Krysiński: O arytmetyce politycznej ze względu na te nauki, które jej szczególniejszą są podstawą, cz. II

7 grudnia 2012 Dziedzictwo Komentarze: 0

Lecz najobszerniejsza, w najdrobniejsze szczegóły wchodząca znajomość statystyki, najdokładniejsze i umiejętne poznanie technicznych działań są próż­nym, a najczęściej do błędnych wniosków rachmistrza politycznego prowadzącym zapasem, bez owej pier­wszej i najgłówniejszej wszystkich nauki rachub poli­tycznych podstawy, bez ekonomiki politycznej.

czytaj dalej
czytaj dalej

Krysiński: O arytmetyce politycznej ze względu na te nauki, które jej szczególniejszą są podstawą, cz. I

22 listopada 2012 Dziedzictwo Komentarze: 0

Wiedzieć, ile na mili kwadratowej znajduje się indywiduów, wiele jest w kraju rozmaitego gatunku bydła, wiele korcy zboża naród wysiewa ile go za granicę wywozi, wiele w obiegu jest pieniędzy, jaki jest bilans handlowy itd., wszystko to wi­dzieć, mieć przed oczyma i na tym już przestać, było to posiadać nieochybne skazówki istotnego stanu narodu, co więcej, było to samo, co posiadać najwyższe sztuki rządzenia zasady. Urzędnik patrząc na te martwe spisy, nie wsparty prawdziwym ekonomii politycznej światłem, bez umie­jętnej znajomości technicznych nauk, robił najniedorzeczniejsze wnioski, najfałszywsze rachuby, a arytme­tyka polityczna niezgrabną fałszywych kombinacji skła­dała utkanie

czytaj dalej
czytaj dalej

Krysiński: Niektóre myśli o nauce gospodarstwa narodowego, cz. II

21 września 2012 Dziedzictwo Komentarze: 0

Chociaż w histo­rycznej części dzieła Malthusa żadnych prawie nie ma sporów, chociaż na większą część wniosków, które z obrazu swego wyciąga, zgodzić się potrzeba, nie można atoli przystać na wszystkie jego prawidła, na wszystkie jego wnioski. Główna nawet jego zasada, iż ludność ma swe granice, w granicy rozmnażania się płodów do wyżywienia potrzebnych, i że gdy ludność rosnąć może w geometrycznym, te ostatnie pomnażają się tylko podług arytmetycznego postępu, przy bliższej rozwadze i zgłębieniu rzeczy usprawie­dliwioną nie zostaje. Mylne wnioski i niebezpieczne zastosowanie, jakie by z dopiero dotkniętej zasady wyciągnąć można, skrupulatniejszego wymagały roz­bioru.

czytaj dalej
czytaj dalej

Krysiński: Niektóre myśli o nauce gospodarstwa narodowego, cz. I

29 sierpnia 2012 Dziedzictwo Komentarze: 0

Rok 1776, w którym niewygasłej nigdy pamięci Adam Smith nieśmiertelne swe wydał dzieło, będzie na zawsze pamiętnym w dziejach nauki. Świadek i sędzia walki dwóch sobie sprzecznych układów, trafny i głęboki dostrzegacz dziejów świata i tych zjawień, które do zawodu ekonomicznych badań należą, Smith wyższym obdarzony geniuszem po długiej i skrupulatnej rozwadze, obalając dowcipny dogmatyzowania szarlatanizm, uznał i okazał, że jedyna droga dojścia do pewniejszych zasad jest droga Bacona.

czytaj dalej
czytaj dalej

Krysiński: List do Józefa Kalasantego Szaniawskiego

27 czerwca 2012 Dziedzictwo Komentarze: 1

Nie dosyć jest nałożyć podatki, lecz potrzeba je nałożyć tak, aby bez uszczerbku dochodów krajowych z łatwością mogły być płacone. Lecz jeżeli podatki (co się często i łatwo przytrafia) tak są nałożone, iż przeszkadzają ludowi odnosić zyski, natenczas uciemiężenie czuć się daje, a skutki uciemiężliwości są okropne.

czytaj dalej
czytaj dalej

Dominik Krysiński (1785-1853): ekonomista, polityk, poseł na Sejm Królestwa Polskiego

1 czerwca 2012 Biografie Komentarze: 2

W swoich dziełach Krysiński występował jako zwolennik liberalizmu gospodarczego, sprzeciwiając się protekcjonistycznej polityce Druckiego-Lubeckiego. Interwencje państwa zalecał ograniczyć do minimum. Krytykował próby sztucznego uprzemysłowienia ziem polskich poprzez budowę zakładów przemysłowych z budżetu państwa. W jednym z tekstów określił je mianem „górniczych niedorzeczności i głupstw”, zwracając uwagę jak wiele kosztują one podatnika i jak trudno określić ich rentowność. Domagał się przestrzegania konstytucji, w szczególności w sprawach finansowych piętnując: „marnotrawstwo grosza publicznego”.

czytaj dalej
czytaj dalej

Krysiński: Prawo o moratorium

1 czerwca 2012 Dziedzictwo Komentarze: 2

Kapitały są duszą narodo­wego bogactwa. Naród, który je zgromadzać, zabez­pieczać i szanować umie, w każdym względzie wznieść się potrafi. Przeciwnie, w ciągłym zostanie dzieciń­stwie, ciągle obraz upokarzający niskości okazywać będzie, gdy nie tylko nic dla utworzenia i pomnożenia kapitałów nie zrobi, lecz nadto na nie targnąć się poważy.

czytaj dalej
czytaj dalej
Nasi darczyńcy