Austriacki głos na temat kryzysu na bankier.pl

19 lipca 2010 Aktualności komentarze: 0

Bankier.pl publikuje wywiad z prezesem IM.

Czy można uniknąć powrotu załamania? – pyta mi.in. bankier.pl.

– Można. Wystarczy nie „nakręcać” koniunktury, a jeśli już się ją „nakręciło”, zrezygnować z jej sztucznego podtrzymywania. Najlepiej w ogóle zrezygnować z centralnego zarządzania gospodarką, które teraz jest nagminne, mimo że pokutuje przekonanie, jakoby na całym świecie panował wolny rynek. Państwowe regulacje i centralne plany są potrzebne ministrom gospodarki i komisarzom w Brukseli. Gospodarce i przedsiębiorcom nie są potrzebne, a wręcz im szkodzą, gdyż zawsze zniekształcają rzeczywisty stan preferencji konsumentów. Odgórny nakaz produkowania bananów o określonej krzywiźnie odzwierciedla wyłącznie punkt widzenia grubego komisarza zaciągającego się drogim cygarem i poszukującego uzasadnienia własnej egzystencji, a nie zwykłego konsumenta. I tak jest ze wszystkimi regulacjami.

Cały wywiad

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Witold Falkowski

O Autorze:

Witold Falkowski

Witold Falkowski współpracował z Instytutem Misesa od jego początków, a w 2006 roku objął funkcję prezesa zarządu Instytutu. Z jego inicjatywy Instytut rozwinął działalność wydawniczą (pierwszą publikacją było Ludzkie działanie Misesa w jego tłumaczeniu) oraz powołał do życia ogólnopolską sieć Klubów Austriackiej Szkoły Ekonomii (KASE). Falkowski zainicjował również projekty „Lekcje Ekonomii” i „Akademia Misesa”. Jako szef Wydawnictwa IM był redaktorem serii książkowych „Biblioteka Klasyków Ekonomii” i „Pod Prąd Głównego Nurtu Ekonomii” (łącznie 14 tytułów). Był organizatorem bądź nadzorował organizację takich imprez jak coroczne Letnie Seminarium Ekonomiczne (pierwotna nazwa: Letnie Seminarium Austriackie), międzynarodowa konferencja „Mises – Obrońca cywilizacji i ekonomii” (Warszawa 2007) i wizyta profesora Jesúsa Huerta de Soto (Warszawa 2009). W 2014 r. odszedł ze stanowiska prezesa i zakończył współpracę z IM.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *