Szkolnictwo publiczne

Kolejnym poważnym problemem szkół publicznych, który odróżnia je od innych wypełnianych przez państwo zadań, takich jak wodociągi czy transport, jest to, że zajmują się one niezwykle istotnym zadaniem nauczania dzieci i młodzieży. Państwowe szkolnictwo z natury będzie się opowiadało za etatyzmem i wszczepianiem swoim ofiarom posłuszeństwa wobec rządu czy modnych celów politycznych. Czytaj dalej
Prawdziwy cel szkolnictwa państwowego to nie tak do końca edukacja w naszym rozumieniu tego pojęcia, ale raczej indoktrynacja świeckiej religii. Tłumaczy to, dlaczego elity z taką podejrzliwością podchodzą do nauczania domowego i szkół prywatnych. Nie jest to spowodowane obawą przed złymi ocenami, ale raczej niepokojem, że dzieci nie będą uczyć się wartości uznawanych przez państwo za ważne. Czytaj dalej
Kalkulacja ekonomiczna, a więc wycena pewnych dóbr, powinna zaczynać się w momencie, w którym kandydat na studia wkracza w mury uczelni, zastępując dzisiejszy patologiczny system finansowania edukacji. Krytycy rynkowego rozwiązania problemu zwracają uwagę, że nawet amerykański system akademicki — naznaczony przecież wyraźnie „piętnem” indywidualnej odpłatności za naukę — zawiódł swoich absolwentów w prawie takim samym stopniu jak polski. Trzeba jednak pamiętać, że — podobnie jak w Polsce — upadek wyższego wykształcenia wiązał się tam również z formą rządowego planowania. Czytaj dalej
Poza obroną narodową żadna z usług zapewnianych przez rząd nie jest analizowana w mniejszym stopniu niż zapewnianie i dotowanie publicznej edukacji podstawowej i średniej. W świecie akademickim i wśród obywateli przeważa opinia, że mimo potrzeby reform w oświacie, powinna ona pozostać „nieodpłatnie” zapewniana przez rząd. Tymczasem edukacja, jak każda inna usługa, nie może być świadczona bardziej wydajnie w inny sposób niż za pośrednictwem rynku i systemu cenowego. Jednocześnie argument, według którego edukacja stanowi dobro publiczne, nie ukazuje żadnych mocnych stron. Bez żadnego uzasadnienia zakłada się także, że rząd potrafi zapewnić optymalny poziom usług edukacyjnych. Czytaj dalej
Reforma edukacji nastąpi dopiero wtedy, gdy rodzice i przedsiębiorcy będą mogli swobodnie stwarzać realne alternatywy dla funkcjonującego obecnie wadliwego systemu. W tym celu konieczne jest zniesienie przymusu szkolnego i pozwolenie rodzicom na swobodne wydawanie środków przeznaczonych na edukację swoich dzieci. Czytaj dalej
Krytykowany przez niektórych system oceny parametrycznej jednostek naukowych nie jest niczym innym, jak z góry skazaną na niepowodzenie próbą rozwiązania problemu kalkulacji ekonomicznej przez państwo. Państwo chce, żeby utrzymywane przez nie uczelnie publiczne oraz placówki badawcze funkcjonowały jak najlepiej, czyli wytwarzały jak najwięcej wysokiej jakości teorii naukowych oraz solidnie kształciły studentów. Pytanie, jak odróżnić dobre uczelnie od złych. Gdyby te instytucje działały na wolnym rynku, to problemu by nie było. Kryterium stanowiłyby zysk albo strata. Czytaj dalej
Studenci i ich rodzice inwestują w dobra wyższego rzędu, takie jak dyplom ukończenia studiów, w mylnym przekonaniu, że na przyszłych absolwentów czeka wiele ofert pracy. Jednakże preferencje czasowe się nie zmieniły. Popyt na dobra konsumpcyjne pozostał niezmieniony i to właśnie dlatego wolne etaty można znaleźć w sektorze dóbr konsumpcyjnych. Dobra koniunktura dla bankierów, prawników i biurokratów minęła. Czytaj dalej
Na swojej konwencji prezydenckiej Platforma Obywatelska odświeżyła pomysł wprowadzenia bonów oświatowych. Punkt ten był w programie AWS w 1997 roku, choć, jak się państwo pewnie domyślają, pomysł nie pochodzi od naszych polityków a za autora tej koncepcji uważa się profesora Miltona Friedmana. Niewtajemniczonym wyjaśniam, że chodzi o przekazywanie rodzicom dotacji w formie bonu pieniężnego, którym „płacić” mogą jedynie czesne w szkole (najczęściej uznanej przedtem przez rząd). Czy jednak to rozwiązanie jest satysfakcjonujące, czy też może jesteśmy ciągle daleko od ideału? Czytaj dalej
Cytat:
  • Gospodarka jest fenomenem społecznym, nie fizycznym. Gdyby politycy i ekonomiści przyjęli to do wiadomości, musieliby porzucić marzenia o możliwości pozytywnego wpływu na zjawiska gospodarcze. Krzysztof Dzierżawski
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
We wrześniu wsparli nas:
Pan Michał Basiński
Pan Marek Bernaciak
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pan Mirosław Cierpich
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Tomasz Hrycyna
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Wojciech Kukla
Pan Konrad Kukulski
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pani Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Sławomir Sławianowski
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Łukasz Szostak
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Karol Więckowski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Tomasz Wojtasik
Pan Jakub Wołoszyn
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Waldemar Zdanowicz
Pan Karol Zdybel
Pracownik Santander Consumer Banku

Łącznie otrzymaliśmy 2 279,56 zł. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!

Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>