Lacalle: Reforma podatkowa, której potrzebuje Hiszpania

6 października 2014 Ekonomia sektora publicznego komentarze: 0

Autor: Daniel Lacalle
Źródło:blogs.elconfidencial.com
Tłumaczenie: Marta Szweda
Wersja PDF

Reforma podatkowa w HiszpaniiFor a nation to try to tax itself into prosperity is like a man standing in a bucket and trying to lift himself up by the handle. (Winston Churchill)

Każda reforma podatkowa powinna być skierowana na następujące cele:

  • zwiększenie dochodu osobistego do dyspozycji, w celu zwiększenia konsumpcji,
  • wsparcie wzrostu gospodarczego, w celu uzyskania w przyszłości większych wpływów podatkowych.

To znaczy trzeba zapomnieć o krótkowzrocznym sposobie uzyskiwania dochodu przez szeryfa z Nottingham — zabierającego tym, którzy ledwo wiążą koniec z końcem — i postawić na wzrost gospodarczy, a także lepszą jakość i stabilność fiskalną.

Wszystkie reformy podatkowe, które nie dążą do tych celów, ponoszą porażkę.

Ogólny zarys reformy zaproponowany przez hiszpański rząd w czerwcu 2014 r. — po nieudanej próbie podniesienia podatków, którego domagał się aparat władzy, lewica, Bruksela i arystokraci wydatków publicznych — ponownie skłania się ku temu celowi. Po podniesieniu wszystkich podatków wpływy wzrosłyby jedynie o 3664 mln euro.

Uczenie się na błędach i przywrócenie tradycji niskich podatków oraz wzrostu gospodarczego jest krokiem naprzód i może być ocenione jedynie w sposób pozytywny — należy jednak pójść dalej.

Reforma podatkowa powinna być także projektowana jako zwiększenie dochodu rozporządzalnego oraz źródło wzrostu poprzez ograniczanie wydatków. Hiszpańskie społeczeństwo będzie zmagało się z nadmiarem nieruchomości i infrastruktury technicznej, dopóki nie zmniejszą się wydatki publiczne, które wzrosły o ponad 50% w ciągu czterech lat. Hiszpania jest nadal jednym z krajów o największych zbędnych wydatkach publicznych, z czego środki idą na subwencje (10 mld euro rocznie), podwójną administrację (22 mld euro rocznie), nieproduktywne organizacje (tysiące przedsiębiorstw i agencji z ponad czterdziestomiliardowym długiem) oraz pozostałe wydatki polityczne, które komentowaliśmy w artykule „Gasto político”. Extracto de „Viaje a la libertad económica”.

Mówienie, że zmniejszenie podatków jest niemożliwe i brak prób ukrócenia tej rozrzutności lub — co gorsza — usprawiedliwianie jej, stanowi obrazę dla rodzin i przedsiębiorstw, które ciężko pracują, aby związać koniec z końcem. Ponieważ są to pieniądze wszystkich nas, którzy wkładamy wiele wysiłku w naszą pracę.

Większe cięcia podatkowe są istotne, a ci, którzy twierdzą, że nigdy nie zwiększono wpływów, obniżając podatki — poza niedocenianiem wysiłku pracowników i krótkowzroczną analizą — kłamią (czyt. Mike Patton, Do Tax Cuts Increase Government Revenue?). W Rosji, Stanach Zjednoczonych, Singapurze, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Chile czy Urugwaju obniżenie podatków poniosło za sobą zwiększenie wpływów. W Wielkiej Brytanii — przy nieznacznej obniżce — odnotowano wzrost o 24 mld funtów brytyjskich.

Zastanawiające jest to , że ci, którzy apelują o naśladowanie prezydenta Obamy, równocześnie całkowicie odrzucają reformę zmierzającą w tym samym kierunku co system USA. Oby wzięli przykład z amerykańskiego systemu podatkowego (por. Tab. 1).

 

Tab. 1 Amerykański system podatkowy.

 

Dlatego właśnie reformę zapowiedzianą w czerwcu br. należy oceniać pozytywnie — stanowi ona powrót do wzrostu zysków z podatku dochodowego od osób fizycznych z 2011 r., wspiera rodziny wielodzietne — najbardziej poszkodowane przez niemal wszystkie reformy od 1979 r. — a także poprawia system opodatkowania przedsiębiorstw.

„Konfiskacyjna” reforma podatkowa — jaką niektórzy proponują — która miałaby pokryć brakdodatkowych dochodów spowodowany bańką nieruchomościową, jest samobójstwem. Pamiętajmy, że dochody z podatku od nieruchomości stanowiły dla skarbu państwa dodatkowych 50 mld EUR rocznie. Usiłowanie zrekompensowania owych dochodów tym, co pozostało z pęknięcia bańki, jest nierozważne.

Próba postawienia wszystkiego na walkę z oszustwami — jakkolwiek potrzebną — wynika z optymistycznych oszacowań, przypominających budowanie zamków na lodzie, które omawiam w swoim artykule PIB, Fraude Fiscal y las Estimaciones Peligrosas. Optymistyczne szacowanie przyszłych dochodów w celu usprawiedliwienia bardzo rzeczywistych i konkretnych dzisiejszych wydatków można określić jedynie mianem samobójstwa.

Tab. 2 Stopa procentowa podatku dochodowego, 2011-2016

Zwiększyć dochód rozporządzalny i ułatwić zatrudnienie. Nie wyjątkowe, nie idealne, ale warte docenienia. Reforma podatkowa zaproponowana przez hiszpański rząd w czerwcu br. posiada — jak już wspomniano — kilka pozytywnych punktów i kilka znaków zapytania:

  • jest zachowawcza pod względem terminu – planuje się jej wprowadzenie za dwa lata. Niektórzy wiążą to z kampanią wyborczą. Nie wiem, ale nic nie szkodzi, że ktoś prowadzi kampanię poprzez obniżanie podatków;
  • należy szczegółowo przeanalizować negatywny wpływ likwidacji ulg związanych z inwestycjami przedsiębiorstw;
  • w niektórych przedziałach zakłada, według pierwszych szacunków, zwiększenie podatków dla niektórych obywateli. Chociaż ogólnie można odnotować jej pozytywny wpływ, należy wyjaśnić tę kwestię. Warto tu przytoczyć doskonałą analizę dokonaną przez Eduarda Segovię.

Jednakże, mimo planowanych reform, Hiszpania w dalszym ciągu pozostanie jednym z krajów z największym wysiłkiem fiskalnym w OBWE, wynoszącym niemal 40%.

Analizujemy to już od wielu lat — Hiszpania wymaga ambitnej i odważnej reformy, zaczynając od:

  • obniżenia podatków dla firm i rodzin. Zmniejszenia składki osób samozatrudniających się, tak żeby pozytywnie odnosiły się do otwarcia własnego biznesu. Komentarz dotyczący tej kwestii znaleźć można w dzienniku El Confidencial. System, w którym wszyscy samozatrudnieni — nie tylko młodzi — płacą mniej — podobnie jak w krajach wokół nas — i obniża się podatki, jeśli tworzy się nowe stałe miejsca pracy. Atrakcyjny i nieobciążający system podatkowy, zarówno na poziomie korporacyjnym jak i osobistym, możliwy do przewidzenia na dłuższy okres czasu, jest niezbędny, aby pomóc krajowi wyjść z kryzysu;
  • wsparcia fiskalnego małych i średnich przedsiębiorstw. Stawka ryczałtowa jest dobrym sposobem na ułatwienie przekształcenia się w duże przedsiębiorstwa. W Hiszpanii MŚP wytwarzają 70% wartości dodanej i zatrudnienia, jednakże wskaźnik przekształceń w duże przedsiębiorstwa jest jednym z najniższych w Europie. Hiszpania, po Francji, jest krajem, w którym założenie własnej działalności pociąga za sobą największe koszty w całej UE. To, a także rozbudowana biurokracja, sprawia, że utworzenie nowego miejsca pracy wymaga wiele wysiłku — dla porównania w Wielkiej Brytanii założenie własnej firmy zajmuje zaledwie jeden dzień. Zamiast karać kolejnymi regulacjami i kosztami, należy ułatwić przekształcanie firm, eliminując przeszkody, a nie jedynie zmniejszając je.

Raport „Doing  Business” opublikowany przez Bank Światowy umieszcza Hiszpanię na dużo niższych pozycjach niż inne kraje jej podobne pod względem łatwości otwarcia własnej działalności. Według Morgana Stanley’a („adopting Anglosaxon flexibility could boost GDP by 15% in the long rum”) Hiszpania odniosłaby większe korzyści z systemu mniej duszącego, rygorystycznego, posiadającego bardziej skuteczne — a nie „konfiskujące” — regulacje.  Należy korzystać z naszego kapitału ludzkiego, który z powodu biurokracji nie jest w pełni wykorzystywany, aby ułatwiać i doradzać przedsiębiorstwom, jak wytwarzać wartość dodaną, z systemem dochodów opartym na wygenerowanych zyskach, a nie na zgromadzonych dokumentach.

Inwestowanie w Hiszpanii postrzega się jako czynność żmudną i złożoną, która wymaga poparcia lokalnych polityków. Powinniśmy zmienić ten systemy na bardziej ułatwiający, a nie utrudniający. Drastycznie zmniejszyć bariery wejścia, wyeliminować ograniczenia wynikające z protekcjonizmu.

Idealna reforma fiskalna polegałaby na zmniejszeniu wysiłku podatkowego do tego sprzed 2004 roku. Czytam artykuły wielu „ekspertów”, którzy postulują zwiększenie obecnego wysiłku fiskalnego, pomimo że nigdy nie posłużyło to pobudzeniu gospodarki.

Deficytu nie zmniejsza się, dokonując konfiskaty, ogranicza się go poprzez wzrost gospodarczy, dobrobyt i roztropność budżetową.

Wpływy z podatków zwiększą się, kiedy wzrośnie procent wysokich dochodów. Żadne społeczeństwo nie zwiększyło swoich wpływów podatkowych dzieląc nędzę, ale można to osiągnąć, zwiększając możliwości rozwoju i wzbogacania się.

Ostatecznym celem powinno być stworzenie nowego kraju, „Hiszpanii 2.0”, w której maksymalnie wzrosną możliwości prosperowania rodzin i przedsiębiorstw. Nie rozdzielajmy nędzy. Rozwiązaniem nie jest zmiana definicji „bogatego”, aż nie pozostanie ani jeden, ale umożliwienie wzbogacenia się jak największej części społeczeństwa. Musimy stworzyć kulturę przedsiębiorczą, nauczyć się i nie demonizować porażki, zapomnieć o zazdrości, nagradzać wysiłek i sukces.

Reforma podatkowa nie jest panaceum — to tylko narzędzie. Potrzebujemy całkowitej reformy gospodarki kraju. Wzrost gospodarczy i bogactwo są celem, do którego należy dążyć. Jednak ciągle wiele brakuje… Ale Hiszpania może go osiągnąć.

 

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Daniel Lacalle

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy