Reisman: Prawdziwa katastrofa dla Trzeciego Świata – bezrobocie

13 sierpnia 2013 Ekonomia pracy i demografia komentarze: 2

Autor: George Reisman
Źródło: mises.org
Tłumaczenie: Monika Butryn
Wersja PDF

trzeciego swiataNiedawna katastrofa w fabryce odzieży w Bangladeszu (24 kwietnia 2013 r. ― przyp. tłum.), której skutkiem była śmierć ― zgodnie z ostatnimi obliczeniami ― ponad 1100 pracowników, doprowadziła do światowego oburzenia nie tylko wobec właściciela budynku, ale również wobec innych, wiodących sprzedawców ze Stanów Zjednoczonych i Europy, którzy handlowali produktami wytwarzanymi w tej fabryce. Wymaga się od nich odpowiedzialności za warunki pracy w zakładach, które dostarczają im produktów oraz zaprzestania współpracy z fabrykami niezapewniającymi ludzkich warunków pracy i bezpieczeństwa i niewypłacających godnych wynagrodzeń.

Wymagania te wynikają z przekonania, że biznesmeni i kapitaliści pozbawieni rządowego nadzoru i kierowani żądzą zysku, płacą pensje zapewniające jedynie minimum przeżycia swoim pracownikom. Ci zaś często zmuszeni są do pracy w nadgodzinach, w nieludzkich warunkach. Co więcej, zyski, które pracodawcy „wyciskają” z pracowników, przekazywane są do rąk kapitalistów jako swoisty fundusz łapówkowy. Niewielka część tych pieniędzy wraca do pracowników, od których sumy te pochodzą lub w których imieniu były one wykorzystywane. I to wszystko dzieje się bez żadnych negatywnych efektów, może z wyjątkiem pozbawienia kapitalistów części ich, nieuczciwie zresztą zdobytych, środków. Przyjmuje się za pewnik, że powodem braku w Stanach Zjednoczonych oraz w zachodniej Europie takich warunków pracy, jakie istnieją w Bangladeszu oraz w innych krajach Trzeciego Świata, jest kodyfikacja prawa pracy i wprowadzenie przepisów socjalnych, oraz że koniecznym jest rozciągnięcie takich rozwiązań prawnych na kraje, które ich jeszcze nie posiadają.

Każdy aspekt tych przekonań jest błędny, a ich konsekwencje są wysoce szkodliwe, przede wszystkim dla pracowników z Trzeciego Świata, z których gros żyje już na granicy śmierci głodowej lub są nią zagrożeni dlatego, że zupełnie niepotrzebnie podnoszone są koszty ich zatrudnienia poprzez arbitralne podnoszenie płac i wymogi związane z warunkami zatrudniania. Wszystko to dzieje się ich kosztem, na co nie mogą sobie pozwolić.

Jednym z najbardziej podstawowych postulatów ekonomii jest to, że im wyższa cena jakiegoś dobra, tym mniejsza jego ilość będzie zakupiona. Tyczy się to w takim samym stopniu pracy, jak i dóbr. Jeśli stawki płac w Bangladeszu będą arbitralnie zwiększane, mniej ludzi będzie można zatrudnić. W takim wypadku pracownicy, którzy zarabialiby niskie stawki, nie zarobią żadnych. Pomrą z głodu. Jeśli wymagane będzie, by pracodawcy w Bangladeszu doprowadzili do poprawy warunków pracy, co nie będzie im się opłacało, koszty tej poprawy równoważne będą z kosztami podniesienia płac. To również prowadzi do bezrobocia. Można go uniknąć jedynie poprzez obniżenie płac pracowników tak, by zrównoważyć koszty poprawy warunków. W tym przypadku będzie to sytuacja porównywalna do zmuszenia pracowników, by oddali część swoich, marnych już, zarobków na rzecz udogodnień, na które ich nie stać.

Nie są to efekty, których pragnęliby zwolennicy poprawy warunków pracy. Chcą oni bowiem wyższych płac oraz lepszych standardów zatrudnienia. Ich problem polega jednak na tym, że nie zdają sobie sprawy, co jest tak naprawdę konieczne, by osiągnąć taki rezultat.

A taki rezultat jest możliwy, jeśli zostawi się w spokoju firmy w Bangladeszu i w innych krajach Trzeciego Świata i pozwoli im się na to, by były tak zyskowne, jak tylko mogą być. (Oczywiste powinno być, że zniszczenie fabryki oraz jej wyposażenia nie było zyskowne i chociaż uzasadnione może być pociągnięcie właściciela do odpowiedzialności za lekkomyślność i niedbalstwo, to czystym absurdem jest oskarżanie go o chęć osiągnięcia zysków, jako że jedyne, co osiągnął i co mógł osiągnąć poprzez takie zachowanie, to całkowita strata).

Znaczne zyski, jakie można osiągnąć w kraju Trzeciego Świata, jeśli nie napotykają zbyt wielu przeszkód, zostaną przekształcane w oszczędności i inwestycje, głównie w tym właśnie kraju. Jak pokazują przykłady Tajwanu, Korei Południowej, a obecnie nawet kontynentalnych Chin, postępujące wdrażanie takich działań przynosi znaczną akumulację środków produkcji w takim kraju ― jak na przykład nowych fabryk z coraz lepszym wyposażeniem. To z kolei prowadzi do zwiększenia konkurencyjności na rynku pracy, co wiąże się ze wzrostem płac. Gdy tak się dzieje, pracownicy są w stanie wyrazić zgodę na mniejsze podwyżki płac w zamian za poprawę warunków pracy, co musi stać się ich kosztem.

Wolność gospodarcza, a nie rządowy nadzór, jest drogą, którą podąża bogactwo narodów.

Podobał Ci się artykuł?

Wesprzyj nas
Avatar

O Autorze:

George Reisman

Pozostałe wpisy autora:

2 Komentarze “Reisman: Prawdziwa katastrofa dla Trzeciego Świata – bezrobocie

  1. ‚to czystym absurdem jest oskarżanie go o chęć osiągnięcia zysków, jako że jedyne, co osiągnął i co mógł osiągnąć poprzez takie zachowanie, to całkowita strata).”

    Czystym absurdem jest oskarżanie go o CHĘĆ straty. Oczywiście,że kierował się CHĘCIĄ zysku, która prawdopodobnie go zaślepiła tak,że nie raczył zadbać o swoich pracowników. I chciwość została ukarana stratą. Są jakieś granice propagandy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *