Połomski: Carl Menger w Nowym Sączu

26 kwietnia 2021 Biografie komentarze: 0

Autor: Łukasz Połomski
Wersja PDF

Założyciel austriackiej szkoły ekonomii jest jedną z najbardziej zapomnianych postaci historycznych w Nowym Sączu. Miasto jego urodzenia zapomniało o nim na wiele lat. Pojawiał się on w nielicznych publikacjach historycznych na temat wybitnych osób rodem z miasta w widłach Kamienicy i Dunajca. Niewielu jednak chciało zagłębiać jego dorobek i osiągnięcia na polu nauki. Dopiero w 2021 roku stało się to możliwe dzięki szerokim inicjatywom, które ogniskują się w mieście wokół 100. rocznicy śmierci ekonomisty.

Dlaczego wiemy tak mało? Kiedy 100 lat temu umierał Menger skupiano się na jego osiągnięciach naukowych. Pomijano jego życie prywatne, które naprawdę jest gotowym scenariuszem na film. Jego syn wspomniał, że ojciec spalił dwa duże kartony zawierające większość jego korespondencji (stało się to około 1912 roku), mówiąc: „Tutaj palę moją biografię”. Wszystko więc zostało zaprzepaszczone, a historykom na bazie szczątkowych źródeł przychodzi odtworzyć losy nowosądeczanina. W latach 30. XX wieku Karl Menger (syn ekonomisty) zaczął interesować się korzeniami ojca i pochodzeniem swojej rodziny. Odwiedzając Polskę i Czechosłowację zbierał w archiwach materiały na temat swojej rodziny. Na podstawie tych zapisków oraz szczątkowych dokumentów możemy się dowiedzieć coś więcej o krótkim nowosądeckim epizodzie w życiu założyciela austriackiej szkoły ekonomii.

Jaki był Nowy Sącz czasów narodzin Carla Mengera? Przede wszystkim można było dostrzec postępującą germanizację. Wszędzie w przestrzeni publicznej był obecny język niemiecki. Ojciec Carla był zakorzeniony w tym systemie, można powiedzieć, że był jego przedstawicielem. Jednak, tak jak wielu innych przybyszów zza granicy, potrafił znaleźć wspólny język z polskimi sąsiadami. Szczególną wagę przykładano do germanizowania młodych ludzi, co można było dostrzec w sądeckim Gimnazjum, które powstało w 1818 roku. Początek lat 20. XIX w. był czasem przełomu dla Nowego Sącza. Świadczy o tym utworzenie wspomnianej szkoły średniej, ale również w 1818 roku w mieście ulokowano 20 Pułk Piechoty. Ranga miasta znacznie wzrosła, czego dowodzi fakt, że ówczesny proboszcz sądecki, ks. Barłomiej Janczy, planował uczynić miasto stolicą diecezji, a farę katedrą. Władze austriackie wybrały jednak Tarnów. W 1838 roku odbudowano część zamku, którą przeznaczono na cele wojskowe. Warto wspomnieć, że miasto młodości Mengera było stolicą cyrkułu. Znajdował się tutaj sąd, urząd podatkowy i zarząd dóbr skarbowych.

Nowy Sącz nie należało do bogatych ośrodków miejskich. Struktura zatrudnienia klasyfikowała miasto jako rzemieślnicze. Co poniedziałek odbywał się targ, od czasu do czasu nawet jarmarki. Dookoła kwitło rolnictwo. Ono stanowiło podstawę wyżywienia całej ludności Galicji, a Sądecczyzna nie była tutaj wyjątkiem. Niestety było to rolnictwo prymitywne, czego dowodzi brak perspektyw, zarzucenie zawodowej edukacji we względzie zmieniających się technik. Sprzyjało to coraz większemu zacofaniu Galicji, tym bardziej jej peryferii, do których należy Ziemię Sądecką zaliczyć. Ludzi rodziło się tutaj sporo, ale nie mieli pracy poza ziemią, bowiem nie funkcjonował przemysł, chyba, że wspomnimy o gorzelniach i browarach. Miasto nie było też komunikacyjnie powiązane z resztą świata. W 1817 roku włączono je do traktu karpackiego (prowadził od Moraw do Stryja). Poprawy stanu rzeczy nie przyniósł nawet fakt, że Nowy Sącz od 1782 roku był miastem cyrkularnym.

Należy też wspomnieć o wieloetniczności miasta. Obok siebie żyli katolicy, Łemkowie, protestanci oraz Żydzi. Do tego miksu musielibyśmy dołożyć urzędników pochodzenia niemieckiego, austriackiego, czeskiego czy węgierskiego. Nie dochodziło do większych wzajemnych zatargów. Nowy Sącz był prawdziwym konglomeratem kultur. Być może stąd, w późniejszych czasach, Mengerów posądzano o żydowskie korzenie. Plotka na ten temat pojawiła się u progu XX wieku, oczywiście szybko ją obalono. Wróciła do tego niemiecka nazistowska propaganda, głównie w celu zdyskredytowania austriackiej szkoły ekonomii.

Od lat 30. XIX wieku Sądecczyzna znowu przeżywała regres. Dekada po 1830 roku naznaczona była epidemią cholery, która zdziesiątkowała ludność. Do tego liczne klęski elementarne pogłębiały dramatyczną sytuację ludności. Mimo iż około roku 1840 był czas względnego spokoju, to jednak miasto i region „nie wyszło na prostą”. Owocem społecznej frustracji szczególnie wśród chłopów będzie rabacja galicyjska (1846 r.), która na sześcioletnim już Carlu wywrze olbrzymie wrażenie.

Nie możemy z całą pewnością określić daty osiedlenia się w mieście Mengerów. Analizując karierę zawodową głowy rodziny — Antona Mengera — trzeba stwierdzić, że mieszkał w Nowym Sączu, ale pracował poza nim, pełniąc różne funkcje (m.in. burmistrza Starego Sącza). Być może zakładając rodzinę wybrał największe miasto regionu, które w jakimś niewielkim stopniu przypominało większe miasta Galicji.

10 września 1838 roku, już w Nowym Sączu, urodził się Maksymilian Menger. Imię otrzymał na cześć wujka (syndyka w Wadowicach). W późniejszych czasach zostanie wybitnym działaczem środowiska liberalnego w Austrii, będzie politykiem i posłem w Wiedniu. Jego biografia jest ciekawym tematem na osobny artykuł. Niedługo potem na świat przyszedł jego brat Carl.

Unikatowym dokumentem, który odnotował obecność Mengera w Nowym Sączu, jest księga chrztów z 1840 roku, która znajduje się w parafii św. Małgorzaty w Nowym Sączu. Wówczas była to główna i jedyna świątynia parafialna w mieście, tak więc w niej doszło także do przyjęcia przez przyszłego ekonomistę sakramentu chrztu. Możemy być pewni, że stało się to przy renesansowej chrzcielnicy z 1557 roku, przy której do dziś księża przyjmują dzieci na łono kościoła katolickiego. Zapisek w księgach parafialnych ostatecznie rozwiewa wątpliwości na temat rzekomego żydowskiego pochodzenia rodziny.

Z zapisu w księgach parafialnych możemy odczytać, wiele faktów, które w tym tekście postaram się poddać analizie. Księgi parafialne w zaborze austriackim prowadzono obowiązkowo w każdej parafii od 1784 roku. Wtedy wydano odpowiednie instrukcje dla duchownych co do wypełniania rubryk ksiąg. Prowadzono je w sposób tabelaryczny, co czyni je wyjątkowo przejrzystymi dla czytelnika. W poszczególnych kolumnach znajdowały się imiona chrzczonego, rodziców (wraz z zawodami), dziadków, numer domu oraz dane dotyczące chrzestnych. Ponadto od 1825 roku w Galicji należało wpisywać nazwisko akuszerki przyjmującej narodziny dziecka. Na szczęście duchowni byli bardzo skrupulatni.

Podstawowym i najważniejszym zapisem z nowosądeckiej księgi urodzeń 1840 roku jest informacja, że Carl urodził się 23 lutego 1840 roku w Nowym Sączu, w domu pod numerem konskrypcyjnym 22. Na chrzcie otrzymał kilka imion: Karol, Eberhardt, Antoni. Był synem Antona — nobilis — a więc szlachetnego pochodzenia, a także Karoliny z Gerżabków. Z zapisu poznajemy także dziadków Carla — ze strony ojca byli to Anton i Anna z domu Muller. Dziadek był adwokatem. Ze strony matki również znamy rodziców: Józef Gerżabek i Teresa z domu Kalaus. Sakrament chrztu został udzielony 12 marca 1840 roku przez księdza Jana Gołdę w sądeckiej farze. Analizując te pozornie skąpe informacje, możemy sporo wywnioskować na temat życia Mengerów w Nowym Sączu.

Patrząc na ówczesne warunki, chrzest odbył się stosunkowo późno po narodzinach dziecka. Należy pamiętać, co też wynika z księgi 1840 roku, że dzieci chrzczono zazwyczaj szybko. Rodzice obawiali się o ich zdrowie, często wynikało to z komplikacji przy porodzie. Carl musiał przyjść na świat bezproblemowo oraz być zdrowym i silnym chłopcem. Wiemy z innych źródeł, że Karolina kilka razy poroniła lub dzieci zmarły po narodzinach, dlatego niewątpliwie zdrowy chłopak sprawił rodzicom wielką radość. Oczekiwanie na przyjęcie sakramentu mogło wynikać także z przyjazdu rodziców chrzestnych.

Poród odebrała Maria Ostrowska, zapewne jedna z kilku akuszerek w ówczesnym Sączu. W ówczesnych realiach kobiety służące młodym matkom często nie były wysoko wykwalifikowane. Sytuacja będzie się zmieniać dopiero za około 40-50 lat. Mimo wszystko posiadały one spore doświadczenie, które w lutowy dzień 1840 roku okazało się bezcenne.

Carl otrzymał pierwsze imię na cześć kuzyna swojego ojca, majora Carla Mengera, który był blisko z Antonem, szczególnie w czasach, kiedy bywał w rodzinnych stronach. Major Carl Menger służył w wiedeńskim batalionie ochotniczym podczas wojen napoleońskich i walczył w bitwach pod Aspern-Essling i Wagram w 1809 roku. Osobiście nie mógł przybyć do Nowego Sącza na chrzest i zostać ojcem chrzestnym, dlatego wybrano dziadka Józefa Gerżabka oraz siostrę matki — Teresę Gerżabek (nosiła to samo imię, co babka Carla). Obydwoje przyjechali z Maniowych.

Na niezwykle ważny trop prowadzi nas zapis w księdze obok Carla. Co ciekawe, trzy dni później (26 lutego) na świat przyszedł Aleksander Kosterkiewicz, syn Joachima i Zofii, zamożnych kupców, właścicieli budynku. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że poród odbył się w tej samej kamienicy, gdzie mieszkali Mengerowie — nosiła numer konskrypcyjny 22. Możemy jedynie przypuszczać, że Karolina razem z Zofią Kosterkiewiczową spędzały razem czas, dzieląc się ostatnimi chwilami przed połogiem.

Właśnie trop Kosterkiewiczów prowadzi nas do domu, w którym młody Menger przyszedł na świat — pod numerem 22. Wygląda na to, że to dzisiejszy Rynek 2, a więc kamienica związana z Ritterami i Kosterkiewiczami. Joachim był właścicielem zajazdu oraz składu wina. Ów numer konskrypcyjny przetrwał jeszcze dla tego domu wiele lat. Numerowanie domów w ten sposób (nadawano numer w kolejności powstania w mieście, zupełnie jak dziś na wsiach) zniknął przed II wojną światową, dlatego odszyfrowanie starych numerów i przyporządkowanie ich dzisiejszym nie jest łatwym zadaniem. Rynek 2 jest jednak powszechnie znaną kamienicą w Sączu.

Dom zbudowany w tylu klasycystycznym należy do najbardziej rozpoznawalnych w mieście (dziś głównie ze względu na oddział Muzeum Okręgowego w mieszkaniu potomków Kosterkiewiczów — Ritterów). W czasach Mengera kamienica zapewne wyglądała trochę inaczej, a dzisiejszy wygląd nadała jej końcówka XIX wieku. Wiemy np. że wcześniej były tam małe okna. Sklep Kosterkiewiczów był prawdziwym kultowym miejscem w Sączu. Dowodzą tego także późniejsze wspomnienia, z II połowy XIX wieku. Bywali tam oficerowie, mieszczanie, ziemianie, a nawet proboszczowie sądeccy. Pełnił rolę zajazdu, miejsca odpoczynku i handlu jednocześnie.

Jaki był dom rodzinny Mengera? Zapewne na zewnątrz nie było się czym zachwycać. Ulice zalegały nieczystościami, walało się błoto, gnój po przejeżdżających koniach — stan sanitarny Sącza był gorzej niż w opłakanym stanie. Typowa Galicja. Ulica Jagiellońska (dziś główny deptak miasta), którą miał za oknem, była główną drogą prowadzącą na Węgry. Posiłkując się inwentarzami mieszczan z początków zaborów, o podobnym statusie społecznym co Mengerowie, możemy przypuszczalnie opisać ich mieszkanie. Należy stwierdzić, że nie brakowało w nim przedmiotów wykonanych z miedzy, cyny, czy nawet srebra. Były piękne meble, obowiązkowo kaflowy piec. Zapewne gdzieś pod ścianą znajdowała się skrzynia do przechowywania wartościowych rzeczy. Naczynia w większości były gliniane (czasem wykonane z drewna). Bogata była także garderoba, a w szafie matki Mengera wisiały zapewne futra i aksamitne suknie. Większość jednak biedniejszych ludzi na ulicy nosiła się na ludowo, w święta oczywiście w odświętnych strojach, co wspominał Ksawery Perk, przebywający w Sączu w 1841 roku.

Co ciekawe, Menger wychowywał się w tym samym mieście, co Julian Dunajewski, również wybitny ekonomista. W momencie, kiedy Menger był nauczycielem następcy tronu Habsburgów, Dunajewski był ministrem skarbu Austro-Węgier. Nowosądeczanie mieli więc niemal zarząd nad majątkiem CK Monarchii! Dunajewski nie zerwał kontaktów z rodzinnym miastem, bywał tutaj posłem, wynegocjował w Wiedniu linię kolejową. Sądeczanie wdzięczni za jego czyny nadali mu Honorowe Obywatelstwo. Czy Menger i Dunajewski się kiedyś spotkali? Zapewne tak, ale nie dowiemy się, czy wspominali o Nowym Sączu.

Jeszcze w latach 40. XIX w. Anton Menger z rodziną przeniósł się do Bielska, gdzie otworzył kancelarię. Nie da się określić, jak długo był związany z Nowym Sączem. Jako katolik nie miał łatwo w ewangelickim Bielsku i w 1848 roku zamknął interes. Niestety zmarł przedwcześnie.

Od kilku lat historycy spierali się, czy Menger ukończył sądeckie gimnazjum. Śledząc dokumenty Uniwersytetu Jagiellońskiego należy jednak to wykluczyć. Z archiwów wynika, że po edukacji elementarnej (być może podjętej w Nowym Sączu, być może w majątku dziadków w Maniowach), Carl został posłany do Gimnazjum w Cieszynie, a następnie w Troppau (Opawa). Maturę zaś zdał 2 lipca 1859 roku w Gimnazjum św. Anny w Krakowie. Wydaje się zatem, że z Nowym Sączem wiążą Mengera wyłącznie najmłodsze lata życia.

Dlaczego nie wybrał sądeckiego Gimnazjum? Prawdopodobnie był już zależny od matki, która miała czeskie pochodzenie. Tam też kierowała Carla. Być może było i tak, że złożył dokumenty do Nowego Sącza, ale nie przebrnął egzaminów wstępnych. Urzędując często u dziadków w Maniowach miałby blisko do miasta rodzinnego. Dokumentacja szkolna z tamtych lat jednak spłonęła i nigdy nie odkryjemy czy młody Menger aplikował do sądeckiego Gimnazjum.

Życie Mengera w Nowym Sączu jest niemal nieuchwytne źródłowo. Wygląda na to, że już w 1842 r. rodzina opuściła Sądecczyznę. Mimo to ten pierwszy okres życia zapewne ukształtował późniejszego, wybitnego ekonomistę.

Bibliografia:

Archiwum Parafii św. Małgorzaty, Księga chrztów 1840 r.

Corpus studiosorum Uniwersitatis Jagiellonicae 1850/51 — 1917/18. M – N, pod red. K. Stopki, Kraków 2011.

Dzieje miasta Nowego Sącza, pod red F. Kiryka i S. Płazy, t. II, Kraków 1993.

Ł. Połomski, Między zacofaniem a nowoczesnością. Społeczeństwo Nowego Sącza w latach 1867-1939, Rzeszów — Nowy Sącz 2018.

Ł. Połomski, Julian Dunajewski, [w:] A. Totoń, R. Bobrowski, Sądeczanie znani i mniej znani. Katalog wystawy, Nowy Sącz 2012, s. 22-23.

Migrała, Nowy Sącz w okresie centralistycznych rządów austriackich (1770-1867), „Rocznik Sądecki”, t. XLI: 2013.

Migrała, Ulica Jagiellońska w Nowym Sączu od końca XIX wieku do 1945 roku — mieszkańcy i zabudowa, Nowy Sącz 2012.

Kumor, Metryki parafialne w archiwach diecezjalnych, „Kwartalnik Historii Kultury Materialnej”, R. 14 : 1966, z. 1, s. 65-75.

Schumacher, Karl Menger’s unfinished biography of his father: New insights into Carl Menger’s life through 1889, CHOPE Working Paper, No. 2020-01, wersja elektroniczna: https://www.econstor.eu/bitstream/10419/213009/1/1686963343.pdf [dostęp 3.03.2021].

Sitowski, Wspomnienia z miasta Nowego Sącza z przed około 55 laty, Nowy Targ 1914.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Łukasz Połomski

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *