Lacalle: Nie ma żadnego chińskiego cudu gospodarczego

15 grudnia 2020 Teksty komentarze: 1

Autor: Daniel Lacalle
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Przemysław Rapka
Wersja PDF

Rok 2020 jest dramatycznym rokiem dla gospodarki europejskiej. Już bezprecedensowy spadek aktywności okaże się w czwartym kwartale jeszcze gorszy z powodu nowych lockdownów. Margan Stanley szacuje, że PKB strefy euro spadnie o 2,2 procent w czwartym kwartale i 7 procent w 2020 roku. Co więcej, bank inwestycyjny obniżył prognozy na 2021 rok przewidując, że odbicie w strefie euro wyniesie pięć procent, co opóźni powrót do poziomu z 2019 roku do 2023 roku.

„Ożywienie bez zatrudnienia” jest nawet bardziej niepokojące. Najwyraźniej spektakularne dane z trzeciego kwartału nie wiązały się z kreacją miejsc pracy. Bezrobocie w strefie euro we wrześniu utrzymało się na poziomie 8,3 procent, a w Hiszpanii 16,5 procent, nie uwzględniając tymczasowych zwolnień w Europie.

W porównaniu do Europy ożywienie Stanów Zjednoczonych wydaje się być znacznie silniejsze. PKB w trzecim kwartale było zaledwie o 3,5 procent niższe niż w 2019 roku. Bezrobocie spadło do 6,9 procent w październiku, ale wciąż było znacznie powyżej rekordowo niskich poziomów z 2019 roku.

Jednakże dane z Chin wyglądają na spektakularne. Indeks usług i produkcji już pokazuje ekspansję, której można pozazdrościć. PKB za pierwsze trzy kwartały wzrósł o 0,7 PKB po tym, jak wzrost w trzecim kwartale wyniósł 4,9 procent. Bezrobocie na obszarach miejskich w Chinach spadło do 5,4% po wzroście do marnych sześciu procent. Co stoi za tym oszałamiającym w porównaniu do strefy euro wzrostem, który można nazwać chińskim cudem?

Planowane PKB. PKB Chin jest dyktowane produkcją, nie popytem. To nie jest obserwowane PKB, ale raczej PKB planowane przez władze centralne i prowincjonalne. Z tego powodu wielu analityków skrupulatnie analizuje dane i wyłącza różnorakie czynniki, również wzrost wartości zapasów. To nie przypadek, że zapasy rudy żelaza, samochodów i gotowych dóbr wzrosły do najwyższych poziomów w ciągu ostatnich siedmiu miesięcy, w miarę trwania ożywienia. Gdyby gospodarka faktycznie rozwijała się tak, jak podają urzędy, to zapasy błyskawicznie by spadały. Duża część produkcji nie jest sprzedawana, ale przetrzymywana w magazynach. Dlatego nie jest zaskoczeniem, że ceny producenckie spadły o 2,1 procent we wrześniu, ceny dóbr eksportowych o 0,9 procent, a zadłużenie kraju wzrosło o 13,5 procent w trakcie rzekomego cudownego ożywienia. Zyski przedsiębiorstw produkcyjnych spadły o 2,4 procent od stycznia do września i, co więcej, ceny fabryczne spadły we wrześniu znacznie bardziej, niż oczekiwano i groziła im deflacja. To są oznaki słabego ożywienia, którego doświadczyły również inne kraje, a nie cud gospodarczy.

W większości gospodarek zapasy są wyceniane po cenie rynkowej, a w Chinach wyceniają je władze i później korygowane. Ciągłe zmiany metodologiczne i wartości bazowych wywołują nieufność wobec wyliczeń rocznego wzrostu, pomimo poprawy przejrzystości w ostatnich latach. Kolejnym trudnym do przeanalizowania czynnikiem jest wzrost aktywności budowlanej w kraju, gdzie nadmierne moce produkcyjne są wyraźnie widoczne, a niezamieszkane miasta i marnotrawne (white elephant) projekty inwestycyjne są coraz liczniejsze.

Spadek bezrobocia na obszarach miejskich ukrywa też bardziej złożony problem. Bezrobocie w Chinach wynosi średnio prawie 11 procent według badania „Long Run Trends in Unemployment and Labor Force Participation in China” (NBER Working Paper no. 21460), a obecnie prawdopodobnie wynosi ponad 13 procent z powodu kryzysu koronawirusa.

Według Capital Economics, Nomura czy HSBC University of Beijing  kolejnym istotnym problemem przy wyliczaniu PKB jest określenie realistycznego deflatora. Wykorzystując deflator ― wpływ cen na PKB ― niższy niż obserwowany, PKB wydaje się być wyższe niż jest w rzeczywistości. W gospodarce z niedoszacowaną inflacją płace nominalne, które oficjalnie rosną o 3,6 procent, tracą siłę nabywczą niemal każdego roku z powodu zwiększających się kosztów życia, zwłaszcza wzrostu cen żywności i codziennych wydatków, które są znacznie wyższe, niż podają oficjalne statystyki.

Autorzy niedawno przeprowadzonego badania („A Forensic Examination of China’s National Accounts [2019]) dochodzą do wniosku, że chińskie odczyty PKB mogą być zawyżone o dwa punkty procentowe rocznie w latach 2008-2016 i pokazują, że Chińskie PKB prawdopodobnie jest o 18 procent niższe, niż według oficjalnych danych. Wyliczenia chińskiego PKB nie są rewidowane, a grudniowe wyliczenia bez poddawania ich w wątpliwość zostają skonsolidowane. To istotny problem, który władze Chin starały się rozwiązać za pomocą poprawy transparentności i korekt dokonywanych przez narodowy urząd statystyczny (National Bureau of Statistics ― NBS). Problemem jest to, że ostatnio zaostrzyła się konkurencja między prowincjami i starają się one przedstawić spektakularne wyniki, a poprawki w wyliczeniach wprowadzane przez urzędy krajowe nie są w stanie skompensować tych „wyolbrzymionych wyników”.

Kolejnym problemem są coroczne rewizje wzrostu, których nie uwzględnia się w wyliczeniach PKB dla bieżącego roku. Wielkość bazowa jest obniżana. Na przykład według niezależnych konsultantów China Beige Book, wyliczenia wartości kapitału brutto obniżono o 2,3 miliarda juanów. Ponieważ wielkość z 2019 roku spadła, to wzrost oparty na tych samych danych dla 2020 roku wydaje się być spektakularny. Podobnie poprawia się wyliczenia sprzedaży detalicznej: wyliczenia dla sierpnia 2019 roku zostały obniżone o 50 miliardów juanów, a wzrost w 2020 roku wygląda na istny cud. Jednak tak poważna poprawka wartości bazowej dla 2019 roku nie spowodowała rewizji w wyliczeniach PKB dla tego roku.

Te metodologiczne problemy pojawiają się również w ankietach wykorzystywanych do wyliczeń. Rząd wykorzystuje listę firm, które generują minimalną ilość dochodu. Ta lista rośnie lub kurczy się, tworząc problem, który NBS stara się rozwiązać.

W Stanach Zjednocznych dane dziennie, tygodniowe i miesięczne są analizowane przez niezależne jednostki i rząd nie jest w stanie zmanipulować żadnego zapisu. Dlatego PKB jest ciągle aktualizowany. Chińskie PKB jest jedynym, które nie jest rewidowane. Jest publikowane i konsolidowane.

To wielka szkoda, bo rzeczywistość obserwowana przez firmy i obywateli Chin jest taka, że gospodarka rozwija się powoli i nierównomiernie, prawdopodobnie jednak realny spadek wyniesie 2,5% PKB, co byłoby wciąż bardzo dobrym wynikiem. Niestety niektóre prowincje wpadły w pułapkę zaplanowanych nadmiernych mocy produkcyjnych i triumfalizmu, próbując pokazać dane lepsze od pozostałych, co podważa wiarygodność informacji o ozdrowieniu gospodarczym Chin.

Pekin obiecał dostosować procedury do standardów MFW, jednak z powodu braku niezależności analityków i istnienia konkurencji między prowincjami, chcącymi pochwalić się spektakularnymi wynikami, prowadzi to do niespójności danych o sprzedaży, zapasach, konsumpcji i zyskach. W Chinach faktycznie ma miejsce ozdrowienia gospodarcze, ale nie odbiega ono znacząco od tego, czego doświadzają inne najważniejsze kraje azjatyckie.

Źródło ilustracji: Adobestock

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Daniel Lacalle

Pozostałe wpisy autora:

Komentarz “Lacalle: Nie ma żadnego chińskiego cudu gospodarczego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *