Megger: Austrolibertariańska ekonomia dobrobytu i jej aporie

30 września 2020 Prace Dyplomowe komentarze: 0

Autor: Dawid Megger

Jak zwykle w takich przypadkach, tak i tym razem bardzo miło nam opublikować pracę dyplomową nawiązującą do szkoły austriackiej – jest to praca magisterska napisana na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu pod kierunkiem prof. Józefa Stawickiego.

SPIS TREŚCI

WPROWADZENIE            7

  1. Problematyka 7
  2. Metoda 10
  3. Cele 14

EFEKTYWNOŚĆ EKONOMICZNA I PROBLEM RACJONALNEGO PORZĄDKU           17

  1. Bogactwo i dobrobyt w historii myśli ekonomicznej 17
  2. Stanowisko austriackie: prakseologia 24
  3. Problem socjalizmu 30
  4. Rozwiązanie libertariańskie 34

PROBLEMY AUSTROLIBERTARIAŃSKIEJ EKONOMII DOBROBYTU              43

  1. Analiza ex ante i ex post. Wymiana dobrowolna a wymiana produktywna 43
  2. Preferencja a ryzyko 52
  3. Maksymalizacja użyteczności a dylematy społeczne 59
  4. Własność intelektualna a dobrobyt 68

ZAKOŃCZENIE  75

BIBLIOGRAFIA  79

Wprowadzenie

1. Problematyka

Temat prezentowanej pracy każe nam już na wstępie przywołać pytanie, którym Fryderyk August von Hayek rozpoczyna swój słynny artykuł pt. Korzystanie z wiedzy w  społeczeństwie: „Na czym polega problem, który chcemy rozwiązać, gdy próbujemy skonstruować racjonalny porządek ekonomiczny?”[1]. To ogólne, lecz zręcznie postawione pytanie jest bowiem jednym z najważniejszych źródeł inspiracji dla przedstawionych w tym studium rozważań. Poruszane przez nas zagadnienie wydaje się ważne z przynajmniej kilku względów.

Po pierwsze, trudno uciec od wrażenia, że stanowi ono swego rodzaju centrum, w  kierunku którego zdążają wszystkie istotne poznawczo pytania z zakresu ekonomii. Jeżeli bowiem ex definitione uznajemy, że podstawą tej nauki jest spostrzeżenie o występującej w  świecie relacji między ograniczonością zasobów a nieograniczonością potrzeb, to musimy przyznać, że do podstawowych zadań tej dyscypliny należy zaliczyć próbę odpowiedzi na pytanie o to, w jaki sposób (jakimi narzędziami i / lub w jakim otoczeniu instytucjonalnym) można doprowadzić do uczynienia tej niedogodności możliwie nieuciążliwą.

Po drugie, mimo wielu prób odpowiedzi na pytanie o racjonalność ładu gospodarczego w  historii myśli ekonomicznej (a także społecznej czy politycznej) do tej pory nie został osiągnięty konsensus nawet w odniesieniu do takich, zdawałoby się, podstawowych kwestii, jak to, w jaki sposób należy definiować bogactwo czy dobrobyt. Nie znajdziemy przez to wśród uczonych powszechnie i bezspornie podzielanego przekonania na temat tego, co to rzeczywiście znaczy, że mamy do czynienia ze wzrostem gospodarczym. Uzyskanie zadowalającego rozstrzygnięcia tego problemu pociąga za sobą bowiem wiele trudności: jaki punkt wyjścia jest właściwy dla analizy ekonomicznej? Czy teoria ekonomiczna powinna interpretować zajmujące ją problemy jako zjawiska dynamiczne, czy też wystarczy, że zadowoli się statyką porównawczą? Jak bardzo możemy ufać metodom statystycznym w obliczu subiektywnych i, jak się zdaje, niemierzalnych wartościowań dokonywanych przez konsumentów? Czy możemy w ogóle mówić o wzroście dobrobytu w oderwaniu od kategorii normatywnych, czy też należy uznać próbę uczynienia z ekonomii nauki „wolnej od wartościowania” (Wertfreiheit) za zakończoną fiaskiem? Toczone od dekad spory akademickie (przez wzgląd na ich niekonkluzywność pasuje tutaj zarówno dosłowne, jak i przenośne znaczenie tej przydawki) nie napawają nas szczególnym optymizmem, gdy myślimy o perspektywie zapanowania ogólnej zgody co do słuszności któregoś z proponowanych rozwiązań. Wydaje się jednak, że rezygnacja z dążenia do odnalezienia i zaprezentowania satysfakcjonującej i kompletnej wizji gospodarki oznaczałaby klęskę całej ekonomii jako dyscypliny naukowej.

Po trzecie wreszcie, mierzenie się z tym teoretycznym problemem jest wyzwaniem na wskroś praktycznym: rozstrzygnięcie, które przyjmiemy jako właściwe, określi bowiem perspektywę naszych ocen dotyczących działań z zakresu polityki publicznej i skieruje nas ku stosowaniu konkretnych rozwiązań, które dotyczą życia całego społeczeństwa. O ile ekonomia ma być pomocna w kwestiach tak fundamentalnych, o tyle musimy uznać odpowiedź na to pytanie za kluczową. Musimy przyznać, że racjonalność porządku ekonomicznego nie pozostaje sprawą obojętną dla przebiegu życia jakiejkolwiek osoby.

Jeżeli istnieje prawdziwa, uniwersalna i możliwa do zaaplikowania w ludzkim świecie odpowiedź na zadany problem, to najprawdopodobniej nie została przyjęta w systemach prawnych dzisiejszych państw. Jakikolwiek funkcjonujący system, o ile ma być uznany za racjonalnie uzasadniony, nie może być wewnętrznie sprzeczny[2]. Z kolei coś, co jest wewnętrznie spójne, nie może prowadzić do autodestrukcji. Kryzysy, cykle koniunkturalne, oznaczające czasowe załamanie gospodarki jako całości, dowodzą więc nieracjonalności współczesnego ładu gospodarczego (o ile oczywiście przyjmiemy, że ich przyczynami są te elementy składające się na kształt porządku ekonomicznego, które podlegają wpływowi człowieka).

Identyfikacje niedomagań gospodarki w historii były rozmaite. Stronnicy jednych doktryn dopatrywali się sedna problemów ekonomicznych w niedostatku krajowych kruszców (merkantyliści), inni w wyzysku robotników i koncentracji kapitału (socjaliści, marksiści), inni znowu w niedostatku zagregowanego popytu inwestycyjnego (keynesiści), inni wreszcie w nieprawidłowej polityce banków centralnych (monetaryści).

Na istotny problem zwraca uwagę ekonomia instytucjonalna. W świetle jej propozycji o zdrowiu bądź chorobie systemów gospodarczych decydują istniejące instytucje. W szerokim sensie wszystkie wymienione wcześniej identyfikacje są pochodną instytucji: miękkich lub twardych. Do twardych należy zaliczyć przede wszystkim te związane z prawem (a więc prawem własności, prawem podatkowym, cłami, systemem monetarnym etc.), do miękkich z kolei te, które wiążą się z kulturą, obyczajami, przekonaniami, dominującymi ideami (w tym etosem pracy, skłonnością do gromadzenia bogactwa, oszczędzania, handlu itd.).

Oczywiście, pojawiały się także inne teorie mówiące o przyczynach zaburzeń ekonomicznych, jak np. twierdzenie o wpływie plam na Słońcu na cykliczne fluktuacje gospodarcze (William Stanley Jevons). Niewątpliwie zdarzenia naturalne mają istotny wpływ na dynamikę przemian gospodarki. O ile jednak przedmiotem naszego zainteresowania czynimy sposób urządzenia systemu społecznego, o tyle możemy brać pod uwagę jedynie to, co bezpośrednio składa się na jego kształt. Innymi słowy, kiedy próbujemy rozwiązać spór o   racjonalny ustrój gospodarczy, musimy koncentrować swą uwagę na relacjach międzyosobowych, będących trzonem teorii wymiany (katalaktyki), i instytucjach, w obrębie których one istnieją. Czynniki zewnętrzne (wymykające się bezpośredniemu oddziaływaniu człowieka) znajdują się poza zasięgiem naszych rozważań.

W pewnym sensie jest to być może kłopot bardziej z zakresu filozofii politycznej niż teorii ekonomii. Tak samo jak w tej dziedzinie zajmujemy się bowiem problemem właściwego ustroju społecznego[3]. Wydaje się jednak, że ta dyscyplina obejmuje szersze spektrum problemów. Nie podejmujemy kwestii właściwego sprawowania rządów ani tego, kto powinien rządzić. Nie określamy celu istnienia wspólnoty politycznej. Koncentrujemy się na zagadnieniu racjonalności systemu ekonomicznego.

Jedno z rozwiązań interesującego nas sporu przedstawił zacytowany na początku noblista (1974)[4]. Jego odpowiedzi nie ustanawiamy jednak ani zasadniczą tezą, ani antytezą naszego wywodu. Nie pragniemy jej ani przesadnie eksponować, ani – tym bardziej – czynić przedmiotem ataku. Jakkolwiek uznajemy jej doniosłość i – nolens volens – w pewnej mierze akceptujemy jej fundamentalne przesłanie, przyjmując jedną z austriackich propozycji rozwiązania problemu ładu gospodarczego za podstawę naszych analiz, tak przedmiotem naszego szczególnego zainteresowania pragniemy uczynić relację między sprawiedliwością (słusznym systemem prawnym) a efektywnością w austrolibertariańskiej teorii dobrobytu. Twierdzimy przy tym, że fundamentalne przesłanie tej teorii jest ujęte zbyt mocno, aby nie pozostawiało wątpliwości co do swojej słuszności.

Słowo „austrolibertariańska” jest w tym sformułowaniu zbitką dwóch różnych koncepcji. Z jednej strony odnosi się ono do szkoły austriackiej w ekonomii, z drugiej – do etyki libertariańskiej. W szerokim sensie reprezentantem paradygmatu szkoły austriackiej był także von Hayek. Nasze rozumienie szkoły austriackiej będzie jednak węższe. Zawężenie tego obszaru musi zostać dokonane z uwagi na spójność wywodu i obszerność pracy. Za austriackie sensu stricto uznajemy tu stanowisko prakseologiczne, ukonstytuowane przez Ludwiga von Misesa i kontynuowane m.in. przez Murraya Newtona Rothbarda i Hansa-Hermanna Hoppego. Podobnie czynimy z libertarianizmem: mimo stosunkowo dużej pojemności tego terminu (zwłaszcza w obszarze anglosaskiej debaty politycznej) staramy się interpretować go możliwie wąsko, jako doktrynę prawa moralnego (naturalnego) zaproponowaną przez Murraya Rothbarda i rozwijaną przez myślicieli takich jak Hans-Hermann Hoppe, Walter Block czy Stephan Kinsella.

Całość pracy do pobrania w formacie PDF:

 

[1]F. A. von Hayek, Korzystanie z wiedzy w społeczeństwie, w: idem, Indywidualizm i porządek ekonomiczny, przeł. G. Łuczkiewicz, Wydawnictwo Aletheia, Warszawa 2018, s. 113.

[2]J. Życiński, Rodzaje i warunki racjonalności poznawczej, „Zagadnienia Filozoficzne w Nauce” 1983, nr 5, s. 26 i nn.

[3]Por. L. Strauss, Klasyczna filozofia polityczna, w: idem, Jerozolima i Ateny oraz inne eseje z filozofii politycznej, przeł. R. Mordarski, Wydawnictwo Marek Derewiecki, Kęty 2012, s. 149.

[4]Ściślej rzecz biorąc: laureata Nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii. Nagroda ta została ustanowiona później i ma inne źródło finansowania (Szwedzki Bank Narodowy) niż tradycyjna „Nagroda Nobla” (Fundusz Noblowski), dlatego nie jest „Nagrodą Nobla” par excellance.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Dawid Megger

O Autorze:

Dawid Megger

Doktorant w zakresie nauk ekonomicznych, absolwent studiów magisterskich z ekonomii oraz studiów licencjackich z politologii i filologii polskiej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dwukrotny stypendysta Instytutu Misesa, zwycięzca konkursu na esej publicystyczny pt. Ludwig von Mises – obrońca liberalizmu oraz VII edycji konkursu Magister PAFERE na najlepszą pracę magisterską z dziedziny ekonomii.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *