Powrót
Teksty

Watson: Airbus Beluga - czyli jak kiepskie rządy czasem tworzą fajne rzeczy

3
Przeczytanie zajmie 2 min
Airbus1.jpg
Pobierz w wersji
PDF

Autor: William Watson
Źródło: cato.org
Tłumaczenie: Przemysław Rapka
Wersja PDF

Artykuł z 2014 roku.

Interwencjonizm rządowy zazwyczaj źle wpływa na życie ludzi, ale czasami ma przyjemne estetycznie skutki uboczne. Na przykład starożytne piramidy są prawdziwymi cudami inżynierii, despotyzmu i niewolnictwa. Przyznaję też, że zawsze podobał mi się kultowy widok amerykańskich samochodów z lat 50. na Kubie, które można tam znaleźć do dziś, ponieważ praktycznie przez niemal pół wieku zabroniono Kubańczykom kupowania nowych samochodów.

Bardziej współczesnym przykładem tego zjawiska jest Aibus Beluga Super Transporter. Ten model samolotu powstał, ponieważ Airbus produkuje różne komponenty w różnych krajach Europy. Dlaczego? Dotacje! Dużo dotacji.

Airbus ma swoją siedzibę we Francji i to tam montuje się większość jego samolotów. Jednak firma jest dotowana także przez Wielką Brytanię, Niemcy, Hiszpanię i dlatego w każdym z tych krajów znajduje się fabryka innych części. W celu transportowania między tymi krajami wielkich komponentów, jak kadłuby czy skrzydła, Airbus zaprojektował specjalny samolot transportowy.

Myślę, że wygląda to naprawdę fajnie. Ale jest kompletnie bez sensu. Jeśli twój model biznesowy zakłada przewóz części samolotów samolotem do różnych rejonów Europy, to prawdopodobnie nie przejmujesz się zbytnio efektywnością wykorzystania zasobów.

Żeby było jasne, nie ma nic złego w międzynarodowych łańcuchach dostaw. W dzisiejszej zglobalizowanej gospodarce często produkcja odbywa się w wielu krajach, szczególnie w przypadku skomplikowanych produktów sektora wysokich technologii. Dzisiejsze samochody, niezależnie od marki, zbudowane są z części produkowanych w kraju, jak i za granicą. iPhone jest produkowany w Chinach, ale części do niego są robione w Korei i Japonii, a oprogramowanie tworzy się w Kalifornii. Wiele czynników ma wpływ na to, gdzie będą produkowane poszczególne części i kiedy korzyści z globalizacji produkcji przewyższają koszty transportu, to wtedy powstają globalne łańcuchy dostaw.

Być może Airbus Beluga powstałby na wolnym rynku, ale osobiście w to wątpię. Interesującą rzeczą w funkcjonowaniu Airbusa jest nie sam fakt transportu komponentów, ale metoda. Można pomyśleć, że jest czymś normalnym, iż w trakcie planowania łańcucha dostaw producent samolotów skłania się do transportu lotniczego. Jednak mimo tych wszystkich dotacji w Europie, Airbus ma także fabryki w Chinach i Alabamie, gdzie części z jakiegoś powodu są transportowane w taki sposób, jak robią to inne globalne firmy chcące maksymalizować zyski — transportem morskim.

Kategorie
Interwencjonizm Unii Europejskiej Teksty Tłumaczenia

Czytaj również

Jasiński_Unijne regulacje a samochody elektryczne

Ekonomia środowiskowa

Jasiński: Unijne regulacje a samochody elektryczne

Jakie będą ich nieoczekiwane konsekwencje?

Steve_Forbes.jpg

Wywiady

Steve Forbes: Europa i Stany Zjednoczone na drodze do gospodarki centralnie planowanej

Na całym świecie kapitalizm znajduje się pod pręgierzem...

Bernanke-pose.jpg

Współczesne szkoły ekonomiczne

Thornton: Nobel dla Bena Bernanke, czyli nagroda za gaszenie pożaru dla podpalacza

Niewiele więcej niż zwyczajny pretekst do ratowania banków?


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Komentarze 3
Malgorzata31

Wcale nie najgorszy pomysł z transportem drogą powietrzną. Szybki, niezbyt kosztowny i skoro praktykowany to chyba opłacalny. Bierzmy tylko przykład z myśli Airbusa w końcu transport lotniczy ciągle jest rozwijany i staje się popularniejszy.

Odpowiedz

Eryk Mikołajewicz

Szybki jak najbardziej, ale niezbyt kosztowny? Transport lotniczy jest stosunkowo drogi i zwykle przegrywa właśnie z transportem morskim.

Odpowiedz

Wojciech

Kosztowny może jeżeli wziać pod uwage wskaźnik EUR/kg. Jednak te cześci (np. ze zdjecia kadłub samolot) nie moga być transportowane w kontenerach. Należy wiec wziać pod uwage że zajmuja dużo miejsca ale w stosunku do objętości wcale dużo nie ważą. EUR/m3 maja być może korzystniejszy a wiec taniej samolotem niz statkiem który musiałby płynąć "prawie pusty".

Odpowiedz

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.