dodano: 13.03.2010 12:05
wersja do druku
W lutym Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie dogadała się w końcu z KNF w kwestii krótkiej sprzedaży – ma ona ruszyć jeszcze w tym roku. Jest to kolejny przykład na to, że w Polsce panuje wciąż lepszy klimat dla wolnego rynku niż ma to miejsce w innych krajach Zachodu. 
dodano: 11.03.2010 21:37
wersja do druku
W końcu – udało się! Kluby austriackiej szkoły ekonomii były od samego początku oczkiem w głowie Prezesa (no może obok tłumaczenia książek) i cieszymy się bardzo, że dziś możemy uroczyście ogłosić uruchomienie programu stypendialnego i jednocześnie jego pierwszych laureatów. 
dodano: 10.03.2010 22:04
wersja do druku
173 tys. euro na luksusowy klub golfowy. 2500 euro na polowania dla przewodniczącego rady nadzorczej Porshe. Blogujący osioł. 850 tys. euro na drewniane centrum równouprawnienia płci - i jeszcze więcej "ciekawych" przykładów marnowania naszych pieniędzy. 
dodano: 09.03.2010 6:00
wersja do druku
Nie jestem profesorem prawa, ale założę się, że wszystko byłoby całkowicie w porządku, gdybym dał czwartoklasiście 20 dolarów za bezcelowe chodzenie dookoła szkoły, podczas gdy zapłacenie temu samemu dziecku 20 dolarów za odkurzenie pokoju starszej osobie byłoby pogwałceniem praw dziecka. 
dodano: 07.03.2010 20:04
wersja do druku
Oferujemy Państwu niepowtarzalną możliwość zostania mecenasem polskiego wydania książki prof. Murraya N. Rothbarda Wielki Kryzys w Ameryce. Darczyńcom oferujemy podziękowania w prestiżowej formie na kartach książki i na stronach www.mises.pl. 
dodano: 07.03.2010 19:44
wersja do druku
Ponieważ zbliża się dzień kobiet, jest to dobra okazja, żeby powrócić do poruszonych przez Mateusza Machaja w poprzednim komentarzu wątków feministycznych. Tym razem jednak będzie nie o parytetach, ale o innym postulacie często ostatnio podnoszonym przez środowiska kobiece. Chodzi mianowicie o uprzywilejowanie pracy domowej kobiet. 
dodano: 05.03.2010 6:00
wersja do druku
Wielu przeciwników ograniczania dostępu do broni palnej popiera wojnę z narkotykami, z kolei krytycy i reformatorzy amerykańskiego prawa narkotykowego pokładają nadzieję w kontroli dostępu do broni. W rzeczywistości te dwie sprawy mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się zdawać. 