Nie zapomnij rozliczyć PIT do końca kwietnia
KRS: 0000174572
Powrót
Teoria ekonomii

Hülsmann: Makroekonomia według Rogera Garrisona

0
Jörg Guido Hülsmann
Przeczytanie zajmie 17 min
Hulsmann_Makroekonomia według Rogera Garrisona
Pobierz w wersji
PDF EPUB MOBI

Źródło: mises.org 

Tłumaczenie: Mateusz Czyżniewski 

The Quarterly Journal of Austrian Economics, Vol. 4, No. 3 (Fall 2001) 

Wstęp 

Jestem niezwykle wdzięczny redakcji The Quarterly Journal of Austrian Economics za zaproponowanie mi skomentowania treści książki pt. Time and Money Rogera Garrisona, która przedstawia szereg nowych trendów w austriackiej makroekonomii. Lektura opinii innych komentatorów słusznie zachwalających zalety niniejszej pozycji była dla mnie niezwykle wartościowa i pouczająca. Stąd, cieszę się niezwykle, że w mojej recenzji mogę skupić się na innych, bardziej problematycznych aspektach dzieła Rogera Garrisona. 

I 

Roger Garrison jest mocno przekonany o konieczności odpowiedniego wysiłku dydaktycznego, aby skutecznie przekazywać idee szkoły austriackiej dotyczące funkcjonowania gospodarki i doskonale zdaje on sobie sprawę z potęgi symboli. Treść książki ma w istocie bardzo pedagogiczny charakter, nakierowany na zastąpienie dominującej, graficznej reprezentacji głównych zależności makroekonomicznych — złowieszczego krzyża keynesowskiego — całkowicie nową relacją — bardziej autentyczną z punktu widzenia ekonomii austriackiej — która podkreśla czasowy charakter kapitałowej struktury produkcji. Skoncentrowanie się na aspekcie dydaktycznym jest dla twórczości Garrisona1 czymś nieodzownym, a kulminacja tych wysiłków objawia się w książce Time and Money. Kluczowym elementem książki jest oryginalny schemat2 oparty na trzech odrębnych „ćwiartkach”, który jest zastosowany (a) do zilustrowania, jak działa i rozwija się gospodarka rynkowa, (b) do przedstawienia przyczyn i charakteru cyklów koniunkturalnych oraz (c) do krytyki paradygmatów keynesistowskich i monetarystycznych. 

Poniżej zajmiemy się kwestią tego, czy i w jakim stopniu schemat Garrisona jest odpowiednim narzędziem służącym do celów naukowo-dydaktycznych. W tym miejscu musimy zaznaczyć, że ta pedagogiczna nowinka nie jest powiązana z istotnym rozwojem w obszarze czystej teorii ekonomicznej. Książka ta zawiera wiele wnikliwych omówień poruszających problematykę polityki fiskalnej, ale jej wkład ma głównie charakter pedagogiczny, a nie teoretyczny. Trzeźwe spojrzenie na jej treść ujawnia, że zawiera ona niewiele nowych koncepcji naukowych dotyczących dotychczas pomijanych zależności o charakterze makroekonomicznym. Zawiera ona też niewiele omówień podstawowych problemów merytorycznych — jedynym wyjątkiem jest dywagacja na temat znaczenia oczekiwań ludzi w odniesieniu do teorii ekonomii. Pod względem rozwoju teoretycznego utkwiła ona zasadniczo w roku 1931, kiedy to po raz pierwszy wydano Ceny i produkcję Hayeka (2014). Podkreślamy, że fakt ten nie świadczy o książce jako wybrakowanej per se — smutną prawdą jest, że współcześnie główny nurt ekonomii pozostaje pod wieloma względami zacofany intelektualnie, nawet względem roku 1931. Stąd, wydanie Time and Money ma szansę zmienić tę sytuację. Książka Garrisona nie jest przełomowa na polu teorii makroekonomicznej, podobnie jak wydane po roku 1931 roku prace Misesa (2007), Rothbarda (2010, 2017) i Huerty de Soto (2009). 

II 

Co najważniejsze, w odróżnieniu do wcześniej wymienionych pozycji, koncepcje zawarte w Time and Money oparte są na założeniu, że „pieniądz nie ma swojego własnego rynku” (s. 51). Założenie to jest fundamentalne dla teoretyków „Wieserowskiego” nurtu austriackiej szkoły ekonomii (Wieser, Hayek, Machlup, Strigl). Zgodnie z tym założeniem, Garrison twierdzi, że jego schemat „trzech ćwiartek”: 

[…] można przyjąć, że jeśli nie jest to faktycznie system barterowy, to szczelnie połączonego systemu. Oznacza to, że zakłada się, iż pieniądze pozwolą uczestnikom rynku uniknąć problemów związanych z wymianą barterową — bez występowania jakichkolwiek immanentnych nieefektywności związanych z tym systemem. Zinterpretowane w ten sposób powiązania przedstawione są na rysunku 3.7 i mają charakter czysto teoretyczny. (s. 52). 

Omówienie zasadności tego założenia oraz jego daleko idących implikacji teoretycznych doprowadziłoby nas na dalekie manowce. Podkreślamy jednak, że jest ono nie do pogodzenia ze stanowiskiem wypracowanym w pracach Mengera, Misesa, Rothbarda i innych ekonomistów austriackich. Autorzy ci podkreślają, że pieniądz jest towarem, a zatem ma swój własny rynek, i że nigdy nie może być „idealnie dopasowany” czy „neutralny” w sensie Hayeka — a mianowicie w ten sposób, że mógłby pozostawić podział dochodów i alokację czynników tak, jakby odbywało się to w gospodarce barterowej. Ściśle ujmując, makroekonomia Garrisona jest więc makroekonomią bez pieniędzy. 

III 

Aby odnieść się do treści Time and Money we właściwy sposób, warto podkreślić pewne fakty z historii myśli ekonomicznej.  

Współczesna makroekonomia została zapoczątkowana w książce Capital and Interest Böhm-Bawerka. Określenie „nowoczesny” jest skrótem myślowym od „postricardowski” i odnosi się przede wszystkim do zastosowania metodologicznego indywidualizmu w wyjaśnianiu takich zjawisk jak kapitałowa struktura produkcji, kapitał czy stopa procentowa. Böhm-Bawerk pokazał, że wspomniane zjawiska ekonomiczne dotyczą mniej więcej wszystkich członków społeczeństwa („gospodarki jako całości”) i są rezultatem indywidualnych działań ludzi oraz wzajemnych interakcji między nimi. Metodologia ta została pierwotnie opracowana przez Carla Mengera. Pokazał on, jak w kontekście działań poszczególnych ludzi ceny na danych rynkach kształtują się w odniesieniu do ich subiektywnych ocen krańcowej użyteczności dóbr ekonomicznych. Böhm-Bawerk rozszerzył zakres zastosowania tej metodologii w celu wyjaśnienia, jak różne rynki wzajemnie na siebie oddziałują, jakie są poszczególne składowe kosztów oraz jak i dlaczego powstaje zjawisko stopy procentowej. Później Mises zastosował tę samą metodologię, aby wyjaśnić wpływ pieniądza na gospodarkę oraz przeanalizować zjawisko cyklu koniunkturalnego. Wraz z traktatem Misesa z 1912 roku (Mises, 2012) traktującego zasadniczo o teorii pieniądza, austriacka ekonomia zatoczyła pełne koło, podając spójne i wyczerpujące wyjaśnienie wszystkich zjawisk ekonomicznych. 

Nie jest więc zaskoczeniem, że wcześni ekonomiści austriaccy nie dokonali rozróżnienia między mikro- a makroekonomią. W ich oczach istniał tylko jeden rodzaj analizy ekonomicznej, która opierała się na niezmiennych prawach ludzkiego działania — takich jak „tylko jednostki działają”, „działanie wiąże się z aktem wyboru”, „wybór odnosi się do krańcowych jednostek dóbr ekonomicznych” — i która była w stanie dać zadowalające wyjaśnienie wszystkich zjawisk ekonomicznych. Z tego punktu widzenia pewne zjawiska można by nazwać „makroekonomicznymi”, ponieważ są one praktycznie niewrażliwe na wybory danych jednostek, ale wynikają z efektu zagregowania pojedynczych wyborów wielkich mas ludzi; inne zjawiska natomiast można by nazwać „makroekonomicznymi”, ponieważ tutaj wpływ decyzji pojedynczych jednostek jest istotny i zauważalny. Jednakże rozróżnienie to jest całkowicie arbitralne — jest to sztuczna konwencja bez oparcia w rzeczywistych różnicach. Faktem jest, że wszystkie zjawiska ekonomiczne wynikają z wyborów jednostek; dlatego też metoda Mengera może być stosowana w sposób uniwersalny i ostatecznie może istnieć tylko jedna jednolita nauka ekonomiczna, tak jak istnieje tylko jeden rzeczywisty świat, który nauka ta opisuje. 

Sprzeciw wobec nowej teorii ekonomicznej przyszedł z Wysp Brytyjskich. Angielscy ekonomiści, w odróżnieniu od pozostałych, byli bardzo niechętni do poparcia nowej, krańcowej analizy wartości i cen. Byli oni również odporni na wszelkie nowości opracowane w ramach teorii pieniądza. Następnie, Ogólna Teoria Keynesa za jednym zamachem przywróciła na tron starą „Ricardiańską” koncepcję gospodarki, rozumianej jako jedna wielka maszyna. Produkcja, poziom zatrudnienia, bezrobocie, stopa procentowa czy poszczególne ceny nie wynikały już z ciągle fluktuujących interakcji poszczególnych jednostek. Stały się one elementami wielkiej maszyny ekonomicznej, uwikłane w utrwalone na zawsze relacje, a tym samym podatne na manipulacje dokonywane przez inżynierów społecznych — działających niczym kapitan wielkiego oceanicznego okrętu — kierowaliby gospodarką tak, aby podążała ona ku pożądanym kursowi. Ponadto, biorąc pod uwagę podstawowe założenie o stałości relacji między różnymi wielkościami makroekonomicznymi, nie było już potrzeby korzystania z subtelnych narzędzi analizy krańcowej, które zostały opracowane we Wiedniu czy w innych miejscach. Teorie zagregowanego popytu, zagregowanej podaży i poziomu cen wyparły w ten sposób subiektywną teorię wartości czy też teoremat regresji. 

Ogólnie rzecz biorąc, główny nurt ekonomii tkwi w tym stanie po dziś dzień. Pod wpływem szkolnictwa wyższego finansowanego przez rząd, stara Ricardiańska makroekonomia wyparła nowoczesną makroekonomię z uniwersytetów. Pokolenia studentów musiały przyswoić oraz ścierpieć takie idee jak koncepcja Krzyża Keynsowskiego — „jego współrzędne kierowały, a i często również ograniczały ich wyobraźnie”. Rezultatem tego wszystkiego jest jałowy stan, znany dziś jako makroekonomia neoklasyczna. 

Istotność Time and Money polega na tym, że stara się ona opisać „austriackie przesłanie” — przede wszystkim o tym, że czasowa struktura produkcji jest ważnym czynnikiem determinującym wpływ pieniądza na gospodarkę — w ramach neoklasycznych. Garrison wygłasza to przesłanie w kategoriach opracowanego przez siebie modelu „trzech ćwiartek”, składającego się z (1) zagregowanego rynku funduszy pożyczkowych, (2) zagregowanej krzywej możliwości produkcyjnych (KMP) oraz (3) zagregowanego trójkąta Hayeka. 

Schematyczna postać tego modelu cechuje się dużymi walorami estetycznymi i dlatego nie jest nierozsądnym oczekiwać, że makroekonomia w wersji Garrisona sprawi, że austriacy nawrócą głównonurtowych ekonomistów oraz ich studentów. Istnieje jednak również możliwość, że Garrisonowi nie tyle uda się „nasycić główny nurt myślą austriacką”, co „nasycić austriaków myślą neoklasyczną”. Faktem jest bowiem, że makroekonomia Garrisona to zasadniczo makroekonomia neoklasyczna, która została wzbogacona o „austriackie spostrzeżenia”. Jego główną troską jest nie tyle ścisła analiza ekonomiczna, co reprezentowanie wyników powyższej analizy ekonomicznej; a elementami tej analizy i reprezentacji nie są indywidualne ludzkie działania, lecz dane wielkości, które zależą od ludzkiego działania. Stąd, będziemy musieli zweryfikować, czy i do jakiego stopnia jego próba zakończyła się sukcesem. 

IV 

Austriacka Teoria Cyklu Koniunkturalnego (ATCK) jest zasadniczo teorią związaną z przyczynami, sposobami manifestacji oraz przyszłymi implikacjami wystąpienia masowego nagromadzenia błędów — w skrócie, jest to teoria wyjaśniająca wpływ masowych błędów o charakterze przedsiębiorczym na działanie gospodarki rynkowej. 

ATCK konstatuje, że „wpompowywanie” nowych pieniędzy w rynek kredytowy wpływa na zmianę wartości stopy procentowej poniżej poziomu równowagi — posiadając nowe pieniądze, przedsiębiorcy są w stanie dokonać dodatkowych inwestycji na wyższych stadiach struktury produkcji, odciągając siłę roboczą od pozostałych gałęzi gospodarki. Ten nowy kierunek działań jest całkowicie niestabilny, jednakże, z czasem musi być odpowiednio skorygowany. Produkcja wymaga czasu i może zakończyć się pełnym sukcesem tylko wtedy, gdy odpowiednio dużo dóbr konsumpcyjnych oraz dóbr produkcyjnych (niezbędnych do produkcji dóbr konsumpcyjnych) jest dostępnych podczas trwania całego procesu produkcji. Jakiekolwiek rozszerzenie struktury produkcji wymaga uprzedniego zwiększenia zasobu oszczędności, gdyż w przeciwnym razie produkcja musiałaby zostać wstrzymana i zaniechana w trakcie jej trwania (przed jej planowanym ukończeniem — przyp. tłum.). Właśnie takie rozszerzenie struktury produkcji — wywołane inflacją — jest zjawiskiem, które nie jest związane ze wzrostem społecznych oszczędności. Nie może być ono trwale utrzymane. Prędzej czy później uczestnicy rynku odkryją, że dostępne środki nie wystarczą do realizacji wszystkich bieżących projektów inwestycyjnych. Momentem odkrycia błędów z przeszłości jest wybuch „kryzysu” — pociąga on za sobą wzrost bezrobocia i inne formy realokacji zasobów, zagrażając wcześniejszym planom, niszcząc społeczności i firmy. 

Powyższa prezentacja ATCK pozostawia wiele otwartych pytań, ale mimo to daje szerokie pole widzenia na kluczowy motyw „klasteryzacji” błędów., W jakim zatem stopniu zagadnienie to jest zaprezentowane na schemacie Garrisona? Twierdzę, że kwestia ta w ogóle nie została poruszona, a jeśli w ogóle, to została traktowana w sposób wprowadzający w błąd. 

Spójrzmy najpierw na schemat opisujący fundusze pożyczkowe. Tutaj uczestnicy rynku uważają, że dostępnych jest więcej funduszy pożyczkowych, niż w rzeczywistości zostało zakumulowanych. Jaka jest zatem dychotomia pomiędzy tym, w co wierzą ludzie, a tym, co naprawdę jest przedstawione na wykresie? Nie jest to w ogóle zobrazowane. Garrison pokazuje mechaniczne relacje pomiędzy stopą procentową z jednej strony, a popytem i podażą funduszy pożyczkowych z drugiej strony. Twierdzi on (s. 69): „Zwiększona podaż funduszy pożyczkowych powoduje spadek stopy procentowej.” Ale nie musi tak być. Jeśli uczestnicy rynku zdają sobie sprawę, że nowe fundusze mają charakter inflacyjny, wówczas mogą poprawnie przewidzieć wynikający z tego spadek siły nabywczej pieniądza. Innymi słowy, biorąc pod uwagę prawidłowe przewidywania, krzywa popytu na fundusze pożyczkowe przesunęłaby się w prawo, a stopa procentowa może pozostać nienaruszona3. 

Profesor Garrison z pewnością jest zaznajomiony z tymi rozważaniami. Moim zdaniem chodzi o to, że analiza oczekiwań i innych cech ludzkiego działania jest prawdziwym rdzeniem ATCK, ponieważ dostarcza ona „gramatyki ekonomicznej”, stosowanej w celu wyjaśniania zmiennych relacje między obserwowanymi zjawiskami, takimi jak stopa procentowa czy cykl koniunkturalny. W przeciwieństwie do tego, autor Time and Money wydaje się podążać za ortodoksyjnym podejściem neoklasycznym w tym sensie, że jego główną troską są relacje między obserwowanymi danymi. Ma on tendencję do traktowania faktycznej analizy ludzkiego działania jako kwestii drugorzędnej, służącej w istocie do stworzenia wiarygodnego uzasadnienia dla „historii” leżącej u podstaw relacji, które są prawdziwym przedmiotem jego analizy. 

Jak zatem można postrzegać pojęcie nie zrównoważonej struktury produkcji, nie odwołując się do jakiejś fizycznej niemożliwości? I co to znaczy, że ludzie działają w sposób niezrównoważony? Najwyraźniej musieli działać zgodnie z błędnym obrazem rzeczywistości. Ale aby przedstawić na diagramie zgodność lub niezgodność pomiędzy (a) ludzkimi wyobrażeniami o świecie i (b) światem takim, jaki jest w rzeczywistości, nie będzie mógł on ilustrować tego zjawiska z wykorzystaniem tylko jednej krzywej popytu i jednej krzywej podaży. Raczej — pomijając wszystkie inne rozważania, które mogłyby zostać podniesione przeciwko wykorzystaniu wykresów popytu i podaży w ogóle — konieczne będzie zastosowanie dwóch typów krzywych: pierwszego typu, który pokazuje popyt i podaż, tak jak by to było, gdyby oparto je na poprawnym postrzeganiu świata rzeczywistego, i drugiego typu, który przedstawia popyt i podaż zgodnie z przyjętymi (błędnymi) przekonaniami. 

Tę samą uwagę można poczynić w odniesieniu do wykresu krzywej możliwości produkcyjnych (KMP). Wykorzystanie wykresów KMP może być niezwykle istotne w ilustrowaniu idei ATCK. Standardowo, KMP odnosi się do fizycznego ograniczenia, nałożonego na produkcję, które nie może zostać przekroczone. Wzrost wiedzy technologicznej może spowodować przesunięcie KMP, ale nie ma to wpływu na elementarną prawdę, a mianowicie, że skończony charakter świata fizycznego pociąga za sobą pewne ścisłe ograniczenia w działaniu człowieka. W jaki sposób austriacka teoria „masowych błędów” spowodowanych inflacją monetarną może być przedstawiona na takim konwencjonalnym wykresie? I znowu, można by tego dokonać poprzez skontrastowanie dwóch krzywych: jednej, która reprezentuje „rzeczywistą KMP”, to znaczy taką KMP, jaka jest naprawdę, istniejącą niezależnie od wyborów dokonanych przez ludzi; i drugiej, która reprezentuje „wyimaginowaną KMP”, to znaczy KMP, która jest postrzegana przez ludzi jako „realna” i stąd stanowiąca podstawę ich decyzji. W wyniku wywołanego inflacją zniekształcenia stopy procentowej, „wyimaginowana” KMP rozszerza się i staje się „oderwana” (lub, dokładniej, bardziej „oderwana” niż w kontrfaktycznym scenariuszu) od rzeczywistej KMP. Przedsiębiorcy dokonują następnie niewłaściwych inwestycji, które „kurczą” realną KMP, co jeszcze bardziej powiększa dysproporcję pomiędzy realnymi możliwościami produkcyjnymi a tymi, które są postrzegane przez ludzi za możliwe do zrealizowania. 

Zatem, w jaki sposób Garrison wykorzystuje KMP do zobrazowania austriackiej teorii „masowych błędów” przedsiębiorczych prowadzących do niewłaściwych inwestycji? Pierwszą rzeczą, jaką należy zauważyć, jest to, że Garrison (s. 44 i 70) stosuje dość idiosynkratyczną definicję KMP. W jego oczach „KMP reprezentuje zrównoważoną kombinację konsumpcji i inwestycji”. Tak więc KMP nie jest niezależnym od decyzji fizycznym ograniczeniem ludzkiego działania, lecz przekraczalnym ograniczeniem, które w okresie boomu gospodarczego może zostać przekroczone przynajmniej na krótki okres, aczkolwiek za cenę nieuniknionego krachu w pewnym późniejszym okresie. 

Takie niekonwencjonalne zastosowanie pojęć może prowadzić do nieporozumień i błędnych interpretacji (mogę osobiście zaświadczyć, że doprowadziło to do takich sytuacji na spotkaniach naukowych), ale można jeszcze uznać, że definicja ta jest ona nie do odrzucenia. Prawdziwy problem polega na tym, że diagram Garrisona jest pusty poznawczo. Jedną rzeczą jest narysowanie krzywej a następnie stwierdzenie, że stanowi ona granicę dla zrównoważonych kombinacji alternatywnych procesów produkcyjnych. Inną rzeczą jest wyjaśnienie, dlaczego kombinacje te są w istocie zrównoważone albo niezrównoważone. Odpowiedź na to drugie pytanie nie może być udzielona bez odniesienia się do fizycznych ograniczeń narzuconych nam przez rzeczywistość. Jak można zrozumieć konieczność nadejścia ewentualnego kryzysu, nie odnosząc się do rozumienia fizycznej niemożliwości produkcji? Rzeczywiście, unikanie wskazania takiego odniesienia jest nie do przyjęcia. 

Po drugie, co jeszcze ważniejsze, w swoim przedstawieniu cyklu koniunkturalnego z wykorzystaniem KMP, Garrison przedstawia boom wywołany inflacją jako niezrównoważoną ekspansję gospodarczą. Gospodarka przenosi się na krótko poza KMP, do „niezrównoważonego obszaru”, z którego w końcu zostanie wycofana wskutek zaistniałego kryzysu. 

Problem z takim przedstawieniem stanu rzeczy polega na tym, że sugeruje ono, że przynajmniej przez pewien czas inflacja może indukować realny wzrost gospodarczy (patrz rysunek 4.4, s. 69). Spowodowany inflacją wzrost „produkcji” jest tylko szczególnym typem przyrostu „produkcji” w ogóle — a mianowicie niezrównoważonym4. „Boom”, który następuje po ekspansji kredytowej, jest w pewnym sensie tak samo „boomem” jak każdy inny przypadek wzrostu gospodarczego; jedyna różnica polega na tym, że jest on niezrównoważony. To oczywiście nie jest prawdą. Inflacja nigdy nie zwiększa całkowitej produkcji; prowadzi ona jedynie do redystrybucji zasobów na rzecz pierwszych odbiorców nowych pieniędzy i to kosztem późniejszych odbiorców. 

Istnieją również polityczne implikacje dla poglądu, że inflacja może tworzyć realny wzrost gospodarczy. Gdyby bowiem pogląd ten był trafny, jaki stan można by uznać za „nie do przyjęcia” w przypadku polityki stałej, a nawet przyspieszającej inflacji? Czy jedyny zarzut, który można postawić jest taki, że na dłuższą metę polityka ta jest „niezrównoważona”? Nie byłoby to bardzo silnym czynnikiem odstraszającym, gdyby w perspektywie krótko i średnioterminowej moglibyśmy żyć jak królowie, drukując sobie papierowe pieniądze. 

Jak na ironię, schematyczne przedstawienie ATCK sprawia, że teoria ta wydaje się stanowić pewien wariant „teorii kaca” opisującej zachowanie się cyklu koniunkturalnego — błędnej doktryny, którą sam Garrison ostro krytykował przy innych okazjach. Zgodnie z teorią kaca, kryzys jest opłakaną konsekwencją poprzedniego boomu gospodarczego. Tak jak ostry imprezowicz ma kaca po libacji, tak gospodarka „ma kaca” po okresie nadmiernego wzrostu. Niestety, analogia ta jest całkowicie błędna. Prawda jest taka, że imprezowicz zapewne świetnie się bawił. Wiedział, jak będzie się czuł następnego ranka — a mimo to kontynuował zabawę — taka była cena, którą trzeba było zapłacić za picie alkoholu. W przeciwieństwie do tego ludzie w „rozwijającej” się gospodarce błędnie wierzą, że przeżywają okres wzrostu, podczas gdy w rzeczywistości są w trakcie procesu „masowego” marnowania  zasobów — zjawiska, które jest zakamuflowane przez fakt, że niektórzy członkowie społeczeństwa „okradają swoich bliźnich poprzez prasę drukarską”.  

V 

Istnieje również ostatni problem o charakterze technicznym, który nie powinien zostać pominięty. Dotyczy on sposobu, w jaki Garrison koreluje swoje „trzy schematy” względem siebie. Twierdzi on (s. 49f.), że: 

[…]podstawowe połączenia pomiędzy elementami poszczególnych schematów zachodzą praktycznie niemal [sic] bez zwątpienia […]. Rynek funduszy pożyczkowych i KMP są wyraźnie połączone wspólną osią związaną z inwestycjami. KMP i schemat struktury produkcji są wyraźnie powiązane wspólną osią związaną z wydatkami konsumpcyjnymi. 

Jednakże pionowa oś wykresu trójkąta Hayeka „mierzy wielkość dóbr konsumpcyjnych na wyjściu procesu produkcyjnego” (s. 46; podkreślenie dodane przez autora artykułu), gdy pionowa oś wykresu KMP jest wyrażona w realnych wartościach dóbr. Garrison nie wyjaśnia tu relacji między tymi dwoma odmiennymi wymiarami; rzeczywiście, powinien on zastosować o wiele bardziej wyrafinowane przedstawienie roli pieniądza w strukturze produkcji niż to, które podał w Time and Money. Analiza Rothbarda (2017, s. 7) jest pod tym względem niedościgniona. Austriackim makroekonomistom wciąż zaleca się, aby w pełni wykorzystywali koncepcje zaprezentowane przez Rothbarda. 

Podobnie, zasoby pieniężne, którymi zajmuje się rynek funduszy pożyczkowych, istnieją obecnie, podczas gdy oś pozioma KMP pokazuje dobra kapitałowe wyprodukowane z pomocą tych funduszy w ciągu „roku”. Można by przypuszczać, że istnieje ścisła zależność pomiędzy zainwestowanymi funduszami a wyprodukowanymi dobrami kapitałowymi. Chcąc zachować precyzję wywodu, wymagane jest wskazanie, że a) osie nie są „skalibrowane w czasie”; dlatego też nie mogą być one — ściśle mówiąc — „osiami wspólnymi” i musiałyby mieć co najmniej odmienne indeksowanie (związane z upływem czasu — przyp. tłum.), na przykład It czy It+1; oraz b) osie nie są wyrażone w tej samej wielkości (wymiarze — przyp. tłum.); It+1 odnosi się do niektórych dóbr inwestycyjnych, a It odnosi się do pieniądza. Oczywiście rodzi to pytanie, co dokładnie zachodzi pomiędzy oraz jak dokładnie wielkości te są ze sobą powiązane. Model Garrisona również nie przedstawia wyjaśnienia tego problemu. 

VI 

Wskazaliśmy dwie główne wady książki Time and Money. Po pierwsze, Roger Garrison stara się kontynuować analizę zjawisk makroekonomicznych bez uwzględniania faktu, że pieniądz jest towarem. Po drugie, wybiera on typowy dla neoklasycznych ekonomistów punkt odniesienia, zajmując się głównie relacjami między wielkościami agregatowymi kosztem typowego podejścia austriackiego, które oparte jest na analizie istoty ludzkiego działania. Jak mieliśmy okazję zobaczyć, te niedociągnięcia znacznie osłabiają skuteczność zaproponowanego przez Garrisona podejścia do schematycznego wyrażania koncepcji austriackich w szczególności tyczy się to ATCK. 

Z pewnością nikt nie będzie wątpił w przydatność stosowania wykresów i innych metod graficznych do przekazywania teorii naukowych. Nauczyciele ekonomii będą wdzięczni za koncepcje zawarte w Time and Money — z uwagi na fakt, że wprowadzają one metodologię adekwatnej prezentacji teorii wypracowanych przez szkołę austriacką. W tych aspektach jest jeszcze dużo miejsca na wiele innych, nowych usprawnień. Miejmy zatem nadzieję, że pewnego dnia praca Rogera Garrisona będzie postrzegana jako punkt wyjścia do renesansu nauczania ekonomii austriackiej. 

Źródło ilustracji: pixabay

Bibliografia i przypisy
Kategorie
Cykle koniunkturalne Teksty Teoria ekonomii Tłumaczenia


Nasza działalność jest możliwa dzięki wsparciu naszych Darczyńców, zostań jednym z nich.

Zobacz wszystkie możliwości wsparcia

Wesprzyj nas, to dzięki naszym Darczyńcom wciąż się rozwijamy

Czytaj również

Rothbard_Wpływ-Bastiata-w-Europie.png

Historia myśli ekonomicznej

Hülsmann: Dziedzictwo Bastiata w ekonomii

Był jednym z najwybitniejszych ekonomistów w dziejach.

Tłumaczenia

Hülsmann: Deflacja: największe mity

Długotrwała inflacja jest oparta na monopolu. Deflacja przynosi świeży powiew wolnego rynku. Prawdziwe elity będą oczekiwały deflacji dokładnie z tego powodu, że osiągnęły one swoje kierownicze pozycje wyłącznie dzięki dobrowolnemu poparciu przez innych członków społeczeństwa. Nie muszą się obawiać deflacji – malejącej podaży pieniądza – gdyż ich przywództwo jest oparte na użytecznych usługach przedsiębiorczych, których dostarczają swoim współtowarzyszom – usługach, które przetrwają jakiekolwiek zmiany w podaży pieniądza lub poziomie cen.

Tłumaczenia

Hülsmann: Czy rezerwa cząstkowa rzeczywiście zdała egzamin rynkowy?

Teoria wolnej bankowości doświadczyła w ostatnich latach ogromnego odrodzenia. Autorzy wielu artykułów, książek i rozpraw doktorskich zaczęli rozważać możliwość funkcjonowania czysto prywatnego i konkurencyjnego systemu bankowego. Nieporozumienia wśród współczesnych autorów dotyczą głównie ekonomicznej oraz prawnej istoty bankowej rezerwy cząstkowej. Ostatnimi czasy dwa twierdzenia odgrywały szczególnie ważną rolę w debacie na ten temat. Obrońcy bankowej rezerwy cząstkowej podkreślają, że jest to zgodna z prawem działalność rynkowa, ponieważ nikt nie jest zmuszany do akceptowania substytutów pieniądza będących owocem działania takiej rezerwy. Takie stanowisko ma jednak swoich licznych oponentów, którzy przeciwko rezerwie cząstkowej wytaczają szereg równie mocnych argumentów.


Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz samodzielnie określić warunki przechowywania lub dostępu plików cookie w Twojej przeglądarce.