Witold Falkowski o prof. Leszku Balcerowiczu

11 października 2010 Aktualności komentarze: 10

Witold Falkowski, prezes Instytutu Misesa, pochlebnie wypowiada się o ostatnich inicjatywach prof. Leszka Balcerowicza. Były minister finansów coraz częściej w swych komentarzach nawiązuje do idei propagowanych przez austriacką szkołę ekonomii.

Materiał udostępniony dzięki uprzejmości Warsztatów Analiz Socjologicznych

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Witold Falkowski

Witold Falkowski współpracował z Instytutem Misesa od jego początków, a w 2006 roku objął funkcję prezesa zarządu Instytutu. Z jego inicjatywy Instytut rozwinął działalność wydawniczą (pierwszą publikacją było Ludzkie działanie Misesa w jego tłumaczeniu) oraz powołał do życia ogólnopolską sieć Klubów Austriackiej Szkoły Ekonomii (KASE). Falkowski zainicjował również projekty „Lekcje Ekonomii” i „Akademia Misesa”. Jako szef Wydawnictwa IM był redaktorem serii książkowych „Biblioteka Klasyków Ekonomii” i „Pod Prąd Głównego Nurtu Ekonomii” (łącznie 14 tytułów). Był organizatorem bądź nadzorował organizację takich imprez jak coroczne Letnie Seminarium Ekonomiczne (pierwotna nazwa: Letnie Seminarium Austriackie), międzynarodowa konferencja „Mises – Obrońca cywilizacji i ekonomii” (Warszawa 2007) i wizyta profesora Jesúsa Huerta de Soto (Warszawa 2009). W 2014 r. odszedł ze stanowiska prezesa i zakończył współpracę z IM.

Pozostałe wpisy autora:

10 Komentarze “Witold Falkowski o prof. Leszku Balcerowiczu

  1. Niech mi ktoś wyjaśni – skąd ta nagła wolta prof. Balcerowicza? Tego Pana można bez cienia przesady nazwać ojcem polskiej „społecznej gospodarki rynkowej”. Słynny plan Balcerowicza odhaczył reformy wolnorynkowe w III RP, pozwalając na zakonserwowanie socjalizmu w mniej „społecznie pożądanych dziedzinach” niż mięso i papier toaletowy. 20 lat później ten sam facet, zamiast we spółkę z kumplami z UW robić kokosy, staje się człowiekiem, który niesie masom światłość rzeczywistej sytuacji polskich finansów oraz kaganek oświaty w postaci wolnorynkowej indoktrynacji.

    WTF?

  2. @ Bartosz Rudnicki: Niech mi ktoś wyjaśni – skąd ta nagła wolta prof. Balcerowicza?
    Może przyśniła mu się niewidzialna ręka rysująca krzywą Laffera na sarkofagu Miltona F..”
    A co do tego kracho-kryzysu to przypomina mi się taki dowcip też znad trumny, ale tym razem alkoholika, który podobno nie umarł od wódki, tylko kliny* go zabiły.
    *klin-drink alkoholowy, celem złagodzenia skutków kaca.

  3. Laffer zrobil swoje (rozpropagowal slynna krzywa) tuz przed epoka Reagana, a potem juz??? Chyba nic wielkiego. Zreszta to co nakreslil, bylo juz znane wczesniej, ale jak to z krzywmi i prawami bywa – zazwyczaj sa nazywane imieniem tego, ktory ich nie wymyslil. To jest prawo Stiglera, matematyka a nie ekonomisty – i te prawo tyczy sie rowniez Stiglera. Patrzac z perspektywy czasu, wieksze wplywy do budzetu panstwa i tak to nie jest dobry argument na obnizenie podatkow. Moze by tak zlikwidowac podatki dochodowe i przestac martwic sie o wydatki publiczne?

  4. co sie tyczy prof. Balcerowicza – to jego pierwszy program gospodarczy byl neokeynesowski zgodnie zaleceniami MFW (zob. J. Winiecki, „Polemiki w drodze”). Nastepnie na poczatku lat dziewiecdziesiatych, tak czytalem, prof. Balcerowicz zaczal interesowac sie instytucjami gospodarki rynkowej i rozwojem gospodarczym, a przy tym temacie nawet ekonomisci glownego nurtu musza zachaczyc o ekonomie austriacka (Mengera i Hayeka w kwestii instytucji, Misesa w kwestii dzialania lub nie dzialania socjalizmu, i Rothbarda – oczywiscie prywatyzacji wszystkiego). Prosze zajrzec do „Socjalizm, kapitalizm, transformacja” – bardzo ciekawej ksiazki prof. Balcerowicza. Zreszta wszystkie jego ksiazki zasluguja na uwage („Wolnosc i rynek”, „Panstwo w przebudowie”, „Towards to Limited State”). PROFESOR napisal rowniez dobra rencenzje pierwszego wydania „Ekonomii w jednej lekcji” H. Hazlitta. A ostatnio przedmowe do „Paradoksu wymiany” prof. Ayau. Szkoda, ze p. Balcerowicz nie napisal ostatnio jakiejs ksiazki o gospodarce rynkowej i wzroscie w j. polskim.

    pozdrawiam AUSTRIAKOW!

  5. @9
    „polskiego” złota? Czyli czyjego? ZTCW panstwo nic nie tworzy tylko kradnie, wiec to zloto musialo wczesniej do konkretnych osob nalezec. Na pewno nie nalezy do wszystkich polakow.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy