Machaj: Co się stało AIG

22 września 2008 Komentarze komentarze: 0

Autor: Mateusz Machaj

Radio Olsztyn, 22.09.2008
Tu można posłuchać.

Ależ się przez ostatni tydzień działo. W przeciągu tych kilku dni uzbierało nam się tyle materiału, że wystarczyłoby na 10 felietonów. Z konieczności w naszym obszarze zainteresowań głównym punktem są oczywiście kłopoty na rynku amerykańskim, przekładające się na cały świat. Najpierw mieliśmy do czynienia z rekordowym w historii bankructwem Lehman Brothers, wraz z którym wyparowała z rynku mniej więcej taka wartość jak półtorej Polski. Zaraz później upaść miał Merrill Lynch, ale został przejęty przez Bank of America.
Dlaczego akurat Lehman i Merrill? Z tych samych powodów, dla których widzieliśmy niedawno bankructwo Bear Sternsa, a wkrótce zobaczymy w tarapatach Goldman Sachsa i Morgan Stanleya. Wszystkie te banki inwestycyjne należą do piątki agresywnych banków, które w ramach finansowych deregulacji zawierały dzikie kontrakty, zabezpieczone tylko w małym procencie. Konsekwencje tego są takie, że w momencie nadejścia niewielkich kłopotów i nacisków ze strony wierzycieli, banki te łatwo mogą stoczyć się na dno. To właśnie obserwowaliśmy w przeciągu kilku ostatnich miesięcy.

Władze amerykańskie odmówiły pomocy pogrążającemu się Lehmanowi, wysyłając sygnał, że być może wierzą jeszcze w to, iż czasem pewne firmy powinny zbankrutować, nie zaś dostawać bez ograniczeń pieniądze podatnika. Sugestia ta została dość szybko zweryfikowana, gdy okazało się, że niedługo ma paść gigant światowego rynku ubezpieczeń AIG. Najpierw ogłoszono, że AIG musi zebrać szybko dodatkowo kolejny kapitał, w przeciwnym razie będzie zmuszone do ogłoszenia upadłości. Następnie szybko okazało się, że amerykański bank centralny dostarczy odpowiednich zasobów pieniędzy w zamian za to, że rząd amerykański przejmie 80% udziałów firmy. A co to dla banku centralnego rzucić kolejne kilkadziesiąt miliardów dolarów przy tych prawie dwóch bilionach, które do tej pory wydano na ratowanie światowych finansów?

W efekcie AIG zmieniło się w amerykański państwowy zakład ubezpieczeń. Jedną z ubocznych ironicznych konsekwencji tego jest fakt, że rząd amerykański w tej chwili sponsoruje drużynę Manchester United, gdyż to na jej koszulkach widnieje logo AIG. Mnie to nawet jest na rękę, bo kibicuję zazwyczaj przeciwko tej drużynie, więc dostałem kolejny irracjonalny i subiektywny powód do tego, by jej nie lubić.

Wracając do sedna. Cóż takiego się stało z AIG, że nagle wpadło w tarapaty? Otóż AIG ubezpieczało wiele kontraktów zawartych w trakcie boomu nieruchomości, który stworzył iluzję dobrobytu w Stanach Zjednoczonych. Mimo że nie było sensownych ekonomicznych podstaw do tego, aby to robić. Kontrakty ubezpieczeniowe zawierano na ogromne sumy, dużo przekraczające możliwości faktycznego ich ubezpieczenia przez firmę AIG. Wszystko opierało się na naiwnej wierze w to, że prosperity będzie trwało wiecznie i nigdy tak naprawdę nie trzeba będzie korzystać z tych ubezpieczeń. Nie wierzono tak naprawdę w to, że mogą nadejść gorsze lata, wraz z bankructwami firm.

Tymczasem w momencie, gdy boom zaczął się załamywać, AIG było zmuszone do tego, aby dotrzymywać obietnic ubezpieczeniowych wielu zobowiązań, które nie mogą zostać ściągnięte. Niestety okazało się, że ma zbyt mało kapitału. W efekcie AIG stał się de facto bankrutem. A władze amerykańskie podjęły kolejne rozpaczliwe i desperackie kroki do tego, by ratować upadającego giganta i następnych czekających już w kolejce. Doktryna Zbyt Duży By Upaść (ZDuBU) w pełni rozwija swoje skrzydła.

Agencje nieruchomości Fannie i Freddy zostały znacjonalizowane. Teraz dołączył do nich AIG. Kto następny dołączy do tego doborowego towarzystwa? Wstrzymajmy oddech, bo za niedługi czas się przekonamy.
Jeden z analityków złośliwie twierdzi i dodajmy nie bez podstaw, że Bank of America przejął Merrill Lyncha, ponieważ sam ma ogromne kłopoty i przejmuje drugiego giganta po to, aby w razie upadku mieć większe szanse na wykupienie przez rząd. Taka to smutna prawda o aktualnym socjalizmie finansowym w wersji amerykańskiej. Socjalizmie, który jak każdy inny prędzej czy później będzie musiał upaść.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *