Huerta De Soto: Nie powinniśmy ufać rządowi!

31 października 2009 Aktualności komentarze: 26

Sfera finansów ma obecnie więcej cech wspólnych z gosplanem niż regułami wolnego rynku.

Stalin byłby szczęśliwy, widząc, że losy światowej gospodarki zależą od jednego człowieka: szefa Fed.

Za kryzys są odpowiedzialne wyłącznie rządy.

Recesja to początek powrotu gospodarki do zdrowia. Bardzo się cieszę, że wreszcie nadeszła, bo dzięki niej nastąpi oczyszczenie.

Nie do wiary, że w XXI wieku mamy wciąż tak kretyński, socjalistyczny system finansowy.

Dzięki ustanowieniu stuprocentowej rezerwy bankowej dla depozytów bankierzy powróciliby do swojej właściwej roli pośredników finansowych.

Wielka zaleta pieniądza złotego polega na tym, że rząd nie może nim manipulować.

To kilka cytatów z wystąpienia prof. Huerty de Soto w Wyższej Szkole Handlu i Prawa im. R. Łazarskiego 30.X.2009. Wkrótce więcej materiałów z wizyty profesora w Warszawie.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Instytut Misesa

O Autorze:

Instytut Misesa

Instytut Ludwiga von Misesa ufundowany we Wroclawiu w sierpniu 2003 r. jest niezaleznym i nienastawionym na zysk osrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwolujacym sie do tradycji austriackiej szkoly ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertarianskiej mysli politycznej. Instytut zostal nazwany na czesc - naszym zdaniem najwybitniejszego ekonomisty XX w. - Ludwiga von Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

26 Komentarze “Huerta De Soto: Nie powinniśmy ufać rządowi!

  1. Po tych, mam nadzieję, wyrwanych z kontekstu i szerszego sensu, wypowiedziach można by spokojnie wrzucić pana de Soto do jednego wora z Korwinem i innymi oszołomami. 😛

  2. Byłem na tym wykladzie i trzeba szczerze powiedzieć, że był świetny. Żałuję, że nie miałem przy sobie kasy, bo od razu kupiłbym książkę de Soto i biegł po autograf. Ten człowiek jest świetny.
    Zobaczyć minę Rosatiego, gdy obalane są wszystkie teorie w które święcie wierzył – bezcenne;).

  3. To już jest czysty populizm i demagogia: „losy światowej gospodarki zależą od jednego człowieka: szefa Fed.”

    Na dzień dzisiejszy bilans Fedu, po chorobliwym spuchnięciu, ma rozmiar ok. 2 biliony $, z czego duża część wątpliwa, bo to papiery wyjęte spod mark-to-market, różne toksyczne aktywa. Natomiast PKB samego USA to ponad 14 bilionów $ rocznie, a całego świata – ok. 60 bil. $. Z tego wniosek, że aktywa (i „aktywa”, jak niektóre MBSy, które wyceniane są przez rynek na <10% nominału) pod kontrolą Fedu stanowią 14% amerykańskiego i 3,3% światowego PKB. A PKB to mały ułamek wartości kapitału. Trochę tu daleko nawet do całkowitej kontroli gospodarki USA, nie mówiąc o światowej.

    Nie popadajmy w paranoję.

  4. Ten człowiek jest w stanie jedną decyzją zniszczyć walutę a wraz z nią wartą $14bln gospodarkę USA i wszystkie rezerwy dolarowe świata (a wraz z nimi gospodarki innych krajów).

    Rozwinięta gospodarka bez środka wymiany zatrzymuje się całkowicie i cofa do ery barteru.

  5. Od decyzji Greenspana, a teraz Bernankego zalezy wielkosc podazy pieniadza. Od podazy pieniadza zaleza decyzje inwestycyjne wielu tysięcy ludzi i koszt pieniadza. Nikt inny nie ma na to takiego wplywu, jak prezesi FED. To nie panika, ani przesada. JH de Soto ma rację. Panu Stepieniowi dziękuję za tłumaczenie filmiku pt. Zwycięża socjalizm.

    Ukłony

  6. Ad 2: Cytaty są oczywiście wyrwane z kontekstu, ale nie są sprzeczne z tym kontekstem i mają zachęcać do zapoznania się z nim (wkrótce zamieścimy w całości nagrania warszawskich wykładów). Można wrzucać różne osoby i zjawiska do jednego wora, ale wory są zwykle pełne demagogicznych uproszczeń, więc po co? Zwrócę tu tylko uwagę na dwie sprawy:
    1. W wielu sprawach Korwin ma rację
    2. Kompetencje naukowe (w kwestiach ekonomii) prof. de Soto są inne niż Korwina.

  7. Fajnie że ma doktorat, ale go poniosło. Widocznie (co nota bene oczywiste) papierek z uczelni nie uodparnia na luźne demagogiczne wycieczki. Ilu to Noblistów już na niniejszych łamach skrytykowano… to co, de Soto święty? 😉

  8. Nikt nie powoływał się tu na niczyją świętość. Można się nie zgadzać z twierdzeniami de Soto. Jednak żeby racjonalnie z nimi dyskutować, warto poznać argumentację ich autora, czyli ów „kontekst”. Chętnie przyjmiemy pomoc w opracowywaniu materiału z tego i innych wystąpień prof. de Soto. A tymczasem odsyłam do lektury dostępnych publikacji tegoż.
    Pozdrawiam.

  9. Panie wf, niniejszym przerzucił Pan piętno demagogii z de Soto na tego, kto opublikował powyższą notkę… tertium non datur… 🙂

  10. Wypowiedzi prof. de Soto są znakomite, nie każdy potrafi w zwięzły sposób wyjaśnić sedno sprawy. Jak ktoś nie zna zagadnienia, będzie sobie kojarzył dosadne słowa z kimkolwiek bądź (np. Korwinem) nie rozumiejąc, że są uzasadnione.

    ” aktywa pod kontrolą Fedu stanowią 14% amerykańskiego i 3,3% światowego PKB. A PKB to mały ułamek wartości kapitału. Trochę tu daleko nawet do całkowitej kontroli gospodarki USA, nie mówiąc o światowej”
    LOL 🙂
    Do tego prowadzi brak zrozumienia co miał na myśli de Soto. Zastanawianie się nad wartością kapitału w rękach FED jest nie na temat. FED centralnie decyduje o stopach procentowych , a tym samym wpływa na relację konumpcji i inwestycji w całej gospodarce. Jak zaznaczył Jan M. Fijor „Od podazy pieniadza zaleza decyzje inwestycyjne wielu tysięcy ludzi i koszt pieniadza. ” W momencie gdy FED obniżył stopę do zaledwie 1% przyczynił się do stworzenia bańki, która nieuchronnie musiała pęknąć; skupienie się nowych pieniędzy szczególnie na rynku kredytów hipotecznych miało przyczynę w regulacjach amerykańskiego ustawodawstwa. Biorąc pod uwagę, że dolar jest walutą rezerwową świata wpływ szefa amerykańskiego Banku Centralnego na gospodarkę światową jest oczywisty.

  11. @ panika2008

    „Tertium non datur” oznacza „trzeciej możliwości nie ma” i obawiam się, że nie ma najmniejszego sensu użyte w tym przypadku. Wydaje mi się, że panika2008 chciała powiedzieć coś innego niż powiedziała, co może też tłumaczyć dlaczego tak chętnie pisze anonimowo.

    Czekamy natomiast na rzetelną polemikę z tezami prof. de Soto, rzetelną tzn. taką, w której nie będzie prób zdeprymowania przeciwnika wrzucaniem go do jednego worka z postaciami, które źle mogą wpłynąć na jego wizerunek. Jeżeli będzie potrzebna pomoc w tłumaczeniu powszechnie używanych zwrotów łacińskich, to służę pomocą.

  12. Droga Paniko2008,
    Notatkę (wybór cytatów) opublikowałem ja, Witold Falkowski. Jeśli to jest demagogia, to przyznaję się: jestem demagogiem. Być może de Soto też jest demagogiem. Obaj, jak widać, jesteśmy beznadziejnie nieskuteczni, bo i tak socjalizm triumfuje.

    Gościnnego wystąpienia publicznego nie należy traktować jak pisemnej rozprawy naukowej. Warto je docenić za walory retoryczne.

    Na tym zakończyłbym temat.

  13. @wf: no szkoda, że nie działa ta demagogia, w rzeczy samej… A na pełniejszy transkrypt wystąpienia de Soto czekam z niecierpliwością!

    @Olgierd Sroczyński: tertium non datur odnosi się w tym kontekście do tego, kto jest źródłem demagogii – autor słów, lub p. Falkowski, wyrywkowo je cytujący. Wydaje się, że znacznie lepiej wiem, co chciałem powiedzieć, niż Pan, i szkoda, że Pan nie tego nie zrozumiał tej elementarnej figury retorycznej.

    @Jacek Olewski: nie ma się z czego śmiać, bo takie są liczby. Liczby to fakty, natomiast to, na co pan się powołuje – cała interpretacja wpływu decyzji Fed na przebieg kryzysu – jest domniemaniem wymagającym bardzo głębokiego uzasadnienia, bo nie jest tak zupełnie oczywista. Poza tym owszem, wpływ amerykańskiego BC na gospodarkę światową jest duży, ale: po pierwsze, wcale nie oczywisty, po drugie, od tego stwierdzenia daleko do cytowanego: „losy gospodarki światowej zależą od jednego człowieka”. To taka dość radykalna wolta intelektualna.

  14. Zupelnie na marginesie: bowiem z dyskusji o formie wyszla ciekawa merytoryczna.

    Ad Panika2008 – wielkosc ksieg to jedno, a wplyw to drugie. Ksiegi maja znaczenie jaki jest wplyw, ale wplyw to NIE TYLKO ksiegi. Gdyby Rezerwa byla podmiotem prywatnym, to ksiegi bylyby decydujace (pomijajac juz fakt, ze ksiegi fed to absurd – od kiedy to banknoty posiadane przez ludzi sa autentycznymi pasywami Fed?). Ale podmiotem prywatnym nie jest. Ma funkcje wykraczajace duzo bardziej poza ksiegi.

    Ale problem jest szerszy. Rezerwa moze kreowac pieniadze na pokrycie deficytu i manipulowac stopami. Moze tez dowolnie ratowac system bankowy. Ot wplyw, ktorego nie widac w ksiegach, gdy popatrzymy na ich stosunek do PKB.

    Zrobmy sobie eksperyment: od jutra Fed rozwiazuje swoja funkcje „pozyczkodawcy ostatniej instancji”. Przestaje handlowac obligacjami, oglasza swoje bankructwo, przestaje ratowac indywidualne banki i obwieszcza, ze w bankach jest mniej 10% srodkow.

    Co sie stanie z gospodarka USA i swiata? Jesli ten eksperyment myslowy nie obrazuje nam na czym polega „zaleznosc losu calej gospodarki od pewnego czlowieka” to nie wiem jak taka zaleznosc mialaby wygladac.

  15. Nie sądziłem, że moja uszczypliwa uwaga, nie pijąca w żadnym razie do naukowych kompetencji profesora de Soto, spowoduje tyle nieporozumień

    Chciałem tylko powiedzieć, iż w powyższych cytatach wychodzi na wierzch podobieństwo w sztuce retorycznej szermierki pana de Soto i Korwina, który przy okazji ma racje wtedy, gdy o tym nie wie, a gdy mówi, że w czymś ma racje – daje się ponieść fantazji, czyli zwykle nie ma racji. :>

  16. @Mateusz: prezentujesz radykalne podejście do koncepcji „bycia zależnym”. Oczywiście, gdyby szef Fed zdecydował się na samobójcze kroki, które opisałeś, gigantycznie by to zachwiało światową gospodarką. Ale tak rozumując, doszlibyśmy do wniosku, że los światowej gospodarki jest również w rękach nieznanej dotychczas grupy radykalnych terrorystów, którzy mogą wykraść (ew. kupić od pogrobowców ZSRR) bombę atomową i odpalić ją w NY. Podobnie zależą od głównodowodzącego US Army, który w każdej chwili może przypuścić atak na Europę lub Chiny. Podobnie zależą od każdej z osobna załóg elektrowni atomowych, które, gdyby się postarały, zrobiłyby trwałe ekologiczne kuku. Itd, itd. Tak jak napisałem – ja rozumiem (z grubsza), jak Fed wpływa na gospodarkę światową i wiem, jak może jej zaszkodzić, ale powiedzieć, że „losy gospodarki światowej są w rękach jednego człowieka” to mimo wszystko za dużo. Uprawnione takie stwierdzenie byłoby w jednym z dwóch przypadków: dostatecznej siły ekonomicznej (wzg. całego świata!) Fedu w jego codziennych operacjach finansowych, co, jak szkicowo napisałem wyżej, nie ma miejsca, albo, rozwijając Twój, Mateuszu, scenariusz, gdyby szef Fedu miał w ręku narzędzia ORAZ istniałoby realne, wiarygodne zagrożenie że użyje je w taki czy inny destrukcyjny sposób (np. zkraszowanie rynku obligacji – co byłoby najprostszym chyba do wykonania aktem samozagłady USA). Takie zagrożenie jednak wg mnie nie istnieje, a jeśli istnieje (nie wykluczam tego!) to wymaga to chociaż zarysu dowodu, bo to bardzo poważne oskarżenie i delikatna sprawa. To takie coś, jak by oskarżać Putina, że ma na wyrzutniach rakiety balitstyczne gotowe do startu na Warszawę i postawił nam wiarygodne ultimatum…

  17. Wydaje mi się, że przydałoby się wtrącić pewien truizm. Mając do dyspozycji około 45 minut na zreferowanie austriackiej teorii kapitału, teorii pieniądza, teorii cykli koniunkturalnej wpychając gdzieś pomiędzy metodologię… znacznie ważniejsza od perfekcyjnej spójności (choć z trudem to przyznaję) będzie charyzma i skłonienie do przemyśleń. Z mojej perspektywy wykłady odniosły sukces, dokonały popularyzacji austriackiej szkoły ekonomii. Kto wie kto teraz sięgnie po Misesa, Hayeka, Rothbarda, o de Soto nie wspominając…

  18. @panika2008

    Ależ wczytajmy się raz jeszcze uczciwie w to, co napisał dr Machaj: NIE zarzuca on, że istnieje realne zagrożenie, że szef Fedu dokona akcji autodestrukcji. NIE oskarża go o takie zamiary.

    Czym innym powiedzieć, że pokój na świecie zależy od tego, czy Putin wystrzeli swoje głowice atomowe, a czym innym, że istnieje realne zagrożenie, że tego dokona.

    PS. Gwoli ścisłości zwróciłbym uwagę, że Bernanke nie jest samodzielnie władny podejmować wszystkich decyzji. Możan więc powiedzieć, że losy światowej gospodarki są zależne od jego politbiura;)

  19. @Piotr Rutkowski
    Sądzę podobnie, klarowne twierdzenia na wykładzie są kluczem do zainteresowania postronnych. Przesadne dopatrywanie się dosłowności w języku potocznym wydaje się nieporozumieniem.

    Co do realnych działań Rezerwy Federalnej: FED nie tylko z nazwy jest ” pożyczkodawcą ostatniej instancji” FED już ratuje banki i ubezpieczycieli przed bankructwem (co sprzyja dalszej „pokusie nadużycia” i rozmywa odpowiedzialność). FED nie tylko ma możliwość prowadzenia zbyt luźnej polityki monetarnej, FED już prowadził taką politykę za Alana Greenspana (przedłużanie bańki = większe negatywne konsekwencje dla gospodarki). FED nie tylko teoretycznie może zdestabilizować międzynarodowy świat finansów, który jest systemem naczyń wzajemnie połączonych. FED już to uczynił w praktyce. Najpierw poległ bank inwestycyjny Lehman Brothers, kilka instytucji w Islandii, potem rozpoczął się „deficyt zaufania”, banki niechętnie pożyczały sobie fundusze, podrożał pieniądz etc.

    Ale być może porównanie z Putinem i wystrzeleniem rosyjskich rakiet to był specyficzny żart 😉

  20. Nie ma to jak prowadzenie dysput na temat wypowiadania zdan. Again: „Losy swiatowej gospodarki zaleza od szefa Fed”. Gdyby Bernanke razem z Paulsonem nie zorganizowali planu bailoutowego tylko pozwolili upadac kolejnym bankom i firmom tak jak Lehmanowi, to LOSY SWIATOWEJ GOSPODARKI bylyby zupelnie inne. W tym oczywistym znaczeniu „losy swiatowej gospodarki zaleza od szefa Fed”. Nie TYLKO od niego, ale od niego. I nie widze w tym specjalnej kontrowersji, bo nie znam ekonomisty, ktory by tak nie uwazal. Obojetnie, czy Austriaka, keynesisty, neo post nowego, czy monetarysty, starego nowego.

    1. @ xx
      Pracujemy nad tym – jest sporo materiałów więc sporo do obrobienia. Do tygodnia powinny być już dostępne. 🙂

  21. @panika2008
    Wydaje mi się, że między przykładami, które podałeś a FEDem jest zasadnicza różnica. Pozostałe przykłady(choć znalazłyby się wyjątki) nie mają pełnej legitymizacji.

  22. Chłopcy, misesowcy, jestem z was dumny! Witkowi Falkowskiemu dziękuję za upór i konsekwencję. Może teraz koleja na R. Murphy’ego, W. Blocka, G. Reismamna albo Lew Rockwella?

    Pozdrówko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy