Tag: polityka monetarna

Rapka: Hayek i przeciwdziałanie deflacji
Mimo powszechnych obaw, nietórzy ekonomiści krytykują pogląd, że deflacja jest szkodliwa.

Sieroń: Pieniądze z helikoptera
W ubiegłym roku pisaliśmy o wprowadzeniu przez niektóre banki centralne ujemnych stóp procentowych do swoich instrumentariów. Ponieważ kroki te nie przyniosły oczekiwanych rezultatów, a wręcz mogły osłabić kondycję sektora bankowego, toczy się debata na temat użycia kolejnej nietypowej broni w bohaterskiej walce z presją deflacyjną. Chodzi oczywiście o pieniądze z helikoptera (ang. helicopter money), zwane również pieniądzem helikopterowym czy finansowaniem monetarnym (ang. monetary finance)

Shostak: Dlaczego niektóre rynki wschodzące zmierzają do załamania
Katalizatorem deprecjacji walut w gospodarkach Argentyny i Turcji był silny wzrost podaży pieniądza spowodowany luźną polityką pieniężną banków centralnych. W Turcji roczna stopa wzrostu w AMS wyniosła 30% w sierpniu 2013 roku, natomiast argentyńska roczna stopa wzrostu wyniosła 40%.

Salerno: Przeformułowanie Austriackiej Teorii Cyklu Koniunkturalnego w świetle współczesnego kryzysu finansowego
Kryzys finansowy oraz wydarzenia do niego prowadzące wywołały zaskakujące wznowienie zainteresowania Austriacką Teorią Cyklu Koniunkturalnego (ATCK). Kilku czołowych doradców inwestycyjnych oraz komentatorów finansowych wykorzystało ATCK do swojej interpretacji kryzysu. Do powrotu do tej teorii w skłoniła ich porażka makroekonomistów głównego nurtu w przewidywaniu i próbie wyjaśnienia zarówno kryzysu na rynku kredytów hipotecznych typu subprime, jak i jego późniejszej metamorfozy w silny kryzys finansowy, który doprowadził do najdłuższej recesji od czasów II wojny światowej.

Wystąpienia przedstawicieli Instytutu Misesa podczas konferencji „Złoto, euro czy waluty narodowe” – 16 XI 2015 r.
Zachęcamy do obejrzenia wystąpień przedstawicieli Instytutu Misesa podczas konferencji „Złoto, euro czy waluty narodowe” - 16 XI 2015 r. w Warszawie.

Benedyk: Słaby frank, silny złoty
Uwolnienie kursu franka względem euro przez szwajcarski bank centralny (SNB) wywołało spore zamieszanie wśród osób, które zaciągnęły kredyty we frankach szwajcarskich. Ekonomiści związani z Instytutem Misesa pisali już o różnych aspektach tej sprawy (Mateusz Machaj o tym, czy banki miały jakieś franki; Jan Lewiński o różnych propozycjach pomocowych rządu, o tym, czy silny frank jest korzystny dla banków i o relacjach banków ze swoimi klientami; a Arkadiusz Sieroń o związkach słabej złotówki z decyzjami największych banków centralnych), więc pozwolę sobie skupić się na sprawach, które nie zostały jeszcze poruszone w ich artykułach.

Sieroń: Alan, Ben i Frank, czyli niezamierzone skutki polityki monetarnej
Zaciąganie kredytów w obcych walutach przez część kredytobiorców stanowiło z całą pewnością ich suwerenną decyzję. Nie chcemy w tym artykule tego negować, ani wdawać się w spory, na ile osoby te były faktycznie świadome ryzyka kursowego. Pragniemy jedynie zwrócić uwagę, na pewne czynniki globalne, a dokładniej na przepływy kapitału zagranicznego, które przyczyniły się do obecnego frankowego ambarasu.

Rostowski: Pięć mitów o deflacji
Nie jest prawdą, że stopy procentowe nie mogą spaść poniżej zera. Przedsiębiorstwa nie mogą trzymać milionów czy miliardów dolarów w gotówce w swoich lokalach z powodów bezpieczeństwa. Podobnie, gospodarstwa domowe nie mogą trzymać tysięcy lub dziesiątek tysięcy dolarów w portfelu lub szafie. Jeżeli koszty trzymania pieniędzy w skarbcach i bezpiecznego fizycznego przewożenia ich w celu dokonania płatności są wyższe niż ujemna nominalna stopa procentowa, którą pobierałyby banki za opiekę nad depozytami i dokonywania przelewów, płacenie bankom za zabezpieczenie i transfer pieniędzy okazałoby się do zaakceptowania dla depozytorów.

Shostak: Polityka Fedu ujawnia mity ekonomii głównego nurtu
W przeciwieństwie do założeń ekonomii głównego nurtu, agresywna polityka Fedu ukazała niszczący dla gospodarki charakter luźnej polityki monetarnej. Podaż pieniądza jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek.

Cochran: Bernanke – kadencja porażek
Według Washington Post Fed jest „instytucją, która służyła nam dobrze przez dziesięciolecia”. Jednak sprawa ma się całkiem inaczej. Fed został powołany w celu ochrony wartości dolara i unikania cykli koniunkturalnych. Od momentu powstania Fedu, rzeczywista wartość dolara spadła o ponad 87 procent, obecnie, w porównaniu z rokiem 1913, posiadając moc nabywczą o wartości niższej niż 13 centów. Już od połowy lat 90. nadmiernie rozrzutna polityka monetarna spowodowała lub ułatwiła powstanie dwóch istotnych okresów wzrostu i spadku koniunktury z towarzyszącymi im bańkami — dot.com, a następnie na rynku nieruchomości.