Horn: Porzucanie klas lekcyjnych

2 września 2013 Edukacja Komentarze: 2

Dzisiejsze szkoły zostały zaprojektowane ponad wiek temu, naśladując produktywne fabryki z tamtej epoki. Przez standaryzowanie sposobu nauczania i sprawdzania szkolne systemy mogły kształcić dzieci, tak jak ujednolicone fabryki wytwarzały produkty. Ten model, w którym wsadzamy uczniów do klas i uczymy ich tych samych rzeczy w dokładnie ten sam sposób, działał wystarczająco dobrze, gdy większość uczniów szła prosto do pracy w przemyśle.

czytaj dalej
czytaj dalej

Reid: Kiepskie szkoły dla całego świata!

22 lutego 2013 Edukacja Komentarze: 4

Zamiast skupiać się na sztuczkach, które miałyby przyciągnąć dzieci do państwowych klas, pedagodzy powinni zwrócić uwagę na rzeczy, których chcą się nauczyć uczniowie i w których naukę rodzice chcieliby zainwestować. Jest to niemożliwe do osiągnięcia, dopóki nie przerwiemy łańcucha łączącego rząd i edukację. I dopóki — jak mówi Rothbard — nie „oddamy dzieciom ich głów”. Niech one same szukają „oryginalnej i wolnej edukacji — zarówno w szkole, jak i poza nią”.

czytaj dalej
czytaj dalej

Young i Block: Przedsiębiorcza edukacja: likwidacja publicznego systemu szkolnictwa

3 lipca 2012 Edukacja Komentarze: 9

Poza obroną narodową żadna z usług zapewnianych przez rząd nie jest analizowana w mniejszym stopniu niż zapewnianie i dotowanie publicznej edukacji podstawowej i średniej. W świecie akademickim i wśród obywateli przeważa opinia, że mimo potrzeby reform w oświacie, powinna ona pozostać „nieodpłatnie” zapewniana przez rząd. Tymczasem edukacja, jak każda inna usługa, nie może być świadczona bardziej wydajnie w inny sposób niż za pośrednictwem rynku i systemu cenowego. Jednocześnie argument, według którego edukacja stanowi dobro publiczne, nie ukazuje żadnych mocnych stron. Bez żadnego uzasadnienia zakłada się także, że rząd potrafi zapewnić optymalny poziom usług edukacyjnych.

czytaj dalej
czytaj dalej

Anderson: Prawdziwa natura instytucji publicznych

22 kwietnia 2012 Filozofia polityki Komentarze: 3

Przyjmujemy dziś za oczywiste, że rząd zajmuje się produkcją pieniądza, edukacją, ochroną zdrowia, kontrolą dostępu do broni. Kiedy jednak przyjrzymy się historii wprowadzania regulacji w tych obszarach, to zobaczymy, że powstały one, by chronić interesy wielkich zagrożonych konkurencją, ograniczać prawa mniejszości religijnych lub etnicznych czy przedłużać istnienie niewolnictwa.

czytaj dalej
czytaj dalej