Frank Shostak
Profesor Stiglitz a Lord Keynes
Tłumaczenie: Tomasz Wyszyński

Najnowsze wydanie The Nation określa laureata nagrody Nobla z ekonomii 2001 Josepha Stiglitza mianem „buntownika z przyczyny”. Bardzo to naciągnięte jak na ekonomistę, który był starszym wiceprezesem Banku Światowego i który obstaje przy ortodoksyjnej doktrynie keynesowskiej, dominującym paradygmacie głównego nurtu ekonomicznej i politycznej teorii ostatnich pięćdziesięciu lat.

Keynesizm Stiglitza nie jest tylko kwestią przyzwyczajenia, tak jak to z wieloma ekonomistami bywa, lecz oznacza ścisłą doktrynalną przynależność. W swym ostatnim artykule, „MFW powinno nauczyć się ekonomii keynesowskiej” w Straits Times, Stiglitz posunął się nawet do wskrzeszenia frazesu ery New Dealu, że gospodarki rynkowe winić należy za cykle koniunkturalne.

Według Stiglitza,

Od początków kapitalizmu gospodarka rynkowa narażona była na fluktuacje – na boomy i kryzysy. Gospodarki kapitalistyczne nie dostosowują się same: Siły rynkowe mogą w końcu przywrócić pełne zatrudnienie w gospodarce, jak powiedział ekonomista John Maynard Keynes, ale w długim okresie wszyscy jesteśmy martwi.

Jednakże cykle koniunkturalne nie są powodowane przez gospodarkę rynkową. Są one rezultatem interwencjonistycznej polityki monetarnej władz centralnych. Monetarna teoria cyklów koniunkturalnych rozwinięta przez Ludwiga von Misesa dostarcza dokładnego wyjaśnienia zjawiska cyklu koniunkturalnego. Odnosi się do działań, które jak zając wyskakują z kapelusza luźnej polityki monetarnej banku centralnego.

Tak więc, gdziekolwiek bank centralny rozluźnia swe monetarne stanowisko, wprawia w ruch boom gospodarczy poprzez przesunięcie realnych funduszy od działalności generujących bogactwo do różnych błędnych działalności, których nie umożliwiłby wolny, nieskrępowany rynek.

Gdziekolwiek bank centralny zmienia swe stanowisko na przeciwstawne, spowalnia to bądź też kładzie kres przesuwaniu funduszy do błędnych działalności, a to z kolei ukróca ich istnienie. Mówiąc krótko, powodem cyklu koniunkturalnego jest polityka monetarna banku centralnego, a nie kapitalizm. Co więcej, na nieskrępowanym rynku błędy ludzkie mają tendencję do autokorekty. A korekty te są najczęściej prędkie.

Idąc w ślady Keynesa, Stiglitz uważa, że ekspansjonistyczna polityka monetarna wraz z fiskalną muszą być używane w ciężkich gospodarczo czasach. Stiglitz wierzy także, ponownie podążając za Keynesem, że polityka fiskalna jest bardziej efektywna niż monetarna. Jednakże, bez względu na stan gospodarki, każda działalność gospodarcza musi być jakoś finansowana. Ani drukowanie pieniądza, ani ekspansjonistyczna polityka fiskalna nie tworzą bogactwa.

Luźna polityka monetarna i fiskalna przenoszą zasoby twórców bogactwa w ręce jego konsumentów. Dlatego żadna z nich nie może pomóc gospodarce, jeśli pojawi się tam wsparcie w postaci bogactwa, kapitału i oszczędności. Jest mitem, że polityka fiskalna może być bardziej efektywna niż monetarna w pobudzaniu gospodarki. Żadna z tych polityk w ogóle nie jest. Tylko powiększająca się baza kapitałowa, oparta na oszczędnościach i zyskownych inwestycjach, „pobudza” gospodarkę.

Stiglitz jest zdania, że w rozwiniętych gospodarkach ekonomia keynesowska jest podstawą konstruowania strategii politycznej i prognoz gospodarczych. Sugeruje również, że z powodu keynesowkiej polityki w rozwiniętych gospodarkach okresy rozwoju są dłuższe, a kryzysy płytsze i krótsze.

Jest wielką tragedią, że ekonomia keynesowska jest dla większości ekonomistów i polityków podstawą rozumowania. To, że w rozwiniętych gospodarkach okresy rozwoju są dłuższe, a recesje krótsze spowodowane jest obecnością zgromadzonego kapitału i mocą wolnej przedsiębiorczości, a nie tym, że keynesowskie recepty działają. Są jednak pewne symptomy, że może to nie potrwać już długo. Przykładowo, napływ oszczędności jest ledwo dostrzegalny, a indywidualne zadłużenie na rekordowym poziomie.

Jako dowód słuszności keynesowskiej polityki, Stiglitz podkreśla, że

Uczymy się zarówno z porażek, jak i sukcesów polityki gospodarczej. Kiedy Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) wymusił ogromne cięcia wydatków w Azji Południowo-Wschodniej, produkcja w tych krajach spadła dokładnie tak, jak przewidziała keynesowska teoria.

Ale produkcja w tych gospodarkach spadła nie z powodu cięć w wydatkach rządowych, lecz dlatego, że prowadzone uprzednio luźna polityka monetarna i fiskalna poważnie zmniejszyły ilość zdolnych do zainwestowania zasobów. Cięcia w wydatkach rządu ujawniły tylko rzeczywistość – że nie zostało już za dużo do zainwestowania.

Jeśli zwiększanie wydatków rządowych napędza gospodarkę, to dlaczego ciągle doświadczamy wielu problemów ekonomicznych? Według keynesowskiej magicznej formuły, wszystko, czego potrzeba, to zwiększenie wydatków rządowych, a reszta przyjdzie sama. Gdyby ten pogląd był prawdziwy, to bieda na świecie zostałaby wyeliminowana dawno temu.

Ale to nie tak, utrzymuje Stiglitz:

Na początku 1998 roku, kiedy byłem głównym ekonomistą Banku Światowego, prowadziłem rozmowy z ministerstwem skarbu Stanów Zjednoczonych i MFW na temat Rosji. Powiedzieli, że jakakolwiek stymulacja rosyjskiej gospodarki napędziłaby inflację.
To było nadzwyczajne przyznanie się do winy: poprzez swoją politykę transformacji zdołali, w zaledwie kilka lat, zmniejszyć produkcyjne zdolności drugiego światowego supermocarstwa o ponad 40%. Niszczycielski rezultat, większy niż jakiejkolwiek wojny.
W sierpniu 1998 roku, wraz z dewaluacją rubla, przetestowaliśmy alternatywne, keynesowskie hipotezy: produkcja wzrosła, i to relatywnie szybko, pokazując, że nadmiernie twarda polityka spowodowała niepotrzebnie bezczynność ludzkich i fizycznych zasobów, i niepotrzebne cierpienie.

W rzeczywistości, zdolności produkcyjne załamały się nie z powodu twardości, lecz z powodu wcześniejszych luźnych polityk. Na przykład, roczna stopa wzrostu pieniądza M1 oscylowała między styczniem 1993 a kwietniem 1996 pomiędzy 120 a 500%. Środki twardej polityki tylko uzewnętrzniły stopień zniszczenia spowodowany przez luźną politykę monetarną. Poprawa koniunktury nastąpiła, ponieważ coś jeszcze pozostało w „puli” i ponieważ twarda polityka pomogła wzmocnić bazę dla przyszłego stabilnego wzrostu.

O kryzysie argentyńskim Stiglitz napisał,

Co godne uwagi, MFW bardzo wolno pojmował pewne rzeczy. Choć rozpoznał poniewczasie pomyłkę swej polityki fiskalnej w Azji Południowej, to jednak powtórzył ją w Argentynie, wymuszając cięcia wydatków, które pogłębiły recesję i zwiększyły bezrobocie do punktu, gdzie wszystko się ostatecznie rozpadło.
Nawet teraz MFW nie uznał tego doświadczenia: Ciągle upiera się przy dalszych cięciach jako warunku pomocy. Kontynuuje upieranie się przy alternatywnej „teorii” ekonomicznej – teorii, którą prof. Keynes zwalczał ponad 60 lat temu. W paru słowach, walczył on przeciw poglądowi, że jeśli tylko kraje zredukowałyby swoje deficyty, przywrócone zostałoby zaufanie, powróciłyby inwestycje, a ich gospodarki znów osiągnęłyby pełne zatrudnienie.

Ale cięcia w wydatkach rządowych nie spowodowały obecnego kryzysu w Argentynie. Jest kilka czynników odpowiedzialnych za ten kryzys. Przed wprowadzeniem izby walutowej i kotwicy walutowej[1], podaż pieniądza rosła o ponad 100% rocznie. MFW należy więc winić za aprobowanie przywiązania do dolara, podczas gdy peso było niezmiernie przewartościowane. Zniszczyło to sektor eksportowy.

Co więcej, wysoka stopa wzrostu pieniądza poważnie zniekształciła strukturę produkcji i uszczupliła jej bazę kapitałową. MFW myli się skupiając się na redukcji deficytu budżetowego. W centrum zainteresowania powinna leżeć redukcja wydatków rządowych, której sprzeciwia się Stiglitz.

Cięcie rządowych wydatków jest błogosławieństwem dla wytwórców bogactwa, uwalniając własność dla produktywnego użytku. Dlaczego więc miałoby być widziane jako zła wiadomość? Oczywiście, cięcie wydatków rządowych jest niekorzystne dla różnych działalności, które tylko konsumują prawdziwe bogactwo, nie wnosząc nic do zdolności produkcyjnej. Jeśli procent tych działalności przewyższa procent wytwarzających bogactwo, gospodarka będzie cierpieć. Agresywne wydatki rządowe tylko dalej uszczuplą zapas zasobów inwestycyjnych, przedłużając kryzys. Dobrym przykładem jest Japonia. Agresywna polityka keynesowska jest tam używana od ponad 10 lat, a w gospodarce ciągle trwa bessa. Z pewnością keynesiści powinni teraz przyznać, że te polityki są receptą na katastrofę.

Na zakończenie Stiglitz stwierdza:

Ekonomia jest trudna, ponieważ nie możemy przeprowadzać kontrolowanych eksperymentów. Lecz mamy bogate doświadczenie, z którego wyciągamy wnioski. Całe to bogactwo doświadczenia idzie w jednym kierunku: Nauki prof. Keynesa są bardzo aktualne, a Argentyna byłaby dziś w dużo lepszym stanie, gdyby jego uwagi zostały wzięte do serca.

Rzeczywiście, mamy bogate doświadczenie – które to jasno wskazuje, że keynesowska polityka, opierająca się na poglądzie, że coś może powstać z niczego, odpowiedzialna jest za gospodarczą nędzę na świecie. Nauki prof. Keynesa mogą być ciągle aktualne, lecz zabijają one gospodarki na całym świecie.


[1] Znakomitą krytykę izby walutowej przeprowadził N. Gertchev, „The Case Against Currency Boards”, The Quarterly Journal of Austrian Economics, tom 5., nr 4., zima 2002, s. 57-75, wersja on-line: http://www.mises.org/journals/qjae/pdf/qjae5_4_6.pdf (przyp. tł).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Cytat:
  • Najpewniej nie jest przesadą rzec, że każdy znaczący postęp w teorii ekonomii ostatnich stu lat był kolejnym krokiem konsekwentnego stosowania subiektywizmu. Friedrich von Hayek
Mecenasi
Wspieraj Nas>>
W lipcu i sierpniu wsparli nas:
Pan Michał Basiński
Pan Marek Bernaciak
Pan Tomasz Bethke
Pan Wojciech Bielecki
Pan Bartosz Biernacki
Pan Paweł Bochnowski
Pan Rafał Boniecki
Pan Michał Brański
Pani Dominika Buczek
Pan Przemysław Buszka
Pan Mirosław Cierpich
Pan Szymon Curyło
Pan Maciej Czaplewski
Pan Maciej Czyż
Pan Marcin Dabkus
Pan Wojciech Dąbek
Pan Michał Dębowski
Pan Daniel Długozima
Pan Paweł Drożniak
Pan Tomasz Dworowy
Pan Dariusz Dziadkowski
Pan Mariusz Dziechciaronek
Pan Tomasz Gaździk
Pan Rafał Główczyński
Pan Sebastian Glapiński
Pan Wiktor Gonczaronek
Pan Marek Górecki
Pan Witold Grabowski
Pan Karol Grodzicki
Pan Tomasz Gruszecki
Pan Stanisław Gruszka
Pan Jarosław Grycz
Pan Adrian Grzemski
Pan Maciej Grzymkowski
Pan Karol Handzel
Pan Tomasz Hrycyna
Pan Stanisław Hyrnik
Państwo Paulina i Przemysław Hys
Pan Michał Idec
Pan Tomasz Jabłoński
Pan Kazimierz Jacoń
Pan Łukasz Jasiński
Pan Piotr Jasiński
Pan Dominik Jaskulski
Pan Paweł Jegor
Pan Tomasz Jetka
Pan Gustaw Jokiel
Pan Dominik Jureczko
Pan Paweł Jurewicz
Pan Jan Kłosiński
Pan Jan Kochman
Pan Sylwester Kozak
Pan Mateusz Kozłowski
Pan Krzysztof Kożuchowski
Pan Sławomir Krawczyk
Pan Krzysztof Krzaczkowski
Pan Wojciech Kukla
Pani Paulina Kurzyk
Pan Stanisław Kwiatkowski
Pan Paweł Lewandowski
Pan Sławomir Majewski
Pan Tomasz Malinowski
Pan Miłosz Mazurkiewicz
Pani Joanna Morawska
Państwo Magdalena i Marcin Moroniowie
Pan Igor Mróz
Pani Wanda Musialik
Pan Mateusz Musielak
Pan Tomasz Netczuk
Pan Filip Nowicki
Pani Karolina Olszańska
Pan Zbigniew Ostrowski
Pan Wojciech Paryna
Pan Tomasz Pawlak
Pan Paweł Pietrasiński
Pan Mateusz Pigłowski
Pan Bartosz Pilarski
Pan Mikołaj Pisarski
Pan Dominik Pobereszko
Pan Bartłomiej Podolski
Pan Paweł Pokrywka
Pan Arkadiusz Przybyłek
Pan Adrian Przybysz
Pan Artur Puszkarczuk
Pan Michał Puszkarczuk
Pan Dawid Robaczyński
Pan Piotr Różański
Pan Jakub Sabała
Pan Adam Skrodzki
Pan Michał Sobczak
Pan Karol Sobiecki
Pan Radosław Sobieś
Pan Piotr Sowiński
Pan Ryszard Staszowski
Pan Mikołaj Stempel
Pan Ryszard Strzelecki
Pan Dawid Szczepański
Pan Łukasz Szostak
Pan Grzegorz Sztemborowski
Pan Dariusz Szumiło
Pan Tomasz Tarczyk
Pan Jarosław Tyma
Pan Jan Tyszkiewicz
Pani Anna Wajs
Pan Adam Wasielewski
Pan Waldemar Wilczyński
Pan Tomasz Wojtasik
Pan Jakub Wołoszyn
Pan Mateusz Wójcik
Pan Adrian Wróble
Pani Mariola Zabielska-Romaszewska
Pan Karol Zdybel
Pan Jakub Zelek
Pan Marek Zemsta
Pracownik Santander Bank

Łącznie otrzymaliśmy 10 949,39 zł. Dziękujemy wszystkim Darczyńcom!

Znajdź się na liście>>
Lista mecenasów>>