Polleit: Ceny aktywów to też ceny

6 lutego 2018 Inflacja Komentarze: 0

Żyjemy w czasach inflacji. Niektórzy mogą uznać to stwierdzenie za kontrowersyjne, gdyż obecnie powszechnie rozumie się inflację jako wzrost wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI — Consumer Price Index) o ponad 2 proc. rocznie. Istnieją jednak przekonujące powody do zakwestionowania tego punktu widzenia. Z jednej strony CPI nie obejmuje „aktywów”, takich jak na przykład akcje, mieszkania, nieruchomości itd. W rezultacie, zmiany cen tych dóbr nie wliczają się do zmian CPI.

czytaj dalej
czytaj dalej

Sieroń: Na czym polega ekspansja kredytowa?

15 stycznia 2018 Inflacja Komentarze: 1

Według standardowego, podręcznikowego ujęcia, banki komercyjne kreują kredyty w oparciu o bazę monetarną tworzoną przez bank centralny i ustalaną przezeń stopę rezerw obowiązkowych. W podejściu tym zakłada się, że bank komercyjny musi najpierw otrzymać depozyt, aby wygenerować kredyt. Z tego pierwotnego depozytu bank odkłada część na rezerwę, zaś resztę przeznacza na udzielenie pożyczek. Na tym jednak nie wyczerpuje się zdolność kredytowania przez system bankowy.

czytaj dalej
czytaj dalej

Cochran: Przekleństwo kredytu fiducjarnego

13 lutego 2013 Cykle koniunkturalne Komentarze: 88

Krugman i DeLong połączyli ostatnio siły i przypuścili atak na swoich blogach na austriacką szkołę ekonomii, a w szczególności Ludwiga von Misesa. Takie działania ze strony keynesistów przypominają bardzo negatywną recenzję, jaką sam Keynes napisał o niemieckim oryginale "Teorii pieniądza i kredytu". Tymczasem dokładny przegląd poglądów Misesa (i Hayeka) oraz jego teorii, a także towarzyszące im wnioski na gruncie ostatnich wydarzeń gospodarczych, opracowane przez takich uczonych jak Garrison, Salerno, White, Ravier, Higgs, Boettke czy Lewin przekonałyby wielu rozsądnych ludzi, że cała filozofia Misesa była wręcz bezbłędna.

czytaj dalej
czytaj dalej

Mises: Ekonomia i polityka [rozdział 4] – Inflacja

29 marca 2011 Inflacja Komentarze: 2

Najważniejszą sprawą do zapamiętania jest, że inflacja nie jest aktem Boga, że inflacja nie jest katastrofą żywiołów lub chorobą, która przychodzi jak plaga. Inflacja jest polityką - zdecydowaną polityką ludzi, którzy uciekają się do inflacji, ponieważ uważają, że jest mniejszym złem niż bezrobocie. Ale faktem jest, że inflacja na krótką metę pozornie ,,leczy" bezrobocie, a równocześnie przygotowuje na dłuższą metę katastrofę gospodarczą z większym bezrobociem. Zatem, inflacja nie leczy bezrobocia. Inflacja jest polityką. A polityka może być zmieniona. Zatem nie ma powodu do tolerowania inflacji.

czytaj dalej
czytaj dalej

Shostak: Skąd się wziął kryzys finansowy Dubaju?

4 grudnia 2009 Bańki i kryzysy finansowe Komentarze: 6

Najważniejszym czynnikiem przyczyniającym się do wybuchu kryzysu była polityka banku centralnego ZEA. Roczny wzrost bilansu banku centralnego (tempo emisji pieniądza) w październiku 2006 roku wynosił 4%. W grudniu 2007 r. wskaźnik ten wzrósł do 177%.

czytaj dalej
czytaj dalej

Mises: Gospodarcze skutki taniego pieniądza

8 sierpnia 2004 Cykle koniunkturalne Komentarze: 0

W czasach Solona, mądrego ateńskiego prawodawcy, w czasach praw rolnych starożytnego Rzymu, w średniowieczu, a nawet jeszcze w kilku kolejnych stuleciach, identyfikowanie pożyczkodawców z bogatymi, a pożyczkobiorców z biednymi, było mniej więcej zgodne z prawdą. Dziś jednak jest inaczej. Popierając politykę „łatwych pieniędzy”, ogromna większość narodu bezwiednie szkodzi własnym interesom materialnym. Dyskredytuje to jedynie marksistowski mit, głoszący, że klasy społeczne nigdy nie mylą się w rozpoznawaniu swych szczególnych klasowych interesów i działają zawsze w zgodzie z nimi.

czytaj dalej
czytaj dalej
Nasi darczyńcy