Murphy: Dlaczego „koszty życia” w miastach są takie wysokie?

28 stycznia 2020 Ekonomia pracy i demografia Komentarze: 1

Dlaczego pracownicy przenoszą się do wielkich miast, gdzie wynajem jest tak drogi?

czytaj dalej
czytaj dalej

French: Czy rząd dostałby kredyt hipoteczny?

28 listopada 2012 Finanse Komentarze: 1

Bankierzy powinni rozpatrywać wnioski kredytowe, korzystając z pięciu wskaźników dotyczących wnioskującego: przepływów pieniężnych, zabezpieczenia, kapitału, charakteru wnioskodawcy i otoczenia rynkowego. Kiedy godny zaufania Kowalski wszystkie te wskaźniki ma na doskonałym poziomie, nikt w banku nie darzy go specjalnym szacunkiem. Co innego, gdy o kredyt ubiega się rząd.

czytaj dalej
czytaj dalej

French: Jak pokonać kryzys na rynku nieruchomości?

29 lipca 2012 Finanse Komentarze: 1

Kryzys na rynku nieruchomości trwa już 4 lata i nie widać jego końca, ponieważ rząd ciągle wspiera wielkich posiadaczy kredytów hipotecznych. Branża, w której działają tylko firmy zależne od pomocy państwa, nie może być uważana za część wolnego rynku. Jak zauważył Mises, jedna interwencja rządu prowadzi do nieskończonej serii interwencji mających na celu zniwelowanie skutków pierwszej oraz kolejnych interwencji. Kryzys na rynku nieruchomości zakończyć może tylko pozwolenie na funkcjonowanie wolnego rynku.

czytaj dalej
czytaj dalej

French: Porzucenie nieruchomości – wzlot i upadek „amerykańskiego snu”

13 stycznia 2011 Finanse Komentarze: 3

Lata 2007 i 2008 zmieniły sposób postrzegania przez Amerykanów nieruchomości. Domy nie są już wyjątkowym, najcenniejszym aktywem, które każdy Amerykanin powinien posiadać. Ludzie wiedzą już, że ceny domów nie będą rosnąc w nieskończoność. Jeśli suma rat hipotecznych jest większa od wartości domu, to Amerykanie nie mają skrupułów i porzucają nieruchomości. Można zaryzykować twierdzenie, że powracają czasy XIX-wiecznego, pionierskiego etosu.

czytaj dalej
czytaj dalej

Murphy: Wolnorynkowe zombie w natarciu

8 stycznia 2011 Bańki i kryzysy finansowe Komentarze: 11

Paul Krugman stawia niedorzeczne tezy, przekonując, że minione dwa lata stanowią dowód klęski polityki wolnorynkowej. Pomimo jego utyskiwań, miło jest patrzeć, jak rośnie uznanie dla Rona Paula i innych zwolenników ograniczonej roli rządu. Jeżeli te wschodzące gwiazdy ruchu wolnościowego są zombie, to możemy jedynie mieć nadzieję, że natrafią na wystarczająco dużą liczbę mózgów i dokończą dzieła.

czytaj dalej
czytaj dalej