Dompe, Smith: Polityka przemysłowa nadal na przegranej pozycji

24 marca 2015 Interwencjonizm komentarze: 0

Autorzy: Stewart Dompe, Adam C. Smith
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Marta Skoneczna
Wersja PDF, EPUB, MOBI

przemysłowaJoseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2001 roku, pragnie ożywić politykę przemysłową poprzez zwiększenie udziału władz w popieraniu wybranych technologii kosztem innych. Stiglitz słusznie zauważa wpływ, jaki nauka i postęp technologiczny wywierają na rozwój gospodarczy. Powołując się na takich luminarzy jak Joseph Schumpeter czy kolejny noblista Robert Solow, Stiglitz broni swego stanowiska w sprawie polityki przemysłowej jako skutecznego narzędzia do wzmacniania krajów rozwiniętych i rozwijających się.

Nacisk, jaki Stiglitz kładzie na rozwój poprzez innowacyjność i postęp technologiczny, jest godny uwagi choćby z tego powodu, że pokazuje zmiany, jakie zachodzą w ekonomii głównego nurtu. Wreszcie odchodzi się od archaicznych wzorców rozwoju, w których środkiem pomocy krajom rozwijającym się był zastrzyk kapitału dla gospodarki i oczekiwanie, aż efekt doganiania podźwignie je z ubóstwa.

Mimo to przeformułowanie polityki przemysłowej, jakie proponuje Stiglitz, ma te same ograniczenia, co wcześniejsze modele, które powinny już trafić do lamusa. Przejście od promowania czołowych gałęzi przemysłu do popierania tych, które wykazują pozytywne efekty zewnętrzne, nie pomaga uniknąć podstawowych ograniczeń, jakie towarzyszą centralnie planowanej alokacji. Krótko mówiąc ― rządowi brak wiedzy i motywacji do skutecznego promowania polityki przemysłowej.

Podkreślając znaczenie idei, Stiglitz wysuwa klasyczny argument o dobrach publicznych, który mówi, że nowe rozwiązania przynoszą znaczne pozytywne efekty zewnętrzne, przez co są traktowane po macoszemu. Nacisk kładziony jest nie tylko na nowe rozwiązania, ale i na kształcenie, a w szczególności kształcenie poprzez działanie (kolejny ukłon w stronę teorii Solowa).  Profesor Stiglitz mówi:

Celem polityki przemysłowej wcale nie jest popieranie czołowych sektorów. Skuteczna polityka przemysłowa potrafi raczej wskazać źródła pozytywnych efektów zewnętrznych, czyli sektory, w których kształcenie może przynieść korzyści innym obszarom gospodarki.

Dużo jest w tej wypowiedzi niejasności. Przede wszystkim jak rozpoznać i ocenić te pozytywne efekty zewnętrzne? Wiele firm może całkiem słusznie zadeklarować większą wydajność, jeśli tylko będą miały więcej pieniędzy i czasu. Na jakiej podstawie obserwator miałby zdecydować, które firmy muszą się najwięcej nauczyć?

Obserwator musiałby nie tylko wybierać te firmy, które mają najwięcej do zaoferowania, ale jednocześnie być w stanie zapewnić im odpowiednie wsparcie finansowe. A zatem głównym filarem proponowanego przez Stiglitza modelu polityki przemysłowej jest uprzywilejowany dostęp do pożyczek i kredytów preferencyjnych. Jeśli rząd nie jest w stanie wygenerować środków w kraju, być może instytucja taka jak Bank Światowy (w latach 1997–2000 Stiglitz zajmował tam stanowisko głównego ekonomisty) mogłaby przyznać kredyty najbardziej opłacalnym przedsięwzięciom.

Taki protekcjonizm tłumaczony jest tym, że to, czego nauczy się dana firma, może zostać przeniesione na inne sektory gospodarki. Jednak nie do końca wiadomo, w jaki sposób wiedza w dziedzinie na przykład motoryzacji czy przemysłu ciężkiego da się przenieść na inne sektory. Z całej przyswojonej wiedzy część można wykorzystać gdzie indziej, jednak część będzie przydatna jedynie w konkretnych sytuacjach w danej firmie.

Ponadto nie ma żadnego teoretycznego argumentu, który pozwoliłby z góry założyć, że pewne firmy czy gałęzie przemysłu są bardziej otwarte na naukę i dzielenie się umiejętnościami niż inne. W praktyce firmy najlepiej uczą się na błędach. Wystarczy spytać dyrektora generalnego Netflixa, Reeda Hastingsa.

Co więcej, rynek i tak aktywnie przyczynia się do transferu wiedzy. Jako że zdobywanie wiedzy prowadzi do jej transferu, rynek zapewnia firmom odpowiednią motywację do importowania przydatnych umiejętności i technologii. Minęły czasy budowania życiowej kariery w jednej firmie, obecnie na porządku dziennym jest łowienie talentów u konkurencji. Wystarczy przyjrzeć się temu, co dzieje się w świecie inwestycji wysokiego ryzyka, aby dostrzec, że w dużym stopniu do sukcesu na tym polu przyczynia się umiejętność tworzenia zespołów składających się z ludzi pomysłowych i takich, którzy potrafią te pomysły skutecznie wcielić w życie.

Problem z czynnikami wywierającymi największy wpływ na losy polityki przemysłowej polega na tym, że więcej pieniędzy trafia zawsze do kieszeni lobbystów a nie na dofinansowanie działalności B&R. Jak na ironię, ożywienie polityki wsparcia przemysłu prawdopodobnie doprowadzi do sytuacji, w której rynek będzie generował mniej pomysłów, a w zamian rozwinie się „pogoń za rentą” firm liczących na rządowe wsparcie.

Wreszcie, z dozą sceptycyzmu należy postrzegać udział polityki przemysłowej w rozwoju międzynarodowym. Trzeba pamiętać, że wiele krajów boryka się z nieudolnym funkcjonowaniem instytucji publicznych i korupcją. Gdyby nawet udało im się prawidłowo wskazać pozytywne efekty zewnętrzne, zimna kalkulacja polityczna mogłaby doprowadzić do przekierowania potrzebnych funduszy do kieszeni kolesiów i popleczników. Biedne społeczeństwa potrzebują wolnych i otwartych rynków, które przyciągną zagranicznych inwestorów, a nie większej kontroli ze strony kleptokratów robiących prywatne interesy za publiczne pieniądze. Nadawanie pozorów szacowności okradaniu skarbu państwa może raczej zwiększyć korzyści szwajcarskich bankierów niż możliwości pomocy ubogim.

Koncepcja polityki przemysłowej Stiglitza powinna przejść tę samą drogę co Netflix w czasie szczęśliwie krótkiej przygody z Qwiksterem. Rynek dostarcza różnorakich źródeł motywacji dla firm, której mają coś ciekawego do zaoferowania. Z tego nawet noblista może czerpać naukę.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

Stewart Dompe

Pozostałe wpisy autora:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy