństwa i wojny w Wietnamie, co dolara znacznie osłabiło. Jednak Volcker zażarcie sprzeciwiał się podniesieniu cen złota, ponieważ obawiał się, że otwarta dewaluacja nadętego dolara nie tylko uderzyłaby w pozycję i reputację Stanów Zjednoczonych, ale również zyskałyby na tym kraje i osoby, których nie cierpiał, a konkretnie osoby spekulujące na złocie i kraje wydobywające złoto, jak chociażby Związek Sowiecki i Afryka Południowa. Volcker szczególnie nie cierpiał prezydenta Charlesa de Gaulle’a i Francji za upokorzenie i zdyskredytowanie Stanów Zjednoczonych poprzez wycofanie się z NATO oraz ujawnienie słabości dolara poprzez domaganie się wymiany swoich dolarów na złoto w obliczu groźby cofnięcia gwarancji ochrony przed Związkiem Sowieckim (aby jeszcze dolać oliwy do ognia, de Gaulle wysłał statki, które miały sprowadzić francuskie złoto).

Gdy run na zasoby złota Stanów Zjednoczonych wyglądał na nieunikniony na początku 1971 roku, Volcker przygotował memorandum dla nowego sekretarza skarbu, byłego gubernatora Teksasu i sprawnego polityka Johna Connally’ego. Notka zawierała trzy najważniejsze propozycje.  Po pierwsze, kraje prowadzące mniej inflacyjną polityką monetarną, a przez to osiągające nadwyżki bilansu płatniczego, jak Zachodnie Niemcy czy Japonia, poddane byłyby naciskom, aby znacząco umocnić swoje waluty, wspierając w ten sposób eksport i ograniczając import Stanów Zjednoczonych, oszczędzając upokorzenia w postaci otwartej dewaluacji dolara. Po drugie, Volcker zalecał wyprzedzający atak na złoto w formie „zawieszenia z zimną krwią” wymiany dolara na złoto. Ostatnią propozycją Volckera było zamrożenie płac.

Jeden z biografów Volckera tak scharakteryzował jego motywację: „[C]hciał, żeby Stany Zjednoczone podejmowały działania wyprzedzające, aby uniknąć sprawiania wrażenia, że Stany zostały pokonane przez spekulantów walutowych”[5] (kursywa dodana — JS).

Sekretarz Connally przekonał się do programu Volckera. Gdy kilka miesięcy później rozpoczął się kryzys dolara, wykorzystał on wszystkie swoje sztuczki, by przekonać Nixona o słuszności planu Volckera. Jednak prezes Fed i doradca Nixona Arthur Burns, pomimo wszystkich swoich błędnych idei monetarnych i niewłaściwych działań, był przekonany, że złoto powinno stanowić — przynajmniej oficjalnie — rdzeń międzynarodowego systemu monetarnego. Faktycznie, „[g]dy Nixon został prezydentem, Burns zaproponował rozwiązanie problemu bilansu płatniczego poprzez podniesienie oficjalnej ceny złota”, która „poskutkowałaby dewaluacją dolara”[6].

Według Burnsa utrzymałoby to złoto jako podstawę dla systemu stałych kursów walutowych, co byłoby dla Volckera nie do zniesienia. Nie jest więc dziwne, że Burns był „niepokojony” przez Volckera, który myślał, że Burns przedstawił Nixonowi „głupi pomysł” podniesienia ceny złota[7]. Burns również zdawał sobie sprawę z wpływu Volckera na Connally’ego i przeszkadzało mu to: „W jakiś sposób biedny, nieszczęsny Volcker — który nigdy nie wiedział, jakie jest jego stanowisko wobec jakiegokolwiek problemu — zaszczepił irracjonalny strach przed złotem u swego tyranicznego władcy, którego wciąż starał się zadowolić poprzez podsycanie jego nienawiści do obcokrajowców (zwłaszcza Francuzów)”[8].

Niestety Burns nie docenił Volckera i pomylił jego takt i strategiczną kompromisowość z tendencją do wahania się i niezdecydowaniem. Jak stwierdził biograf, Volcker:

Podziwiał umiejętności społeczne Johna Connally’ego i wiele nauczył się od tego zdolnego polityka. […] Wolał unikać udzielania jasnych odpowiedzi i wolał ryzyko bycia uznanym za marnego mówcę od udawanej pewności.[9]

Ostatecznie przebiegła para Connally-Volcker zwyciężyła naiwnego politycznie Burnsa. Biograf Burnsa zdaje sobie sprawę z roli politycznej przebiegłości, dzięki której Volcker przekonał Nixona:

Prezydent podjął decyzję wbrew radom Burnsa. Paul Volcker przekonał go, że zawieszenie [wymienialności na złoto] było nieuniknione, a opóźnienie tego potęgowałoby jedynie monetarny chaos. Być może ważniejsze jest to, że Nixon zdał sobie sprawę, iż jeśli ogłosi to w ramach szerszego programu nowej polityki gospodarczej, to sprawi wrażenie podejmującego zdecydowane działania w celu okiełznanie kryzysu, przez co stwarzał pozór, że — jak ujął to Volcker — „dewaluacja dolara stawała się politycznym zwycięstwem, co było znaczącym osiągnięciem”.[10]

Tak oto notka Volckera była podstawą Nowej Polityki Gospodarczej, przygotowanej przez Nixona i jego doradców, w tym Volckera, w Camp David i ogłoszona przez Nixona w trakcie pamiętnego niedzielnego przemówienia do narodu.

Autor jednego z pośmiertnych tekstów na jego temat tak opisał „wielkie osiągnięcia publiczne” Volckera:

Był liderem w Departamencie Skarbu w 1971 roku, któremu udało się przecięcie węzła łączącego dolara ze złotem; zdławił dwucyfrową inflację, która miała miejsce w Stanach Zjednoczonych w latach 70. Pomógł opracować odpowiedź na kryzys finansowy z 2008 roku.

Niestety ta lista nazbyt chwali osiągnięcia, jakie Volcker miał w sferze publicznej, ponieważ nie ujawnia związku przyczynowo skutkowego między zniszczeniem pozostałości standardu złota a wynikającą z tego inflacją dekretowego dolara, którego podaż od tamtego momentu zależała wyłącznie od decyzji biurokratów, którzy starali się zadowolić swoich politycznych władców.

[1] Podtytuł artykułu jest zaczerpnięty od opisu zdjęcia Paula Volckera i Margaret Thatcher w pracy: William L. Silber, Volcker: The Triumph of Persistence, Bloomsbury Press, Nowy Jork 2012, s. 326.

Zaangażowanie Volckera w zamknięcie okienka ze złotem jest dobrze omówiona w ibidem, s. 53-85. Volcker przedstawia historię własnymi słowami w: Paul Volker, Toyoo Gyothen, Changing Fortunes: The World’s Money and the Threat to American Leadership, New York Times Books, Nowy Jork 1992, s. 59-90.

[2] Za tą propozycją z lat 60. XX wieku najbardziej elokwentnie argumentował i najmocniej opowiadał się przede wszystkim Jacques Rueff, doradca ekonomiczny prezydenta Charlesa de Gaulle’a i zwolennik teorii monetarnej Ludwiga von Misesa. Jacques Rueff, Grzech monetarny zachodu, Fijorr Publishing, Warszawa 2011.

[3] Paul Volker, Toyoo Gyothen, op. cit., s. xv.

[4] Silber, Volcker, op. cit., s. 17, 87.

[5] Ibidem, s. 78-79.

[6] Wyatt C. Wells, Economist in an Uncertain World: Arthur F. Burns and the Federal Reserve, 1970-1978, Columbia University Press, Nowy Jork 1994, s. 37.

[7] Inside the Nixon Administration: The Secret Diary of Arthur Burns, 1969-1974, pod red. Robert H. Ferrell, University Press of Kansas, Lawrence 2010, s. 13.

[8] Ibidem, s. 65.

[9] Silber, Volcker, op. cit., s. 81.

[10] Wells, Economist in an Uncertain World, op. cit., s. 76.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Joseph Salerno

Joseph Salerno jest profesorem na Pace University w Nowym Jorku.

Pozostałe wpisy autora:

Komentarz “Salerno: Paul Volcker – pogromca złota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *