Sto trzydzieści lat encykliki Rerum novarum. Własność prywatna w nauczaniu Kościoła a austriacka szkoła ekonomii

15 maja 2021 Etyka komentarze: 0

Autor: Dawid Megger
Wersja PDF

Teksty publikowane jako working papers wyrażają poglądy ich Autorów — nie są oficjalnym stanowiskiem Instytutu Misesa.

1.Wstęp

Kościół katolicki wypowiadał się na tematy społeczne od początku swojego istnienia. Można by więc powiedzieć, że jego nauka społeczna sensu largo istniała już od pierwszych wieków naszej ery. Za narodziny katolickiej nauki społecznej sensu stricto uznaje się jednak publikację przez papieża Leona XIII encykliki Rerum novarum (15 maja 1891 r.). Jej 130. rocznica daje nam dobrą okazję do przyjrzenia się fundamentalnemu z perspektywy ekonomii zagadnieniu własności prywatnej w nauczaniu Kościoła. Wydaje się to szczególnie istotne w obliczu pewnych kontrowersji, jakie wzbudziło w ostatnim czasie w środowiskach wolnorynkowych nauczanie papieża Franciszka[1]. Najpierw przyjrzymy się temu, co na interesujący nas temat mówi obecny papież. Następnie zostanie przeprowadzona ogólna analiza problemu własności prywatnej w nauce Kościoła. Wreszcie, rozważymy w tym kontekście dorobek przedstawicieli austriackiej szkoły ekonomii. Na końcu zostanie przedstawiona krótka konkluzja.

2. Własność prywatna w nauczaniu papieża Franciszka

W swojej najnowszej encyklice Fratelli tutti (2020) papież Franciszek stwierdza, że: „Prawo do własności prywatnej może być uznane jedynie za wtórne prawo naturalne i wywodzi się z zasady powszechnego przeznaczenia dóbr stworzonych, co ma bardzo konkretne konsekwencje, które muszą znaleźć odzwierciedlenie w funkcjonowaniu społeczeństwa”[2]. Pięć lat wcześniej, w encyklice Laudato si’ (2015) papież pisał z kolei, że „tradycja chrześcijańska nigdy nie uznała prawa do własności prywatnej za absolutne i nienaruszalne i podkreślała społeczną funkcję wszelkiej formy własności prywatnej”[3]. Jak zauważa, zasada powszechnego przeznaczenia dóbr stworzonych została sformułowana już w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Powołuje się on w tym kontekście przede wszystkim na myśl św. Jana Chryzostoma i św. Grzegorza Wielkiego.

Aby lepiej zrozumieć sens powyższych uwag, należy zauważyć, że papież opisuje chrześcijańską koncepcję własności w kontekście celów, które uznaje za obecnie priorytetowe dla ludzkości: powszechnego braterstwa, poszanowania ludzkiej godności i troski o środowisko naturalne. We Fratelli tutti pisze on: „Każde istnienie ludzkie ma prawo do godnego życia i do integralnego rozwoju, a tego podstawowego prawa nie może odmówić mu żadne państwo”[4]. Papież niewątpliwie słusznie dostrzega, że przyczyną biedy, nierówności i niesprawiedliwego podziału bogactwa są pewne błędy prawne i systemowe. Gdzie je jednak identyfikuje?

Na podstawie niektórych ustępów można by wyciągnąć wniosek, że Franciszek sugeruje, iż jedną z głównych przyczyn niedoli osób ubogich i poszkodowanych przez los jest logika wolnego rynku: „Jeśli społeczeństwo kieruje się przede wszystkim kryteriami wolnego rynku i skuteczności, nie ma w nim miejsca dla takich osób, a braterstwo będzie tylko kolejnym romantycznym wyrażeniem”[5]. Dokonana przez papieża negatywna ocena, że prawa wtórne, takie jak własność prywatna i przedsiębiorczość, często „stawiane są ponad prawa priorytetowe i pierwotne, co sprawia, że nie mają one żadnego praktycznego znaczenia”, prowadzi go do wezwania, by nie stawiać ich ponad prawami pierwotnymi: „Prawo niektórych do swobód przedsiębiorczości lub rynku nie może być stawiane ponad prawami narodów i godnością ubogich, ani też ponad poszanowaniem środowiska, ponieważ »kto posiada jego część, ma ją jedynie po to, aby zarządzać nią dla dobra wszystkich«”[6].

Wydaje się, że dla Franciszka nie są to wskazania dotyczące jedynie prywatnego wymiaru moralności. Podczas lektury jego encyklik staje się widoczne, że ma on intencję nie tylko kształtowania sumień chrześcijan, lecz także udzielania pewnych wskazówek o charakterze politycznym. Zdaniem Franciszka wspomniane cele nie mają być realizowane przez państwo jedynie w sposób bierny, tzn. przez ochronę praw obywateli przed agresją wewnętrzną bądź zewnętrzną. Znajduje on tu miejsce na jego czynne zaangażowanie: „Wymaga to istnienia obecnego i aktywnego państwa oraz instytucji społeczeństwa obywatelskiego, które wykraczają poza wolność mechanizmów efektywności pewnych systemów gospodarczych, politycznych czy ideologicznych”[7].

Powyższe uwagi mogłyby doprowadzić odbiorcę do wniosku, że współcześnie promowana w świecie zachodnim polityka redystrybucyjna musi spotykać się z jednoznaczną aprobatą społecznej nauki Kościoła. Groźba takiej interpretacji mogłaby być szczególnie niebezpieczna w kontekście cieszących się coraz większym zainteresowaniem postulatów minimalnego dochodu gwarantowanego czy pierwszeństwa prawa do użytkowania względem prawa własności, podnoszonych czasem przez teoretyków doktryny zrównoważonego rozwoju. Ktoś mógłby nawet zaryzykować stwierdzenie, że wpisuje się to w retorykę piewców głośnej w ostatnich miesiącach idei „wielkiego resetu”, której praktyczną konsekwencją ma być odgórne kierowanie gospodarką i przebudowa światowej struktury prawnowłasnościowej[8]. Taka interpretacja może napawać niepokojem obserwatorów trwających zdarzeń. Nie wolno zatem zapominać, aby czytając papieża Franciszka, pamiętać również o tym, co było dotąd głoszone w ramach społecznej nauki Kościoła.

3. Własność prywatna w nauczaniu Kościoła

Choć, jak zauważa obecny papież, własność prywatna nigdy nie została przez Kościół uznana za prawo absolutne, to nie sposób nie zauważyć, że jest ona przedmiotem ochrony VII i X przykazania Dekalogu. Jezus Chrystus w Kazaniu na Górze podkreślił, że nie przyszedł, aby znieść starotestamentowe prawo, lecz aby je wypełnić, i że „ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni” (Mt 5,17–18). Można zatem stwierdzić, że naruszanie słusznie posiadanej własności jest tożsame z naruszaniem prawa Bożego. Wspomniana w poprzednim punkcie zasada powszechnego przeznaczenia dóbr rodzi jednak pytanie, kiedy i przez kogo — w chrześcijańskiej perspektywie — własność jest słusznie posiadana?

Jeden z najwybitniejszych teologów Kościoła, św. Tomasz z Akwinu, tematowi własności prywatnej poświęca fragment części II-II swojego największego dzieła, Sumy Teologicznej. W pierwszym artykule kwestii 66. przypomina on, że ostatecznym właścicielem wszelkiego stworzenia jest jego Stwórca (Ps 24,1: „Do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy”). Następnie zaprzecza jednak tezie, jakoby człowiekowi nie wolno było posiadać rzeczy na własność, i powołuje się na Księgę Rodzaju (Rdz 1,26: „Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!”) oraz słowa Psalmisty (Ps 8,7: „Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich; złożyłeś wszystko pod jego stopy”). Akwinata przedstawia zalety własności prywatnej, takie jak to, że człowiek troszczy się bardziej o to, co należy do niego; że własność prywatna przyczynia się do większego porządku społecznego (bo każdy troszczy się o zdobywanie określonych rzeczy, zamiast troszczyć się o wszystko); czy że pomaga ona utrzymać pokój w społeczeństwie (bo pozwala unikać kłótni o to, co wspólne). Dominikanin konkluduje, że „własność prywatna nie kłóci się z prawem naturalnym, lecz dołącza się do niego jako wynalazek ludzkiego rozumu”[9]. Poucza jednak przy tym, że człowiek powinien być zdolny do patrzenia na swoje rzeczy tak, jakby były własnością wszystkich, aby umiał z łatwością dzielić się z osobami będącymi w potrzebie. Zadaniem chrześcijanina jest bowiem rozporządzanie własnością prywatną w celach zgodnych z wolą Boga jako ostatecznego właściciela wszystkich rzeczy.

Sens zasady powszechnego przeznaczenia dóbr stworzonych najwyraźniej uwidacznia się w rozważaniach, które Akwinata przedstawia w artykule siódmym, zatytułowanym: „Czy komukolwiek wolno jest kraść w koniecznej potrzebie?”. Można by powiedzieć, że według św. Tomasza jest to w gruncie rzeczy błędnie postawione pytanie. Według niego osoba znajdująca się w pilnej i koniecznej potrzebie nie popełnia bowiem kradzieży ani rabunku, gdy korzysta z rzeczy należących do kogoś innego. Innymi słowy, w sytuacji koniecznej potrzeby dobra, które ludzie posiadają w nadmiarze, należy uznać za należące do potrzebujących. Warunkiem jest jednak to, by potrzeba była „tak pilna i oczywista, iż nie ma żadnej wątpliwości, że należy jej zaradzić za pomocą wszelkich dostępnych środków”[10]. Taka sytuacja występuje jedynie wtedy, gdy nie można się uchronić od bezpośredniego niebezpieczeństwa w żaden inny sposób.Należy podkreślić, że św. Tomasz nie uzasadnia przez to instytucjonalnej redystrybucji bogactwa. Przeciwnie, stwierdza on wprost, że: „Ponieważ jednak jest wielu ludzi znajdujących się w potrzebie i czerpiąc z tych samych środków nie da się wesprzeć wszystkich, każdemu pozostawiono do jego uznania, jak ma rozporządzać swoimi rzeczami, aby wspomagać potrzebujących”[11]. Można by zatem pokusić się o stwierdzenie, że o ile zdaniem Akwinaty przypadki koniecznej potrzeby powinny być przewidziane przez prawo i znajdować poparcie w ewentualnych wyrokach sądowych, o tyle nie powinno im się centralnie i aktywnie zaradzać środkami aparatu państwa. W tym właśnie sensie prawo własności prywatnej nie może być uznawane za absolutne, lecz za podporządkowane zasadzie powszechnego przeznaczenia dóbr.

Ktoś mógłby słusznie zaoponować, że rozważania świętych same w sobie nie są wykładnią nauczania Kościoła. Tomistyczna nauka o własności została jednak potwierdzona przez zwyczajne magisterium Kościoła, a ochrona własności prywatnej spotkała się z jednoznaczną obroną w katolickiej nauce społecznej od momentu, który uznaje się zwykle za jej oficjalny początek.

W czasie burzliwych wstrząsów społecznych i przybierających na sile ruchów socjalistycznych, postulujących zastąpienie własności prywatnej własnością wspólną, papież Leon XIII w encyklice Rerum novarum (1891) potępił socjalizm, zauważając, że wbrew przekonaniom socjalistów własność wspólna nie przysłuży się robotnikom, lecz im zaszkodzi[12]. Jeśli chodzi o obowiązek dzielenia się dobrami, szczególnie wymowny jest fragment, w którym słowa papieża stoją w zgodzie z powyżej opisanym nauczaniem św. Tomasza: „Wszakże gdy uczyniono zadość potrzebie i przyzwoitości, tam obowiązek się zjawia obdarowania ubogich z tego, co pozostało, mówi Pan Jezus: »Co zbywa, dajcie jałmużnę« (Łk 11,14). Wyjąwszy jednak przypadek, gdy wesprzeć potrzeba zostającego w ostatniej potrzebie, nie jest obowiązek ten obowiązek sprawiedliwości, lecz tylko miłości, do którego spełnienia w drodze prawnej nikogo przymuszać nie można”[13]. Leon XIII skrytykował także nadmierne podatki jako niesprawiedliwość i przeszkodę w realizacji celów, którym służy własność prywatna[14].

W czterdziestolecie Rerum novarum papież Pius XI opublikował encyklikę Quadragesimo anno (1931). Potwierdził w niej stanowisko swojego poprzednika w sprawie socjalizmu, własności prywatnej i nadmiernych podatków. Wprawdzie poddał krytyce nieujarzmioną konkurencję rynkową, lecz naprawienia jej wad upatrywał przede wszystkim w odnowieniu moralnym i dobrowolnych stowarzyszeniach pracowników i pracodawców. Podkreślił również, że własność służy dobru w wymiarach zarówno indywidualnym, jak i wspólnotowym[15]. Sformułował także tzw. zasadę pomocniczości, która wydaje się doskonale komponować z powyższym nauczaniem. Wedle tej zasady wszelkie problemy społeczne powinny być rozwiązywane na najniższym możliwym poziomie. Innymi słowy, organy stojące wyżej w hierarchii organizacyjnej mają prawo ingerować w sprawy dziejące się na niższym szczeblu jedynie wtedy, gdy sprawy te w ewidentny sposób nie mogą być na nim rozwiązane[16]. Można więc stwierdzić, że zasada powszechnego przeznaczenia dóbr wpisuje się w tę logikę: osoby znajdujące się w pilnej i koniecznej potrzebie mają prawo mieć dostęp do dóbr, które inni posiadają w nadmiarze. Przeciwdziałanie takim ekstremalnym sytuacjom nie powinno być jednak wynikiem sztywnych zarządzeń władzy centralnej. Powinny być one raczej rozpatrywane indywidualnie przez organy możliwie najniższego stopnia, a więc w miarę możliwości — przez osoby prywatne.

W stulecie Rerum novarum, w encyklice Centesimus annus (1991) św. Jan Paweł II potępił nie tylko socjalizm, lecz także łagodniejsze formy nieroztropnego zaangażowania państwa w gospodarkę: „Interweniując bezpośrednio i pozbawiając społeczeństwo odpowiedzialności, państwo opiekuńcze powoduje utratę ludzkich energii i przesadny wzrost publicznych struktur, w których — przy ogromnych kosztach — raczej dominuje logika biurokratyczna, aniżeli troska o to, by służyć korzystającym z nich ludziom”[17]. Oznajmił również, że: „Wydaje się, że zarówno wewnątrz poszczególnych narodów, jak i w relacjach międzynarodowych wolny rynek jest najbardziej skutecznym narzędziem wykorzystania zasobów i zaspokajania potrzeb”[18]. Papież ten podkreślał, że wolność do inicjatywy, w tym wolność do inicjatywy gospodarczej wynika z przyrodzonej godności człowieka. W przedsiębiorczości widział on wyraz ludzkiej wolności, a we własności prywatnej — gwarancję ludzkiej autonomii[19].

Widać zatem wyraźnie, że chrześcijański nakaz dzielenia się dobrami z potrzebującymi nie oznacza wykorzystywania aparatu państwa do prowadzenia szeroko zakrojonej polityki redystrybucyjnej. Skoro, jak postuluje nauka Kościoła, własność prywatna powinna przyczyniać się do pomnażania dobra wspólnego, warto wziąć pod uwagę, co na ten temat mówi nauka szczególnie zainteresowana problematyką własności, a więc ekonomia.

4. Własność prywatna w perspektywie austriackiej szkoły ekonomii

Szkoła austriacka jest jednym z nurtów w ekonomii, który przywiązuje szczególną wagę do gospodarczych funkcji własności prywatnej. Od samych początków tej tradycji, sięgających lat 70. XIX wieku, kiedy to urodzony w Nowym Sączu austriacki ekonomista Carl Menger opublikował swoje epokowe dzieło pt. Zasady ekonomii (1871), wyróżniał ją silny akcent stawiany na analizę realnych zjawisk gospodarczych i sprzeciw wobec popularnych w głównym nurcie ekonomii zmatematyzowanych modeli ekonomicznych, opierających się na nierealistycznych założeniach i modelu tzw. człowieka ekonomicznego (homo oeconomicus).

Jeden z najważniejszych przedstawicieli austriackiej szkoły ekonomii, Ludwig von Mises, już w latach 20. XX wieku przedstawił ekonomiczny dowód niewydolności systemu socjalistycznego[20]. Przekonywał, że jedynie ustrój oparty na własności prywatnej może przyczynić się do pomnożenia powszechnego bogactwa i ograniczenia biedy. Podkreślał także, że przedsiębiorcy, chcąc osiągnąć zysk, muszą służyć konsumentom. Inaczej mówiąc, by pomnażać swoje bogactwo, muszą oni rozporządzać swą własnością w taki sposób, by korzystały na tym inne osoby. W ten sposób własność prywatna służy powszechnemu dobru bez względu na intencje tych, którzy nią zarządzają[21].

Mises przestrzegał także przed interwencjami państwa w gospodarkę i rozrostem biurokracji. Argumentował, że każde działanie prowadzi do nieprzewidzianych konsekwencji, wobec czego centralne próby rozwiązywania problemów gospodarczych muszą prowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji na wielką skalę. Rządy, w przeciwieństwie do przedsiębiorców, nie są w stanie na bieżąco rozpoznawać i dostosowywać się do ciągle zmieniających się i różniących w przestrzeni potrzeb ludzi. Wskutek tego każda kolejna interwencja stwarza nieznane wcześniej problemy, które próbuje się rozwiązywać przy pomocy nowych interwencji, co prowadzi do niebezpiecznego rozrostu działalności państwa i ograniczania ludzkiej wolności. Na domiar złego, koszty błędnych decyzji polityków i biurokratów ponosi całe społeczeństwo. W przeciwieństwie do tego, przedsiębiorcy na wolnym rynku zwykle sami ponoszą koszty swoich decyzji. Jednocześnie, prowadząc określoną politykę gospodarczą i zakazując alternatywnych działań, państwo zamyka się na nieznane rozwiązania, które mogłyby się pojawić dzięki przedsiębiorczej inicjatywie i konkurencji rynkowej. Austriak usilnie podkreślał, że proponowane przez interwencjonistów środki są niewłaściwe z perspektywy postulowanych przez nich celów.

Uczeń Misesa i laureat nagrody im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii (1974), Friedrich August von Hayek, wysuwał także argument, że rozproszona wiedza społeczna, w oparciu o którą funkcjonuje gospodarka, jest niemożliwa do pojęcia dla żadnego ludzkiego umysłu. Zakusy inżynierów społecznych, pragnących odgórnie projektować organizację społeczeństwa określał mianem „zgubnej pychy” i „nadużycia rozumu”[22]. Przekonywał również, że jedynie instytucja własności prywatnej pozwala na formułowanie i realizowanie długoterminowych planów dotyczących efektywnego wykorzystania dóbr. Pewien czas przed swoją śmiercią w 1992 r. Hayek miał odbyć także rozmowę z Janem Pawłem II. Jej pokłosiem miały być wspomniane wcześniej sympatie wobec wolnego rynku i przedsiębiorczości wyrażone przez papieża w encyklice Centesimus Annus.

Ze względu na migracje wspomnianych ekonomistów szkoła austriacka jeszcze w pierwszej połowie XX w. rozprzestrzeniła się poza krajem swoich narodzin i obecnie cieszy się ogólnoświatowym zainteresowaniem.

Amerykański historyk i ekonomista, Thomas E. Woods Jr. w książce Kościół a wolny rynek. Katolicka obrona wolnej gospodarki (2005) uzasadnia atrakcyjność spostrzeżeń szkoły austriackiej dla katolików. Inny znany katolicki przedstawiciel tej szkoły, hiszpański profesor ekonomii Jesús Huerta de Soto, w książce Socjalizm i funkcja przedsiębiorcza (1992) określa socjalizm mianem błędu myślowego, który — wcielony w życie — prowadzi do dyskoordynacji ludzkich celów i marnotrawstwa dostępnych środków. Dla Huerty de Soto socjalizm jest zinstytucjonalizowaną agresją wobec naturalnej dla człowieka zdolności do działania przedsiębiorczego.

Niemiecki zwolennik austriackiej szkoły ekonomii i wykładowca na Uniwersytecie w Angers we Francji oraz członek francuskiego Stowarzyszenia Ekonomistów Katolickich (Association des Économistes Catholiques), Jörg Guido Hülsmann, w książce Etyka produkcji pieniądza (2008) zwraca szczególną uwagę na nieetyczność inflacji i systemu bankowości centralnej jako istotnych przyczyn społecznych nierówności, degradacji kultury i kryzysu rodziny. Przekonuje, że istota inflacji polega na naruszaniu prawa własności prywatnej. Hülsmann powołuje się na rozważania średniowiecznego francuskiego biskupa, Mikołaja z Oresme, który w zdecydowany sposób krytykował fałszowanie monet. Ma istnieć rażące podobieństwo między dawnymi praktykami władców a współczesną polityką banków centralnych. Obie formy psucia pieniądza należy ocenić negatywnie zarówno z perspektywy gospodarczej, jak i etycznej.

Na polskim gruncie, misjonarz i doktor teologii moralnej, ks. Jacek Gniadek SVD analizuje podobieństwa rozważań o człowieku w dziełach Jana Pawła II i Ludwiga von Misesa w książce Dwaj ludzie z Galicji. Koncepcja osoby ludzkiej według Ludwiga von Misesa i Karola Wojtyły (2011). W publikacji Ekonomia Boża i ludzka. Kazania wolnorynkowe (2013) wykorzystuje z kolei dorobek szkoły austriackiej w interpretacji ewangelicznych przypowieści (jak np. tej o talentach czy o robotnikach w winnicy). Autor przekonuje, że wolna gospodarka jest całkowicie zgodna z chrześcijańską nauką.

Warto podkreślić, że liberalne lub libertariańskie poglądy przedstawicieli austriackiej szkoły ekonomii, prowadzące ich nierzadko do obrony postulatu „absolutnych praw własności” mogą być odczytywane jako zbyt radykalne dla katolika. Nie ujmuje to jednak doniosłości ich ekonomicznych spostrzeżeń. One bowiem nie tracą na aktualności i bez wątpienia mogą stanowić solidną podbudowę teoretyczną dla ekonomicznego wymiaru katolickiej nauki społecznej.

5. Wnioski

Społeczne nauczanie Kościoła niewątpliwie zyskuje na czerpaniu z dorobku nauki. Dzięki niej może ono wskazywać adekwatne środki do postulowanych przez siebie celów. Teoria ekonomii poucza, że szacunek dla własności prywatnej najbardziej efektywnie prowadzi do pomnażania powszechnego bogactwa. Zarówno katolicka nauka społeczna, jak i ekonomia dostrzegają społeczny charakter własności prywatnej i przedsiębiorczej inicjatywy.

Spostrzeżenie, że prawo własności prywatnej jest wtórne wobec zasady powszechnego przeznaczenia dóbr, nie powinno pod żadnym pozorem prowadzić katolików do aprobaty dla centralnego kierowania gospodarką. W obliczu nauczania o nieabsolutnym charakterze praw własności katolik musi mieć na uwadze zasadę pomocniczości, która sprzeciwia się rychłemu oddawaniu inicjatywy w ręce państwa. Powinien pamiętać o tym, że oddając sprawiedliwość osobom znajdującym się w pilnej i koniecznej potrzebie, zasady katolickiej nauki społecznej pozwalają jednocześnie uniknąć nieprzewidzianych wielkoskalowych konsekwencji odgórnych zarządzeń gospodarczych. Prawdopodobnie nie ma więc powodu, by wątpić, że problemy, o których mówi papież Franciszek, mogłyby zostać skutecznie rozwiązane dzięki większemu zaufaniu do własności prywatnej, konkurencji rynkowej i przedsiębiorczości.

 

Bibliografia:

Nauczanie Kościoła:

Franciszek, Fratelli Tutti. O braterstwie i przyjaźni społecznej, http://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20201003_enciclica-fratelli-tutti.html (ogłoszona 3 października 2020 r.)

Franciszek, Laudato Si’. Poświęcona trosce o wspólny dom, http://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20150524_enciclica-laudato-si.html (ogłoszona 24 maja 2015 r.)

Jan Paweł II, Centesimus Annus, w: Encykliki Ojca Świętego św. Jana Pawła II, Dom Wydawniczy Rafael i Wydawnictwo AA, s. 393–452 (ogłoszona 1 maja 1991 r.)

Leon XIII, Rerum Novarum. O kwestii socjalnej, Te Deum, Warszawa 2001 (ogłoszona 15 maja 1891 r.)

Pius XI, Quadragesimo Anno. O chrześcijańskim ustroju społecznym, Te Deum, Warszawa 2002 (ogłoszona 15 maja 1931 r.)

św. Tomasz z Akwinu, Traktat o sprawiedliwości. Summa teologii II–II, q. 57–80, przeł. i opr. Włodzimierz Galewicz, Wydawnictwo Marek Derewiecki, Kęty 2016

 

Wolny rynek i austriacka szkoła ekonomii:

Gniadek, Jacek, Dwaj ludzie z Galicji. Koncepcja osoby ludzkiej według Ludwiga von Misesa i Karola Wojtyły, Fijorr Publishing, Warszawa 2011

Gniadek, Jacek, Ekonomia Boża i ludzka. Kazania wolnorynkowe, Fijorr Publishing, Warszawa 2013

Hayek, Friedrich August von, Nadużycie rozumu, przeł. Zygmunt Simbierowicz, Wydawnictwo Prohibita, Warszawa 2013 (oryginał wydany w 1952 r.)

Hayek, Friedrich August von, Zgubna pycha rozumu. O błędach socjalizmu, przeł. Miłowit i Tomasz Kunińscy, Wydawnictwo Arcana, Kraków 2004 (oryginał wydany w 1988 r.)

Huerta de Soto, Jesús, Socjalizm i funkcja przedsiębiorcza, przeł. Wojciech Rybicki, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2011 (oryginał wydany w 1992 r.)

Hülsmann, Jörg Guido, Etyka produkcji pieniądza, przeł. Paweł Kot, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2014 (oryginał wydany w 2008 r.)

Lacalle, Daniel, „Wielki reset” i plan globalnej wojny z oszczędnościami, przeł. Przemysław Rapka, 20 grudnia 2020 r. (oryginał opublikowany 7 grudnia 2020 r.), https://mises.pl/blog/2020/12/28/lacalle-wielki-reset-i-plan-globalnej-wojny-z-oszczednosciami/

Menger, Carl, Zasady ekonomii, przeł. Bogusz Pawiński i Paweł Perka, Fijorr Publishing, Warszawa 2013 (oryginał wydany w 1871 r.)

Mises, Ludwig von, Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie, przeł. Juliusz Jabłecki, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2011 (oryginał wydany w 1920 r.)

Mises, Ludwig von, Ludzkie działanie. Traktat o ekonomii, przeł. Witold Falkowski, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2011 (oryginał wydany w 1949 r.)

Polumbo, Brad, Papież nie mógł pomylić się bardziej co do własności prywatnej, przeł. Bartosz Pisarski, 9 października 2020 r. (oryginał opublikowany 5 października 2020 r.), https://mises.pl/blog/2020/10/09/polumbo-papiez-nie-mogl-pomylic-sie-bardziej-co-do-wlasnosci-prywatnej/

Woods, Thomas E. Jr., Kościół a wolny rynek. Katolicka obrona wolnej gospodarki, przeł. Szymon Czarnik, Fijorr Publishing, Warszawa 2007 (oryginał wydany w 2005 r.)

 

[1] B. Polumbo, Papież nie mógł pomylić się bardziej co do własności prywatnej, przeł. Bartosz Pisarski, 9 października 2020 r. (oryginał opublikowany 5 października 2020 r.), https://mises.pl/blog/2020/10/09/polumbo-papiez-nie-mogl-pomylic-sie-bardziej-co-do-wlasnosci-prywatnej/

[2] Franciszek, Fratelli Tutti. O braterstwie i przyjaźni społecznej, http://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20201003_enciclica-fratelli-tutti.html (ogłoszona 3 października 2020 r.)

[3] Idem, Laudato Si’. Poświęcona trosce o wspólny dom, http://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20150524_enciclica-laudato-si.html (ogłoszona 24 maja 2015 r.)

[4] Idem, Fratelli tutti.

[5] Ibidem.

[6] Ibidem.

[7] Ibidem.

[8] D. Lacalle, „Wielki reset” i plan globalnej wojny z oszczędnościami, przeł. Przemysław Rapka, 20 grudnia 2020 r. (oryginał opublikowany 7 grudnia 2020 r.), https://mises.pl/blog/2020/12/28/lacalle-wielki-reset-i-plan-globalnej-wojny-z-oszczednosciami/

[9] św. Tomasz z Akwinu, Traktat o sprawiedliwości. Summa teologii II–II, q. 57–80, przeł. i opr. Włodzimierz Galewicz, Wydawnictwo Marek Derewiecki, Kęty 2016, s. 173.

[10] Ibidem, s. 182.

[11] Ibidem.

[12] Leon XIII, Rerum Novarum. O kwestii socjalnej, Te Deum, Warszawa 2001 (ogłoszona 15 maja 1891 r.), s. 7–8.

[13] Ibidem, s. 19.

[14] Ibidem, s. 36.

[15] Pius XI, Quadragesimo Anno. O chrześcijańskim ustroju społecznym, Te Deum, Warszawa 2002 (ogłoszona 15 maja 1931 r.), s. 22.

[16] Ibidem, s. 36–37.

[17] Jan Paweł II, Centesimus annus, w: Encykliki Ojca Świętego św. Jana Pawła II, Dom Wydawniczy Rafael i Wydawnictwo AA, s. 393–452 (ogłoszona 1 maja 1991 r.), s. 442. Oczywiście, trzeba jednak zaznaczyć, że papież nie wykluczył interwencji państwowych w trudnych dla rynku obszarach i w kryzysowych sytuacjach.

[18] Ibidem, s. 428.

[19] Ibidem, s. 408, 426.

[20] L. von Mises, Kalkulacja ekonomiczna w socjalizmie, Instytut Ludwiga von Misesa, Warszawa 2011.

[21] Całokształt swoich poglądów Austriak zawarł w swoim traktacie pt. Ludzkie działanie. Traktat o ekonomii (1949).

[22] Hayek tak zatytułował swoje książki: Studies on the Abuse and Decline of Reason (po raz pierwszy opublikowaną w 1952 r. i której tytuł w polskim przekładzie brzmi Nadużycie rozumu) oraz The Fatal Conceit. The Errors of Socialism (po raz pierwszy opublikowaną w 1988 r. i której tytuł w polskim przekładzie brzmi Zgubna pycha rozumu. O błędach socjalizmu).

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Dawid Megger

O Autorze:

Dawid Megger

Doktorant w zakresie nauk ekonomicznych, absolwent studiów magisterskich z ekonomii oraz studiów licencjackich z politologii i filologii polskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dwukrotny stypendysta Instytutu Misesa, zwycięzca konkursu na esej publicystyczny pt. Ludwig von Mises – obrońca liberalizmu oraz VII edycji konkursu Magister PAFERE na najlepszą pracę magisterską z dziedziny ekonomii.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *