Machaj: Mises – dogmatyk?

15 lutego 2008 Historia myśli ekonomicznej komentarze: 4

Autor: Mateusz Machaj

Jedną z bardziej znanych legend jest ta o Misesie nietolerancyjnym i dogmatycznym, zupełnie nie akceptującym odrębności poglądów. Głównym dowodem przeciw niemu ma być to, że w trakcie jednej z debat Mont Pelerin Society (podobno stowarzyszenia klasycznych liberałów) Austriak wstał i powiedział stanowczym głosem: „Jesteście bandą socjalistów”, po czym opuścił pokój. O zdarzeniu tym opowiedział jeden z uczestników owego spotkania Milton Friedman, który ze względu na ogromną niechęć do austriackiej teorii starał się podkreślać rzekomą nietolerancyjność Misesa wobec ludzi o odmiennych przekonaniach.

Historię tę uzupełnia się często opowieścią o tym, jakoby Mises obraził się na swojego wieloletniego przyjaciela Fritza Machlupa i zerwał z nim wszelkie stosunki, kiedy tamten opowiedział się za płynnymi kursami walutowymi (odrzucając standard złota).

Sprawa jest jednak dużo poważniejsza niż sugerują te dwie opowiastki, co przekonująco wykazuje Huelsmann w biografii Misesa (Huelsmann 2007, s. 871). Mises zawsze tolerował ludzi o odmiennych poglądach, ponieważ wychował się w środowisku, które dawało możliwość kontaktu z różnymi nacjami, religiami i poglądami. Nieustannie stykał się z interwencjonistami i socjalistami. Przez lata przyjaźnił się z Gottfriedem Haberlerem, który był większym zwolennikiem etatyzmu niż Machlup. Świadkiem na jego ślubie był nie kto inny jak jego przyjaciel Hans Kelsen, którego z pewnością nie można nazwać klasycznym liberałem (już widzę zdziwienie na twarzy prawników, którzy wiedzą kim był Kelsen).

O co zatem mogło chodzić w przypadku Machlupa i spotkania Mont Pelerin? Odpowiedź jest dosyć prosta: chociaż Mises odnosił się z dużą tolerancją do socjalistów i ludzi o odrębnych poglądach, to miał mało wyrozumiałości dla etatystów, którzy chcieli uchodzić za „liberałów”. Dyskusja w Mont Pelerin dotyczyła redystrybucji dochodów. Niektórzy bronili tezy, że w pewnych wypadkach redystrybucja jest uzasadniona. Nie znamy dokładnie przebiegu tej dyskusji, jednakże reakcja Misesa (o ile Friedman opisuje ją wiernie) świadczyłaby o tym, że propozycje, które padały z ust rzekomych liberałów, mogły być bliższe tradycjom socjaldemokratycznym niż wolnorynkowym. Zresztą wśród członków stowarzyszenia byli zwolennicy rozwiązań interwencjonistycznych, zaawansowanych regulacji przemysłu, polityki antytrustowej czy pieniężnej „antycyklicznej”. Reakcja Misesa stanowiła również ostrzeżenie przed tym, czym może się stać Mont Pelerin Society. Z dzisiejszej perspektywy misja szerzenia poglądów klasycznego liberalizmu przez to stowarzyszenie okazała się zupełną klapą. Głównie dlatego, że w stowarzyszeniu tym paradowało coraz więcej malowanych liberałów, a coraz części zaczęli witać politycy zorientowani na krótkookresową walkę interesów.

Niechęć Misesa do Machlupa z kolei wynikała z tego, że Mises doskonale znał jego poglądy. Ich przyjaźń zaczęła się jeszcze w Austrii. Obaj mieli podobne pochodzenie i wychowywali się w pokrewnym środowisku. Mises uważał Machlupa za jednego ze swoich zdolniejszych uczniów, jeśli nie najzdolniejszego (żadnego dzieła Hayeka, czy Rothbarda nie pochwalił tak jak habilitacji Machlupa, którą nazwał arcydziełem). Późniejsza niechęć Misesa wynikała z tego, że zdawał sobie sprawę z nieuczciwości Machlupa, który stał się karierowiczem. Jego rzekoma zmiana poglądów była wynikiem przemyślnego koniunkturalizmu. Machlup chciał zyskać sobie poklask określonych kręgów w Stanach Zjednoczonych.

Widać to szczególnie w wymianie listów między Misesem i Machlupem, które cytuje w swojej biografii Huelsmann (2007, s. 861). Otóż Machlup przygotowywał się do spotkania z przedstawicielami związków zawodowych. Chciał za wszelką cenę uniknąć powiedzenia im wprost ekonomicznej prawdy o ich działalności, którą zna każdy ekonomista, nie tylko austriacki, mianowicie tego, że związki zawodowe i płace minimalne nie zwiększają ogólnego poziomu płac, lecz powodują bezrobocie. Machlup napisał list do Misesa, w którym pytał go, jak uniknąć tego tematu. Zastanawiał się, czy nie byłoby lepiej zwrócić uwagę na jakieś „ogólne” regulacje dotyczące globalnego zwiększania płac. Mises odpowiedział mu, aby przekazał im, żeby „uwolnili się od błędnych  idei” i „postudiowali ekonomię”, a dopiero „potem przekonywali innych”. Odtąd stosunki między przyjaciółmi zaczęły się ochładzać. Machlup przyczynił się jeszcze do ich rozluźnienia, sprowadzając problematykę ustanowienia standardu złota do kwestii nacisków lobby producentów kruszcu (nota bene dzisiejsi przeciwnicy standardu kruszcowego też tak rozumują, zapominając, że najważniejszy aspekt to kwestia wyboru między wolnością rynku pieniądza a przymusem narzucanym przez państwo). Przypadek Haberlera pokazuje dobitnie, że Mises mógł utrzymywać relacje z ludźmi o zdecydowanie odmiennych poglądach. Nie przepadał natomiast za oportunizmem i służalczością, polegającą na handlowaniu poglądami za określone korzyści.

Wszystko to oczywiście szczegóły. O wiele ważniejsze jest to, czy ci wszyscy panowie mają rację w swoich teoriach. Mimo wszystko są to szczegóły interesujące – zwłaszcza, że o przytaczanych tu faktach często nie mówi się pełnej prawdy.


Huelsmann, Joerg Guido. 2007. Mises: The Last Knight of Liberalism. Auburn, Al.: Ludwig von Mises Institute.

Wywiad z Miltonem Friedmanem. http://www.pbs.org/wgbh/commandingheights/shared/minitextlo/int_miltonfriedman.html.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Mateusz Machaj

O Autorze:

Mateusz Machaj

dr hab. Mateusz Machaj - Instytut Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Wrocławskiego, założyciel oraz główny ekonomista Instytutu Misesa.

Pozostałe wpisy autora:

4 Komentarze “Machaj: Mises – dogmatyk?

  1. czy ktoś wię dlaczego milton friedman był niechętny autryjackiej szkole? przecież on również był jednym z obrońców wolengo rynku.

  2. Przedostatni akapit bazuje na błędnej interpretacji tekstu Hulsmanna (str. 861). Adresatem zacytowanego fragmentu NIE był Machlup, ale członkowie Izby Handlowej, do której przemawiać miał Machlup. U Hulsmanna idzie to tak:
    „Mises odpowiedział [proszącemu o radę Machlupowi], że sam powiedziałby Izbie: ‚Po pierwsze, porzućcie fałszywe idee. Postudiujcie ekonomię. A potem idźcie i przekonajcie innych'”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nasi darczyńcy