Autor: Murray N. Rothbard
Tłumaczenie: Jan Lewiński
Wersja PDF, EPUB, MOBI

The Free Market, marzec 1988, fragment książki Ekonomiczny punkt widzenia, która ukaże się nakładem Wydawnictwa Instytutu Misesa — nadal można zostać mecenasem dzieła.

teoria chaosuTeoria chaosu to obecnie najmodniejsza dziedzina matematyki, fizyki i podobnych nauk. Jej implikacje są radykalne, ale nikt nie może zarzucić jej praktykom niewiedzy matematycznej — to gałąź pod tym względem bardzo złożona, znajdująca się w awangardzie teorii matematycznej, by nie wspomnieć o zaawansowanej grafice komputerowej, wykorzystywanej w jej wizualizacjach. W pewnym głębszym sensie teoria chaosu stanowi odpowiedź na wysiłki i pieniądze wkładane od dawna w takie cieszące się powodzeniem dziedziny jak odkrywanie kolejnych subatomowych poziomów w budowie cząstek czy pojawianie się nowych obserwacji astronomicznych. Po raz pierwszy od lat nauka wraca na ziemię.

Teoria chaosu wywodzi się, co zrozumiałe, z obszaru skromnej, lecz rodzącej frustrację meteorologii. Dlaczego bowiem prognozowanie pogody przez wszystkich tych otrzaskanych meteorologów, dysponujących całą armią superkomputerów i gigantycznych baz danych, wydaje się graniczyć z niemożliwością? Dwadzieścia lat temu Edward Lorenz, meteorolog z Instytutu Technologicznego Massachusetts, trafił na teorię chaosu, odkrywszy, że bardzo drobne zmiany klimatyczne mogą wywołać gwałtowne i znaczące zmiany pogodowe. Stwierdził on — nazywając to zjawisko efektem motyla – że jest możliwe, aby trzepot skrzydła motyla w Brazylii spowodował powstanie tornada w Teksasie. Odkrycie, że skutki niewielkich i nieprzewidywalnych zdarzeń mogą mieć katastrofalny i wszechogarniający charakter, wpłynęło na pozornie niezwiązane z meteorologią gałęzie nauki.

Zgodnie z tą teorią – prawdziwą nie tylko w odniesieniu do pogody, lecz także do wielu innych aspektów rzeczywistości – pogody nie da się przewidzieć, bez względu na ogrom danych zgromadzonych na jej temat w komputerach. Tak naprawdę nie chodzi o „chaos”, bo w efekcie motyla mamy do czynienia z wzorcami przyczynowo-skutkowymi, choć niezmiernie złożonymi (w wielu z nich obecna jest tzw. stała Feigenbauma). Lecz nawet gdybyśmy mogli poznać wszystkie te reguły, któż mógłby przewidzieć pojawienie się łopoczącego skrzydełkami motyla?

Lekcją płynącą z teorii chaosu nie jest stwierdzenie, że świat jest chaotyczny lub z zasady indeterministyczny czy nieprzewidywalny, ale to, że w praktyce znacznej części zjawisk nie jesteśmy zdolni prognozować. W szczególności narzędzia matematyczne sięgające po rachunek różniczkowy zakładający gładkość funkcji i nieskończenie małe kroki są wadliwą metodą opisu rzeczywistości (dlatego właśnie „fraktale” Benoîta Mandelbrota można interpretować jako sugestię, że gładkie powierzchnie nie są właściwą — a wręcz mogą być mylącą – metodą modelowania linii brzegowych czy powierzchni geograficznych).

Teoria chaosu może stanowić jeszcze poważniejsze wyzwanie dla nauk społecznych, skupiających się na takich dziedzinach jak funkcjonowanie giełd. Badacze zajmujący się teorią chaosu wzięli się bezpośrednio za łby z ortodoksją neoklasycznej teorii giełdy, która to ortodoksja zakłada „racjonalność” oczekiwań rynku, interpretowaną jako wszechwiedza o przyszłych zdarzeniach. Jeśli ceny akcji i towarów na giełdzie w sposób doskonały zawierają w sobie perfekcyjną wiedzę o przyszłości, to tym samym zachowania cen na giełdach muszą być pozbawionym znaczenia czysto przypadkowym „błądzeniem losowym”.

Z absurdalnością wiary w to, że rynek dysponuje nieograniczoną wiedzą o przyszłości lub doskonałą wiedzą o wszelkich możliwych „rozkładach prawdopodobieństw” dotyczących przyszłości, równa się założenie, że wszystkie wydarzenia na giełdzie są „przypadkowe”, tj. żadna z cen nie odpowiada w jakimkolwiek stopniu cenom – przeszłym albo przyszłym – innych aktywów. Lecz przecież nie da się uciec od tego, że w historii rodzaju ludzkiego wzajemnie ze sobą powiązane były wszelkie zdarzenia, układy przyczynowo-skutkowe wszechobecne, niewiele rzeczy homogenicznych, a już najtrudniej byłoby wskazać choćby jedno wydarzenie czysto losowe.

Cieszący się znaczącym prestiżem teoretycy chaosu przyczynili się do obalenia tych założeń i dania odporu próbom statystycznego abstrahowania od konkretnych zdarzeń. Oto zatem wystąpili oni przeciw powszechnie stosowanej technice, polegającej na „wygładzaniu” danych przez wyciąganie z danych miesięcznych dwunastomiesięcznych średnich kroczących — czy to dotyczących cen, produkcji, czy zatrudnienia. W próbie usunięcia „losowych” obserwacji niepasujących od rzekomego trendu ukrytego w danych, ortodoksi statystyki nieświadomie pozbywają się faktycznych informacji wartych zbadania.

To ledwie garść wywrotowych dla ortodoksji ekonomii matematycznej wniosków płynących z teorii chaosu. Bo skoro teoria racjonalnych oczekiwań nie zgadza się z prawdziwym światem, to to samo dotyczyć musi równowagi ogólnej, koniecznego przy stosowaniu rachunku różniczkowego założenia istnienia nieskończenie małych zmian, doskonałej wiedzy oraz całej reszty złożonej neoklasycznej aparatury.

Neoklasycy od dawna chełpili się swoją znajomością zaawansowanych technik matematycznych, która w ich mniemaniu dyskredytowała austriaków. Tym razem to właśnie teoretycy matematyki, biegli w jej najnowszych osiągnięciach, nieumyślnie podnoszą część wypowiadanych wcześniej przez austriaków argumentów o nierealności i nieścisłościach ekonomii neoklasycznej. W obecnej fazie rozwoju nauk matematycznych fraktale, nieliniowa termodynamika, stała Feigenbauma i pozostałe osiągnięcia przerastają archaiczne metody pracy neoklasyków.

Nie oznacza to, że wszystkie postulaty filozoficzne teorii chaosu należy gładko przełknąć — warto krytycznie spojrzeć choćby na twierdzenia o indeterminizmie natury czy „wolnej woli” cząstek. Trzeba jednakże pochwalić teoretyków chaosu za świeży powiew, od wewnątrz podważający założenia ortodoksyjnej ekonomii matematycznej.

2 odpowiedzi na „Rothbard: Teoria chaosu: piąta kolumna ekonomii matematycznej?”

  • Czy to znaczy, że Rothbard w końcu zaakceptował matematykę w dziedzinie ekonomii? Co Rothbard uważał o teorii racjonalnego wyboru (gier i decyzji)?

    • Rothbard był matematykiem z wykształcenia, rozumiał jej rolę i miejsce-w „Ekonomii wolnego rynku” przy analizie produkcji wykorzystywał narzędzia matematyczne chociażby.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • google
  • facebook
  • twitter
  • youtube
Zapisz się na newsletter:

Wybierz listę(y):

Cytat:
  • Zły ekonomista widzi tylko to, co bezpośrednio uderza wzrok; dobry ekonomista patrzy także dalej. Zły ekonomista widzi tylko bezpośrednie konsekwencje proponowanego kierunku polityki; dobry ekonomista spogląda także na konsekwencje dalsze i pośrednie. Zły ekonomista widzi tylko skutki, jakie dana polityka przyniosła lub przyniesie pewnej konkretnej grupie; dobry ekonomista bada także skutki, jakie polityka przyniesie wszystkim grupom. Henry Hazlitt
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W styczniu wsparli nas:
Pan Dominik Aromiński
Pan Wojciech Bielecki
Pan Rafał Boniecki
Pani Dominika Buczek
Pan Marcin Dabkus
Pan Michał Dębowski
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Maciej Gorzelak
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Tomasz Hrycyna
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Dariusz Iwanow
Pan Łukasz Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Tomasz Kołodziejczuk
Pan Andrzej Koźlik
Pan Wojciech Kukla
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Piotr Musielak
Pan Maksym Mydłowski
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Jerzy Osiński
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Mikołaj Pisarski
Pani Agnieszka Płonka
Pan Dominik Pobereszko
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Łukasz Szostak
Pan Michał Szymanek
Pan Marek Trzaska
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Karol Zdybel
Pan Marek Zemsta
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pracownik Santander Bank
Łącznie otrzymaliśmy 5 619,01 zł . Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!
Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>