Sejm uchwalił budżet na 2005 rok z deficytem 35 mld zł.

27 listopada 2004 Dług publiczny komentarze: 0

Wczoraj, po sześciu godzinach burzliwych dyskusji, Sejm uchwalił budżet na 2005 rok. Po stronie dochodów projekt ustawy budżetowej przewidział 173,7 mld zł, a po stronie wydatków 208,7 mld zł. Oznacza to, iż planowany deficyt budżetowy wynosi 35 mld zł.

 

Pomijając polityczne spory dotyczące struktury wydatków budżetowych, warto zastanowić się, jakie konsekwencje dla gospodarki, będzie miała tak duża „dziura budżetowa”.
Deficyt stanowiący ponad 20% planowanych wpływów do państwowej kasy, będzie musiał zostać „zalepiony” emisją obligacji skarbu państwa lub dodrukiem pieniądza, czyli inflacją. Zapewne uruchomione zostaną oba wymienione narzędzia.

 

Pierwsze z nich poskutkuje zwiększeniem zadłużenia wewnętrznego, które już dziś kształtuje się na alarmującym poziomie 50% PKB i nic nie wskazuje na to, by w najbliższych latach miał się zmniejszyć.
Skarb państwa będzie musiał w następnych latach spłacać z odsetkami dług zaciągnięty u obywateli, co jedynie odsuwa problem finansów państwa w bliżej nieokreśloną przyszłość. W ten sposób buduje się piramidę długów, za którą, koniec końców, odpowiedzialność poniosą podatnicy.

 

Druga z możliwości, to nałożenie na obywateli obciążenia inflacyjnego poprzez zwiększenie podaży pieniądza. Trzeba tu wyraźnie zaznaczyć, że inflacja to kolejny podatek, niosący dla gospodarki takie samo tragiczne skutki, jak każdy inny. Zwiększenie podaży pieniądza skończy się zubożeniem społeczeństwa i w konsekwencji zmniejszeniem konkurencyjności polskiej gospodarki.

 

Uzdrowienie gospodarki może mieć miejsce tylko dzięki zmniejszeniu sektora publicznego, więc obniżce obciążeń podatkowych i parapodatkowych, więc i obniżce wydatków budżetowych.
Celem powinny być nie jak największe, ale jak najmniejsze wpływy do budżetu.
W kontekście zbliżających się wyborów i pewnego zwycięstwa Platformy Obywatelskiej, należy zaznaczyć, iż obniżenia podatków nie powinno się traktować jako środka do zwiększenia wpływów do budżetu, ale jako konsekwencję zmniejszenia wydatków sektora publicznego.
Pozostaje mieć nadzieję, że nowy obóz rządzący nie da się ponieść fetyszowi krzywej Laffera. Z obecnym rządem trudno wiązać jakiekolwiek nadzieje.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Instytut Misesa

O Autorze:

Instytut Misesa

Instytut Ludwiga von Misesa ufundowany we Wroclawiu w sierpniu 2003 r. jest niezaleznym i nienastawionym na zysk osrodkiem badawczo-edukacyjnym, odwolujacym sie do tradycji austriackiej szkoly ekonomii, dorobku klasycznego liberalizmu oraz libertarianskiej mysli politycznej. Instytut zostal nazwany na czesc - naszym zdaniem najwybitniejszego ekonomisty XX w. - Ludwiga von Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy